NawigacjaStart » Forum » Off-Topic » Psycholog dyżurny - czynne 24 godziny na dobę »
Nowy Temat Odpowiedz
1 2 »
Córka bardzo nieśmiała,
Posty: 9
Dołączył: 1 Gru 2016r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 1 Gru 2016r. 11:43  
Cytuj
Córka bardzo nieśmiała.
Nie rozmawia z innymi ludźmi, jest jej trudno poznać kogoś innego.
Ona ma 23 lata

Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 732
Dołączył: 2 Lip 2008r.
Skąd: Stalowa Wola
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 1 Gru 2016r. 11:43  
Cytuj

Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 161
Dołączył: 6 Maja 2012r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 1 Gru 2016r. 12:09  
Cytuj
i co w zwiazku z tym?zaklopotany

Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 2320
Dołączył: 5 Marz 2009r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 20%
ff
Wysłany: 1 Gru 2016r. 13:21  
Cytuj
CYTAT
Córka bardzo nieśmiała.
Nie rozmawia z innymi ludźmi, jest jej trudno poznać kogoś innego.
Ona ma 23 lata

Bądź konkretny, podaj jakąś cenę cokolwiek? Jak mamy Ci pomóc? umiech

Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 327
Dołączył: 13 Maja 2010r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 1 Gru 2016r. 17:35  
Cytuj
Też jestem bardzo nieśmiała i wiem, że jest to duży problem. Mi pomogło pójście do pracy. Tam nie ma wyjścia. Początki są mega trudne, ale trzeba się przełamać. Poznaje się ludzi i trzeba z nimi rozmawiać. Człowiek otwiera się na innych czy chce czy nie. Tyle, że moja praca polega na ciągłym kontakcie i rozmowie z ludźmi. Ale naprawdę rozumiem w czym problem.

Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 1384
Dołączył: 15 Gru 2015r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 80%
ff
Wysłany: 1 Gru 2016r. 20:16  
Cytuj

Zwykle jest tak, że nieśmiałość wynika z braku pewności siebie, a brak pewności siebie z braku poczucia swojej wartości. Na to nie ma tabletki. Człowiek musi zacząć myśleć o sobie, jako o KIMŚ.


Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 2320
Dołączył: 5 Marz 2009r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 20%
ff
Wysłany: 2 Gru 2016r. 05:49  
Cytuj
Nacht - nieśmiały, stroniący od ludzi, niepewny siebie, z zachwianym poczuciem własnej wartości miłośnik młodych kobiet, broni i militariów. Trochę straszno.

Żeby nie było, że OT. Tak sobie myślę, że jak dziewczyna ma się zachowywać, jeżeli rodzic potrafi się tak "logicznie" wypowiadać? umiech

Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 135
Dołączył: 20 Lis 2015r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 2 Gru 2016r. 09:20  
Cytuj
CYTAT
Tak sobie myślę, że jak dziewczyna ma się zachowywać, jeżeli rodzic potrafi się tak "logicznie" wypowiadać? umiech

Otóż to umiech

Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 1384
Dołączył: 15 Gru 2015r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 80%
ff
Wysłany: 2 Gru 2016r. 09:47  
Cytuj

Moim zdaniem, dziewczyna potrzebuje więcej swobody w zakresie stylu życia. Z czasem nabierze śmiałości.


Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 1438
Dołączył: 18 Lip 2013r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 60%
ff
Wysłany: 2 Gru 2016r. 11:54  
Cytuj
CYTAT
Przyjdź kochanie do mnie, już ja cię ośmielę, zrobimy takie rzeczy że w najdzikszych snach ci się nie śniło.


Póki co musisz zadowolić się sam sobą umiech

"Jeden tam tylko jest porządny człowiek:prokurator;ale i ten,prawdę mówiąc,świnia"-Mikołaj Gogol
Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 1384
Dołączył: 15 Gru 2015r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 80%
ff
Wysłany: 2 Gru 2016r. 12:26  
Cytuj

@ kapade

Tobie udało się to przełamać, ale nie każdy potrafi.
Jest na to nawet specjalnie określenie - tzw. "fobia społeczna":

https://pl.wi(...)%82eczna

Dlatego napisałem, że córce autorki należy dać możliwie jak najwięcej swobody w zakresie stylu życia.


Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 9
Dołączył: 1 Gru 2016r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 6 Gru 2016r. 10:40  
Cytuj
CYTAT
Też jestem bardzo nieśmiała i wiem, że jest to duży problem. Mi pomogło pójście do pracy. Tam nie ma wyjścia. Początki są mega trudne, ale trzeba się przełamać. Poznaje się ludzi i trzeba z nimi rozmawiać. Człowiek otwiera się na innych czy chce czy nie. Tyle, że moja praca polega na ciągłym kontakcie i rozmowie z ludźmi. Ale naprawdę rozumiem w czym problem.


Mam nadzieje że w prace zmoże przełamać siebie.
Teraz ona chodzi do pracy, ale dalej jest cicha i nie dużo rozmawia z kolegami.

Nie wiem jak dokładnie opisać jej problem.
Po prostu, chociaż mieszka osobno, ciągle codziennie z nami rozmawia i nie chcę zacząć żyć jak dorosła. Może potrzebuję czasu na znalezienie siebie.

Bardzo dziękuję wszystkim za odpowiedz.

Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 1384
Dołączył: 15 Gru 2015r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 80%
ff
Wysłany: 9 Gru 2016r. 10:51  
Cytuj

Jak ma pracę i własne mieszkanie, to raczej pomocy nie potrzebuje. Myślałem że piszesz o jakiejś nastolatce (15-20 lat)...


Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 286
Dołączył: 12 Lip 2012r.
Skąd: Stalowa Wola
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 9 Gru 2016r. 11:57  
Cytuj
CYTAT
CYTAT
Też jestem bardzo nieśmiała i wiem, że jest to duży problem. Mi pomogło pójście do pracy. Tam nie ma wyjścia. Początki są mega trudne, ale trzeba się przełamać. Poznaje się ludzi i trzeba z nimi rozmawiać. Człowiek otwiera się na innych czy chce czy nie. Tyle, że moja praca polega na ciągłym kontakcie i rozmowie z ludźmi. Ale naprawdę rozumiem w czym problem.


Mam nadzieje że w prace zmoże przełamać siebie.
Teraz ona chodzi do pracy, ale dalej jest cicha i nie dużo rozmawia z kolegami.

Nie wiem jak dokładnie opisać jej problem.
Po prostu, chociaż mieszka osobno, ciągle codziennie z nami rozmawia i nie chcę zacząć żyć jak dorosła. Może potrzebuję czasu na znalezienie siebie.

Bardzo dziękuję wszystkim za odpowiedz.
Pewnie niedawno zamieszkała oddzielnie i trudno jej się zaaklimatyzować,może przeprowadziła się do innej miejscowości i nikogo nie zna.Jest może jedynaczką?

Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 61
Dołączył: 5 Kwie 2016r.
Skąd:
Konto zawieszone
ff
Wysłany: 9 Gru 2016r. 12:24  
Cytuj
a roznie bywa z tym !

Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 294
Dołączył: 12 Lip 2016r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 20%
ff
Wysłany: 9 Gru 2016r. 14:12  
Cytuj
I jak tu nie utwierdzać się w przekonaniu, że kobiety to dużo słabsza płeć...

Do mężczyzn to się mówi... "nie bądz cipa... weź sie ogarnij chłopie i bądz facet" i to wszystko, radź sobie.
A kobiety to sie wiecznie głaska po główkach i prowadzi przez życie.

Niestety żyjemy w takich czasach, że jest gonitwa za wszystkim i nikt się na słabych nie ogląda... a wręcz się ich depta.

Chcąc nie chcąc każdy u każdego z nas przychodzi czas, że trzeba zacisnąć zęby i stawić czoła samodzielnemu życiu.
Żdrowia życzę i powodzenia.

Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 243
Dołączył: 28 Lis 2011r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 9 Gru 2016r. 14:22  
Cytuj
CYTAT
I jak tu nie utwierdzać się w przekonaniu, że kobiety to dużo słabsza płeć...

Do mężczyzn to się mówi... "nie bądz cipa... weź sie ogarnij chłopie i bądz facet" i to wszystko, radź sobie.
A kobiety to sie wiecznie głaska po główkach i prowadzi przez życie.

Niestety żyjemy w takich czasach, że jest gonitwa za wszystkim i nikt się na słabych nie ogląda... a wręcz się ich depta.

Chcąc nie chcąc każdy u każdego z nas przychodzi czas, że trzeba zacisnąć zęby i stawić czoła samodzielnemu życiu.
Żdrowia życzę i powodzenia.


Co Ty pieprzysz?
Jestem kobietą, po 30-tce. Cholerne zaradna życiowo. Od lat mieszkam sama...
Potrafię wbić gwoździa, szpachlowac, obsługiwać wiertarke i szlifierke...
Pracuję, utrzymuje sie sama, żyje...
Nikt po glowie mnie nie glaszcze...i nie glaskal.
Jeden jest taki a drugi inny...co nie oznacza, że wszyscy mmusimy byc tacy sami...

Jes­tem Ko­bietą niczy­jego ser­ca...za sil­na by być z kimś, za słaba by być samą, za wyb­redna by brać to co od ręki mi dają...
Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 20
Dołączył: 28 Lis 2015r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 9 Gru 2016r. 19:20  
Cytuj
Przede wszystkim to nie jest problem;) Ludzie są różni i to jest normalne. Nie rozumiem. Chłopowi się powie. Z tego ma wynikać,że do wszystkich stosujemy jedną miarę, tak? Ujednolicić (ZSRS -a tfu!). Prawdopodobieństwo, że kobieta jest bardziej czuła, wrażliwa etc jest 3-4 raza większe i to jest Normalne. Twarde, zimne kobiety a la H.Clinton to zaprzeczenie kobiecości.

"Przyjaciel to ktoś dzięki komu stajesz sie lepszy" ....a teraz dostosuj definicje 🤔🤔
Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 62
Dołączył: 11 Gru 2011r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 9 Gru 2016r. 23:38  
Cytuj
zauważmy zatem że w tym okresie życia tzw. nieśmiałość często graniczy z rozwagą bądż też ostrożnością nierzadko wynikającą z doświadczeń jakie występują w danym środowisku,niekoniecznie muszą to być jakieś uprzedzenia a i raczej trudno odgadnąć o jakie syndromy może chodzić,jednakowoż myślę że odrobina spokoju i cierpliwości połączona z dobrą radą pomogą tej osobie odnależć się w tym realu.czego jej z całego serca życzę.

Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 1384
Dołączył: 15 Gru 2015r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 80%
ff
Wysłany: 10 Gru 2016r. 22:46  
Cytuj

@ BLADIR

Też bym tak chciał... ale mi nawet wbicie gwoździa idzie ciężko. Na początku niby wchodzi, dalej nie chce, wreszcie się wygina w bok, ledwo trzyma, i łatwo wypada umiech


Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 243
Dołączył: 28 Lis 2011r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 11 Gru 2016r. 11:15  
Cytuj
CYTAT

@ BLADIR

Też bym tak chciał... ale mi nawet wbicie gwoździa idzie ciężko. Na początku niby wchodzi, dalej nie chce, wreszcie się wygina w bok, ledwo trzyma, i łatwo wypada umiech




Nachcik :-)

Pewnie nie ta sciana, nie ten gwóźdź :-)
Wiertareczka, wiertareczka :-)
ok

Jes­tem Ko­bietą niczy­jego ser­ca...za sil­na by być z kimś, za słaba by być samą, za wyb­redna by brać to co od ręki mi dają...
Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 1384
Dołączył: 15 Gru 2015r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 80%
ff
Wysłany: 11 Gru 2016r. 11:51  
Cytuj

@ BLADIR

Moja kochana Bladir, pewnie jak zwykle masz rację umiech


Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 763
Dołączył: 17 Paź 2010r.
Skąd: Stalowa Wola
Ostrzeżenia: 40%
ff
Wysłany: 12 Gru 2016r. 22:16  
Cytuj
CYTAT

Nie wiem jak dokładnie opisać jej problem.
Po prostu, chociaż mieszka osobno, ciągle codziennie z nami rozmawia i nie chcę zacząć żyć jak dorosła. Może potrzebuję czasu na znalezienie siebie.

Bardzo dziękuję wszystkim za odpowiedz.

Może to nie jej problem a twój umiech Może jej wyobrażenie o dorosłym życiu jest inne niż twoje. Ona , skoro pracuje, mieszka osobno, radzi sobie, to żyje jak dorosła. Tobie się zdaje że musi przestać z wami rozmawiać ? Wtedy powiesz co za wyrodna córka smiech2 wyprowadziła się i nawet z nami nie rozmawia jezyk Szukasz dziury w całym, ot - co.

życie to nie uleczalna choroba, zawsze kończy się śmiercią :P
Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 1384
Dołączył: 15 Gru 2015r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 80%
ff
Wysłany: 13 Gru 2016r. 07:18  
Cytuj

@ ludek

Moim zdaniem masz rację.


Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 294
Dołączył: 12 Lip 2016r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 20%
ff
Wysłany: 13 Gru 2016r. 08:31  
Cytuj
CYTAT

Co Ty pieprzysz?
Jestem kobietą, po 30-tce. Cholerne zaradna życiowo. Od lat mieszkam sama...
Potrafię wbić gwoździa, szpachlowac, obsługiwać wiertarke i szlifierke...
Pracuję, utrzymuje sie sama, żyje...
Nikt po glowie mnie nie glaszcze...i nie glaskal.


Chwalisz się czy żalisz bo nie rozumiem?
Gratuluje zaradności i życzę dalszych sukcesów życiowych, ale my nie o tym.

CYTAT
Jeden jest taki a drugi inny...co nie oznacza, że wszyscy mmusimy byc tacy sami...

Otóż to, wyobraź sobie że nie wszyscy są tacy zaradni jak Ty, patrz chociażby na @Nacht'a umiech

Po prostu wyraziłem swoją opinię na ten temat. Przecież nie musisz się z nią zgadzać, więc nie wiem dlaczego tak się złościsz. Ot takie moje własne przemyślenia i wnioski. Oczywiście nie generalizuję i jak najbardziej zgadzam się z twoim powyższym stwierdzeniem, ale przed pewnymi "wzorcami" zachowań społecznych nie uciekniemy.

Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
Posty: 106
Dołączył: 12 Maja 2015r.
Skąd:
Ostrzeżenia: 0%
ff
Wysłany: 13 Gru 2016r. 10:17  
Cytuj
Ludek ma rację.

Profil 
Prywatna wiadomość 
 
 
1 2 »
Nowy Temat Odpowiedz

NawigacjaStart » Forum » Off-Topic » Psycholog dyżurny - czynne 24 godziny na dobę »