Posty: 1998
Dołączył: 3 Lip 2010r. Skąd: Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
Stalowa miasto samochodów, to mi pomożecie, bo nie wiem, czy iść po sznur, czy jakoś się z tego wywinę.
Opiszę sytuację, żeby lepiej zrozumieć kontekst. Koperta przodem, za daleko wsuwam kadłub i przednie koło wskakuje na krawężnik. Po wyprostowaniu opony ściśle przylegają do krawężnika. Myślę sobie, że lepiej się lekko odsunę. Wsiadam, wrzucam D i próbuję jechać. Lekko drgnie do przodu. Ok, pewnie koła się zablokowały. No to kręcę w miejscu, wrzucam na zmianę D i R i próbuję jechać. Dopiero po 2 minutach, kiedy czuję smród, a przednia szyba zaczyna parować i w popłochu wysiadam z auta, zauważam, że jest zaciągnięty ręczny. Często to mi się zdarza, że przy rutynowych czynnościach o czymś zapomnę i tutaj pomaga jedynie tworzenie checklist. Na zewnątrz pojawiły się duże czarne plamy po substancji ropopodobnej. Największa plama po środku. Trochę mniej z tyłu, bliżej osi, ale nie bezpośrednio przy kołach. Nadal słychać, że coś kapie na podwozie. Jeździć, obserwować, czy strach wsiadać bez diagnozy, co się stało? Co mogłem uszkodzić i ile może kosztować naprawa? Auto z wypożyczalni. Zazwyczaj jak wypożyczam samochód, to dostaję Toyotę, gdzie nie ma dźwigni hamulca ręcznego, bo hamulec ręczny sam się aktywuje. Teraz dostałem takie, gdzie jest mniej automatyki. Pacjent to Seat Arona (wersja z kluczykiem, gniazdami USB-C i Android Auto) W ogóle to dziwnie działa gaz, bo w C-HR jak lekko nacisnę to samo rwie do przodu, natomiast Arona nie chce się zbierać, ale jak mocno wcisnę gaz, to gwałtownie dostaje mocy. Edit: Bez wysięgnika nie zlokalizuję telefonem źródła wycieku. Mogę wrzucić foty z zewnątrz. Jeśli to nie z układu hamulcowego, to skąd ten wyciek? Jeśli coś innego się rozszczelniło, to dalsza jazda nie jest bezpieczna. Na co dzień jeżdżę hulajnogą, to nie mam pojęcia o autach. |
|
Posty: 732
Dołączył: 2 Lip 2008r. Skąd: Stalowa Wola Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
|
|
Posty: 384
Dołączył: 9 Wrz 2009r. Skąd: RST-LU Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
CYTAT Stalowa miasto samochodów, to mi pomożecie, bo nie wiem, czy iść po sznur, czy jakoś się z tego wywinę. Opiszę sytuację, żeby lepiej zrozumieć kontekst. Koperta przodem, za daleko wsuwam kadłub i przednie koło wskakuje na krawężnik. Po wyprostowaniu opony ściśle przylegają do krawężnika. Myślę sobie, że lepiej się lekko odsunę. Wsiadam, wrzucam D i próbuję jechać. Lekko drgnie do przodu. Ok, pewnie koła się zablokowały. No to kręcę w miejscu, wrzucam na zmianę D i R i próbuję jechać. Dopiero po 2 minutach, kiedy czuję smród, a przednia szyba zaczyna parować i w popłochu wysiadam z auta, zauważam, że jest zaciągnięty ręczny. Często to mi się zdarza, że przy rutynowych czynnościach o czymś zapomnę i tutaj pomaga jedynie tworzenie checklist. Na zewnątrz pojawiły się duże czarne plamy po substancji ropopodobnej. Największa plama po środku. Trochę mniej z tyłu, bliżej osi, ale nie bezpośrednio przy kołach. Nadal słychać, że coś kapie na podwozie. Jeździć, obserwować, czy strach wsiadać bez diagnozy, co się stało? Co mogłem uszkodzić i ile może kosztować naprawa? Auto z wypożyczalni. Zazwyczaj jak wypożyczam samochód, to dostaję Toyotę, gdzie nie ma dźwigni hamulca ręcznego, bo hamulec ręczny sam się aktywuje. Teraz dostałem takie, gdzie jest mniej automatyki. Pacjent to Seat Arona (wersja z kluczykiem, gniazdami USB-C i Android Auto) W ogóle to dziwnie działa gaz, bo w C-HR jak lekko nacisnę to samo rwie do przodu, natomiast Arona nie chce się zbierać, ale jak mocno wcisnę gaz, to gwałtownie dostaje mocy. Edit: Bez wysięgnika nie zlokalizuję telefonem źródła wycieku. Mogę wrzucić foty z zewnątrz. Jeśli to nie z układu hamulcowego, to skąd ten wyciek? Jeśli coś innego się rozszczelniło, to dalsza jazda nie jest bezpieczna. Na co dzień jeżdżę hulajnogą, to nie mam pojęcia o autach. wypożyczalnie mają ubezpieczenie od takich wypadków, poza tym bez zajrzenia pod spód nikt Ci raczej nie powie co i z czego kapie. Swoją drogą miałem kilka dni temu arone z wypożyczalni jako zastępcze oddałem im na drugi dzień bo to jakaś porażka . |
|
Posty: 1998
Dołączył: 3 Lip 2010r. Skąd: Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
Ok, jeśli sam jestem w stanie zrobić jakąś diagnozę, to zrobię i dam znać. Po prostu zastanawiam się, czy mogę dalej bezpiecznie jeździć, czy mogłem uwalić coś innego niż układ hamulcowy. Rozszczelnienie elementów silnika teoretycznie też może się wydarzyć przy siłowym próbie ruszenia na ręcznym.
To już wiem, żeby arony nie wypożyczać następnym razem. Edit: ChatGPT twierdzi, że mogło dojść do przegrzania silnika, a wyciek jest ze skrzyni biegów i nie należy wsiadać do samochodu. No ale spróbuję przejechać się i zobaczymy. |
|
Posty: 137
Dołączył: 12 Wrz 2009r. Skąd: Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
Teoretycznie w takiej sytuacji mógł się zagotować olej w skrzyni i wyleciał nadmiarem, ew. (to już poważniejszy scenariusz) od temperatury mogła rozszczelnić się rurka do chłodnicy oleju.W każdym razie najpierw należy sprawdzić poziom oleju w skrzyni ( i ew. w silniku) i ustalić miejsce wycieku.
Złota zasada - zasady ustala ten,kto ma złoto |
|
Posty: 1998
Dołączył: 3 Lip 2010r. Skąd: Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
Przyjechali, sprawdzili stan oleju i kazali jeździć. Wg mnie pada skrzynia, a moja jazda na ręcznym dołożyła kolejną cegiełkę. Samochód zauważalnie wolniej się zbiera i teraz pod górkę konkretnie muszę wcisnąć gaz.
Ale zaczęła parować przednia szyba. Albo płyn chłodniczy, albo jak piszesz. Pozostaje słynne jeździć, obserwować. |
|
Posty: 302
Dołączył: 25 Lis 2015r. Skąd: St.W. Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
Gdzie można wypożyczyć samochód?
@ Wyborca - gdzie wypożyczyłeś ? |
|
Posty: 307
Dołączył: 24 Lis 2017r. Skąd: Ostrzeżenia: 20% |
|
|
|
jprd 2 minuty szarpac autem przod tył i nie zajarzyć ze coś nie gra... Dramat ...
jak nie wyskakuje zaden blad to nic lepiej nie rób i sie nie zblizaj do naprawiania, jak wyskakuje zgłos do wypozyczalni i oszczedz im przynajmniej dalszych problemow. |
|
Posty: 1998
Dołączył: 3 Lip 2010r. Skąd: Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
Nic się nie stało i niepotrzebne wywołałem aferę. Poleciał dymek, ale wszystko działa i auto nie zgłasza problemów. Kapie faktycznie z klimatyzacji i ten dźwięk kapania na podwozie to właśnie stąd. Każde auto jest inne, ma inną kulturę pracy i trzeba się przyzwyczaić. Arona jest mniej idiotoodporna niż C-HR.
|
|