Widzisz pożar traw? Dzwoń!

Image

W powiecie stalowowolskim odnotowano 40 zdarzeń związanych z wypalaniem traw. Strażacy apelują do mieszkańców, by zgłaszali takie pożary bez obawy, że zostaną uznani za podpalaczy.

Od wielu lat wiosna jest newralgicznym okresem, kiedy to wzrasta ilość pożarów łąk i nieużytków. Im za oknem panuje lepsza pogoda, tym takich zdarzeń jest więcej. Wśród osób wypalających grunty panuje przekonanie, że po takim zabiegu gleba będzie żyźniejsza. Rzeczywistość jest jednak inna, postępowanie prowadzi jedynie do wyjałowienia ziemi. Ogień bardzo szybko rozprzestrzenia się niosąc spustoszenie w środowisku naturalnym. Zdarza się, że dociera do zabudowań ludzkich. Kilka lat temu doszło do takiego zdarzenia w gminie Pysznica, gdzie właściciel łąki sam podpalił swój grunt, a później próbował go gasić doznając poważnych poparzeń. Po kilku dniach zmarł w szpitalu.

Szacuje się, że za około 90% pożarów nieużytków odpowiada człowiek.

- Do 10 kwietnia odnotowaliśmy 40 zdarzeń dotyczących wyłącznie pożarów traw na ogólną powierzchnię 17 hektarów. Na dzień dzisiejszy mamy przykład bardzo dużego pożaru w sąsiednim powiecie, w powiecie tarnobrzeskim, gdzie zostało strawionych 60 hektarów nieużytków i upraw rolnych, w tym półtora hektara lasu. W gaszeniu brały udział nie tylko samochody, ale i samoloty. To nie tylko wydatek dla kogoś, kto traci na tym, bo ta ziemia się wyjałowi, ale również dla poszczególnych budżetów, gdyż są to też nakłady finansowe- mówi Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej młodszy brygadier Robert Lebioda.

W roku 2017 r. w powiecie stalowowolskim odnotowano 160 zdarzeń dotyczących pożarów upraw rolnych, dodatkowo ok. 70 związanych było z wypalaniem traw i trawników na terenach nierolniczych. Najwięcej pożarów miało miejsce w marcu, bo aż 97. W stosunku do roku 2016 nastąpił ich wzrost o 85 zdarzeń. Statystyki wskazują, że zarzewia ognia są lokalizowane i likwidowane w początkowej fazie pożaru, dlatego 93,4% to pożary małe- takie, w których straty są najmniejsze.

W ubiegłym roku odnotowano również 24 pożary średnie. Większość z nich dotyczyła pożarów suchych traw i nieużytków. Najwięcej tego typu zdarzeń miało miejsce w gminie Zaleszany. Odnotowano też 1 pożar duży. Na powierzchni około 10 ha paliły się nieużytki rolne w Kępie Rzeczyckiej.

- Ustawa mówi o tym, że wypalanie łąk, pastwisk, nieużytków, placów przydrożnych, pasów przydrożnych, szlaków kolejowych podlega karze aresztu lub grzywny. Kara grzywny może wynosić do 5 tys. zł, natomiast w przypadku, kiedy strawione zostały mienia o dużej wartości, może to być nawet więzienie do lat 10. Nie ma tu żadnych przesłanek do tego, abyśmy wypalali te trawy, dlatego z naszego miejsca apelujemy do wszystkich mieszkańców o rozważne obchodzenie się z ogniem w miejscach, gdzie są suche trawy oraz żeby nie następowało celowe podpalanie nieużytków- mówi Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej młodszy brygadier Robert Lebioda.

Materiał video














Komentarze

Dodaj swój komentarz

By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 1 =
~klecha

ja dzwonil nie bede topie w sanie albo wrzucam w ogien, zanim wy przyjedziecie to wylacze goscia juz 10 razy co najmniej

~Kolo

Leb se wypal. Co zrobic jak bezmozgowi nie wytlumaczysz. 5 tys kary i nie wazne czy ma czy nie. Komornik i zabierac wszystko takiemu

silwer

Zamiast gasić pożary , to w okresie wiosennym powinny być patrole strażaków i policjantów które prewencyjnie monitorowały tereny które od lat są regularnie w tym czasie wypalane. Wlepeinie kilku mandatów i rozgłoszenie tego w mediach raz na zawsze zlikwiduje ten problem. 500 zł mandatu to by ostudziło wielu. Także OSP powinna wystawiać swoje patrole i powinni być opłacani za prewencję a nie tylko za akcję w pożarach, bo od lat oni postrzegani są jako Ci którym na rękę jest wypalanie wiosenne traw.

~szymek

trawy sie powinno wypalac i basta