Posty: 352
Dołączył: 18 Sie 2009r. Skąd: Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
moje dziecko we wrzesniu poszlo do przedszkola i juz po tygodniu bylo chore. po dwóch tygodniach wrocilo do przedszkola zeby znow zachorowac i kolejne trzy siedziec w domu i tak non stop do tej pory Ciagle oskrzela lub jakas infekcja Juz zaczyna mnie to przerastac Nie chce dziecka faszerowac antybiotykiem dlatego jak moge staram sie leczyc po domowemu a gdy juz widze ze na nic moje dzialaia jedziemy do lekarza no i te antybiotyk bierzemy Ostatnio doszly wziewy i singular na 3mc . Daje jej mase syropkow na odpornosc Sanostol bioaron neosine i nic Mi juz rece opadaja Kazdy mnie pociesza ze wychoruje sie za mlodu i bedzie spokoj potem No ale zeby az tak? Mial ktos tak jak ja? Poleccie cos na odpornosc dobrego albo jakiegos lekarza magika cudotworce bo ja juz nie mam sily
Z miłością jest jak z masłem, od czasu do czasu trochę chłodu utrzymuje ją w świeżości (M. Achard) |
|
Posty: 732
Dołączył: 2 Lip 2008r. Skąd: Stalowa Wola Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
Z miłością jest jak z masłem, od czasu do czasu trochę chłodu utrzymuje ją w świeżości (M. Achard) |
|
Posty: 69
Dołączył: 15 Marz 2011r. Skąd: Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
moja córka poszła do przdszkola za 3 latka i pierwszy rok przedszkola wygladal tak jak opisalas, tydzien przedszkola dwa tygodnie chora, także to prawda musisz byc cierpliwa i przejsc przez to. nasza nabrała odpornosci teraz jest w zerowce przedszkolnej i praktycznie nie choruje. Dawalismy jej zawsze na jesien Tran z Mollers.
|
|
Posty: 1463
Dołączył: 17 Kwie 2009r. Skąd: Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
To jest chyba niestety normalne...
|
|
Posty: 12
Dołączył: 21 Sty 2015r. Skąd: Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
Z tym wychorowaniem i zlapaniem odpornosci to prawda moj chorowal non stop do 3 roku zycia mial kontakty z dziecmi ktore chodza do przedszkola. Teraz od wrzesnia poszedl sam do przedszkola i nie chorowal jeszcze ani razu, teraz niestety zlapal rozyczke ale to co innego. Pije od jesieni tran.
|
|
Posty: 67
Dołączył: 27 Sty 2015r. Skąd: Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
sosna - to zazwyczaj jest normalna kolej rzeczy:( Oczywiście nie można wszystkiego ''zwalać'' na zwykle inf wirusowe by czegoś poważnego nie przeoczyć. Ja dołączam do mam które już to przeżyły - nie było miesiąca by moje dzieciątko nie chorowało w pierwszym roku przedszkolnej edukacji. Co miesiąc szły antybiotyki bo inaczej nie dawało rady. Oczywiście nie ma cudownego lekarstwa na odporność ...
|
|
Posty: 3
Dołączył: 15 Marz 2015r. Skąd: Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
Wiem jak to jest gdy dziecko tak choruje moja córcia też tak chorowała i też wziewy i singular przez trzy lata meczarni az wkoncu pani zaproponowała mi lek na odporność o nazwie Broncho-Vaxom na czczo jedna tabletke przez dziesiec dni nastepnie dwadziescia dni przerwy i tak trzy razy poprawa byla niesamowita teraz pilnuje bo to najlepiej co pół roku powtarzac a i ten lek jest tylko na recepte
|
|
Posty: 308
Dołączył: 22 Sty 2011r. Skąd: Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
Nie jesteś jedyna córeczka mojej siostry tydzień w przedszkolu a dwa w domu i tak od września a ostatnio na cały luty tylko tydzień była w przedszkolu bo złapała jakąś infekcje gardła i oskrzela
Garbus nie gubi oleju, tylko znaczy swój teren!!!! |
|
Posty: 352
Dołączył: 18 Sie 2009r. Skąd: Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
Nie miejcie mi za zle ale tak jakos lepiej mi sie zrobilo czytajac wasze posty Widze swiatelko w tunelu male bo male ale nadzieja ze bd lepiej jest
Z miłością jest jak z masłem, od czasu do czasu trochę chłodu utrzymuje ją w świeżości (M. Achard) |
|
Posty: 186
Dołączył: 14 Wrz 2008r. Skąd: Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
moja cała trójka chorowała przez pierwsze 2 lata po kilka razy w roku.od 2 lat spokój.każde przeziębienie dusze w zarodku.tran wskazany a ja juz we wrzesniu daje actimel,przez cała zimę.i staram sie z dziećmi wychodzić na jesieni,w zimie na spacery poganiać się,powariować niech łykaja powietrze,hartuja się i walczą z zimnem bo to najlepszy sposób a nie kisić sie w domu.basen również,raz w tygodniu a jaka radość dla dziecka.
|
|
Posty: 1463
Dołączył: 17 Kwie 2009r. Skąd: Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
Spacery i basen - super! Actimel? Właśnie Danone będzie płacił wielomilionowe odszkodowanie za wprowadzanie klientów w błąd - jogurty NIE poprawiają odporności.
|
|
Posty: 70
Dołączył: 31 Lip 2011r. Skąd: Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
Dzieci maja zrypana odporność szczepieniami, a może jesz.dawałaś jakieś dodatkowe, ta masz odpowiedz, to nie prawda ze muszą sie wychorować, a do tego jeśli dajesz gotowe żarcie dla dzieci itp.leki z apteki na wszystko to załatwione.
|
|
Posty: 491
Dołączył: 30 Lis 2011r. Skąd: stalowa wola Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
Tak fajnie opisujecie,ze wasze tez chorowalo,ze to norma,musi sie wychorowac ale antybiotyk za antybiotykiem przez 1-2 lata ,a potem w wieku 8-10 lat problemy z pamiecia u dziecka,po tylu syropach,tabletkach ,zastrzykach organizm jest tak nafaszerowany chemia ze skutki uboczne musza byc.Moje dziecko po 2 latach chorowania w przedszkolu teraz w wieku 10 lat trafilo (nareszcie) do Centrum Zdrowia Dziecka (Lublin,Rzeszów-to zenada) i okazalo sie ze problemy z pamiecia,zapamietywaniem w szkole,uczeniem sie sa skutkiem antybiotykoterapii :( nie dysleksja i inne wymysly pedagogow i psychiatrow(no musza miec prace nie?) Najprosciej przepisac dziecku antybiotyk, nie robia lekarze antybiogramow tylko na pale przepisuja leki ktore nie sa skuteczne dla danego organizmu ,a co za tym idzie po 2 -3 tygodniach dziecko znowu chore bo jest lekko podleczone,a nie wyleczone.Antybiogramu trzeba żadac od lekarza za kazdym razem,wtedy dziecko bedzie skutecznie i wlasciwym lekiem leczone.Spotkałam sie w CZD z rodzicami ktorzy maja takie problemy po antybiotykoterapiach dlugofalowych.Okazuje sie ze jest to obecnie nowy problem u dzieci czyli problemy z pamiecia,koncentracja....po antybiotykoterapiach.Mamy to nie jest normalne ze dziecko tak czesto choruje,po prostu nie sa wyleczone, a podleczone,bo w 70% lekarz nie trafia z antybiotykiem-ale jak ma trafic jak nie wie na jakie antybiotyki dziecko idzie co mu skutecznie pomoze.W poczekalni tlumy dzieci nie ma czasu na zlecenia na antybiogram,ale i rodzice czesto nie wolaja skierowania na to badanie bo jak sie wysiedzi z chorym dzieckiem w poczekalni 1-2 godziny to chce z niej jak najszybciej wyjsc.Ale to sa nasze dzieci,nasze pieniadze wydawane (na darmo bo nieskutecznie) na leki wiec wolajcie mamy skierowan na antybiogramy ,aby potem nie miec problemow tak jak ja i wielu innych rodziców,ktorzy tak jak ja najpierw przechodza psychologow,poradnie,psychiatrow,szukaja roznych dyslekcji.......dysfunkcji,dys........,a problem jest powazniejszy i dotyczy przyszlosci naszego dziecka -bo problemy w szkole rzutuja na to jak bedzie przebiegala dalsza edukacja czy potem praca.
|
|
Posty: 491
Dołączył: 30 Lis 2011r. Skąd: stalowa wola Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
CYTAT Dzieci maja zrypana odporność szczepieniami, a może jesz.dawałaś jakieś dodatkowe, ta masz odpowiedz, to nie prawda ze muszą sie wychorować, a do tego jeśli dajesz gotowe żarcie dla dzieci itp.leki z apteki na wszystko to załatwione. Pierwszy raz jak pojechalam z dzieckiem do CZD podczas wywiadu musialam przedstawic wszystkie szczepienia dziecka bylo to bardzo wazne w przeprowadzeniu dokladnego wywiadu o dziecku.Przebywalam z dzieckiem w CZD 10 dni i spotykalam sie z rodzicami dzieci ktore nie byly szczepione i znalazly sie na odzialach CZD z roznymi powiklaniami,byla mama 5 letniej dziewczynki ktora ma powiklania po gruxlicy (nie pozwolila dziecka zaszczepic po urodzeniu)-mama tej dziewczynki byla w ciazy i powiedziala ze to co przezyla jak corka zachorowala bo nie byla zaszczepiona to nauczka na przyszlosc i drugie dziecko napewno bedzie juz szczepione. byli rodzice z dziecmi po powiklaniach po rozyczce i swince.O tym sie nie pisze wiec takie madre wywody rodzicow przeciwnych szczepieniom po prostu mnie smiesza.Jak nie wiesz,nie zobaczysz ogromu tragedii dzieci i rodzicow to nie odzywaj sie jeden z drugim. |
|
Posty: 352
Dołączył: 1 Marz 2012r. Skąd: Ostrzeżenia: 60% |
|
|
|
Przestancie przegrzewac dzieci i bedzie wszystko ok!
wiosna, lato, jesien ,zima okutane te dzieci,czapki obowiazkowo,koce w wozku,kombinezony ,a na polu 10-15 stopni.Mama idzie z gola glowa a dziecko przy 12 stopniach na plusie w zimowej czapie.Mroz,wiatr snieg ok ! ale jak ciepla zima,teraz takie cieple dni ,a te dzieciaczki biedne tak zapakowane ze az czerwone z przegrzania,a potem byle wiaterek i juz chore.Mama pcha wozek dziecko w kombinezonie przykryte kocem i jeszcze oslona na wierzchu dziecko tak sie drze ze ludzie sie ogladaja ,ale mama nie domysli sie ze jak ona rozpieta bo cieplo,bez czapki,szalika to dziecko -maly czlowiek a nie kukła -czuje i tez mu goraco.Mowie mamaie moze mu goraco ,a co pani przeciez jest marzec! za granica polskie dzieci poznaje sie po czapkach z nausznikami wiazanymi pod broda az oczy na wierzch wyłaza i nie wazne ze jest 30 stopni ma miec czapke bo udar,nie wazne ze 20 stopni musi miec bo wiaterek,15 stopni tez czapa bo jest marzec i musi miec czape. gdzie te dzieci maja sie zahartowac,jak w domu od urodzenia czapeczka bo w domu chlodno,bo po kapieli musi byc(a po co?),potem na spacerach .... a potem nie biegaj bo sie spocisz... acha tak dla tych co zaraz mi napisza chyba nie masz dzieci....mam i jak sie rodzily na wiosna zadne czapki do temperatury 5-8 na plusie nie widzialo i jak myslicie chorowaly? no pewnie ze chorowaly ,ale na choroby wirusowe typu,ospa,czy jakas jelitowka.Katar pewnie ze byl,ale znikal po kilku dniach.dzieci byly zahartowane bo zawsze ubierane tak jak ja nigdy dodatkowego sweterka ,bo dziecko czuje tak jak my,odczuwa temperature otoczenia tak jak my wiec jak ja ide bez kurtki czy swetra i bez czapki to po co dziecku ta czapka czy sweter? Polecam mamy ubierajcie dzieci tak jak siebie a bedzie ok,oczywiscie jak je juz przegrzalyscie to sie nie da ale tak od urodzenia ) |
|
Posty: 174
Dołączył: 12 Wrz 2010r. Skąd: stalowa wola Ostrzeżenia: 40% |
|
|
|
faszerowanie lekami bez potrzeby tylko oslabia odpornosc
|
|
Posty: 174
Dołączył: 12 Wrz 2010r. Skąd: stalowa wola Ostrzeżenia: 40% |
|
|
|
CYTAT Przestancie przegrzewac dzieci i bedzie wszystko ok! i taka jest prawda jak sie nie chucha na dziecko bo przeciąg to pózniej nie choruje i katarku nie ma a na katarek wystarczy amol na poduszke a nie antybiotyki;)ale swiata sie nie zmieni
wiosna, lato, jesien ,zima okutane te dzieci,czapki obowiazkowo,koce w wozku,kombinezony ,a na polu 10-15 stopni.Mama idzie z gola glowa a dziecko przy 12 stopniach na plusie w zimowej czapie.Mroz,wiatr snieg ok ! ale jak ciepla zima,teraz takie cieple dni ,a te dzieciaczki biedne tak zapakowane ze az czerwone z przegrzania,a potem byle wiaterek i juz chore.Mama pcha wozek dziecko w kombinezonie przykryte kocem i jeszcze oslona na wierzchu dziecko tak sie drze ze ludzie sie ogladaja ,ale mama nie domysli sie ze jak ona rozpieta bo cieplo,bez czapki,szalika to dziecko -maly czlowiek a nie kukła -czuje i tez mu goraco.Mowie mamaie moze mu goraco ,a co pani przeciez jest marzec! za granica polskie dzieci poznaje sie po czapkach z nausznikami wiazanymi pod broda az oczy na wierzch wyłaza i nie wazne ze jest 30 stopni ma miec czapke bo udar,nie wazne ze 20 stopni musi miec bo wiaterek,15 stopni tez czapa bo jest marzec i musi miec czape. gdzie te dzieci maja sie zahartowac,jak w domu od urodzenia czapeczka bo w domu chlodno,bo po kapieli musi byc(a po co?),potem na spacerach .... a potem nie biegaj bo sie spocisz... acha tak dla tych co zaraz mi napisza chyba nie masz dzieci....mam i jak sie rodzily na wiosna zadne czapki do temperatury 5-8 na plusie nie widzialo i jak myslicie chorowaly? no pewnie ze chorowaly ,ale na choroby wirusowe typu,ospa,czy jakas jelitowka.Katar pewnie ze byl,ale znikal po kilku dniach.dzieci byly zahartowane bo zawsze ubierane tak jak ja nigdy dodatkowego sweterka ,bo dziecko czuje tak jak my,odczuwa temperature otoczenia tak jak my wiec jak ja ide bez kurtki czy swetra i bez czapki to po co dziecku ta czapka czy sweter? Polecam mamy ubierajcie dzieci tak jak siebie a bedzie ok,oczywiscie jak je juz przegrzalyscie to sie nie da ale tak od urodzenia ) |
|
Posty: 228
Dołączył: 10 Lut 2010r. Skąd: stalowa wola Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
Polecam na odporność syrop Imunoglukan P4H podaje w okresie od października od marca i syn prawie wo gole nie choruje czasem złapie przeziębienie, podaje już 3 rok od kąt zaczął chudzić do przedszkola bo tez tak często na początku chorował,a teraz mamy spokój.Nie jest tani koszt około 31zł ale za leki wydaje sie dużo więcej.
|
|
Posty: 64
Dołączył: 16 Marz 2015r. Skąd: Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
Dzieci będą chorować i żaden lekarz tu nie pomoże. Jeśli dziecko bardzo choruje trzeba mu zrobić przerwe w uczęszcaniu do przedszkola bo je wykończycie lekami
Jak moja córka cieżko zachorowała w przedszkolu, to lekarz kazał wycofać na kilka miesięcy z przedszkola. Nie chodziła od stycznia do końca kwietnia - musiałam załatwic opiekunkę ( ale oszczędziłam na lekarswach i zdrowiu dziecka )- i ani razu nie zachorowała, potem w maju i dalej nie ma tyle infekcji więc nie chorowała. Oczywiście brała leki na odpornosć w miedzyczasie |
|
Posty: 1552
Dołączył: 19 Paź 2013r. Skąd: Ostrzeżenia: 60% |
|
|
|
Jest tak jak pisze ew62cia. Czapeczki, kurteczki, do domu bo zmokniesz, na zimnym nie siadaj i później płacz bo choruje
CYTAT Jeśli dziecko bardzo choruje trzeba mu zrobić przerwe w uczęszcaniu do przedszkola bo je wykończycie lekami. Nie chodziła od stycznia do końca kwietnia. Yyyyyyyyyy
(...) Oczywiście brała leki na odpornosć w miedzyczasie |
|
Posty: 316
Dołączył: 20 Sie 2014r. Skąd: Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
U nas było podobnie. Do tego przed 4 miesiące mały miał 3 razy zapalenie płuc. W końcu zrobiliśmy w Nowej Dębie u Józefczuka testy alergiczne. Niby wyszłą alegia i zaczęliśmy stosować leki anty alergiczne (Singulair, Clemastin, Aerius). No i wyjazdy nad morze (że niby jod ). Po roku ponowiliśmy testy w Nisku i nic nie wyszło, więc leki odstawiliśmy. Od tamtej pory okaz zdrowia. Sami nie wiemy co mu było i czy faktycznie była jakaś alergia. Natomiast testy proponowałbym zrobić.
|
|
Posty: 1463
Dołączył: 17 Kwie 2009r. Skąd: Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
Zgadzam się z tym przegrzewaniem. Spotykam na alejach często taką mamusie z dzieckiem w gondoli - idzie zawsze pod wiatr, a jak ma iść z wiatrem, to ciągnie wózek, co by dziecka nie zawialo. Tylko tego dziecka nawet nie widać, bo leży na nim taki gruby koc, złożony chyba na 4 i jeszcze pokrywa wózka, że ja się dziwię, że to ddziecko się jeszcze nie udusilo od jego ciężaru. Moje dziecko w tym czasie w cieplejszej bluzie i spodniach z podszewką, też w gondoli.
Zresztą wszędzie spotykam wybierane jak na Grenladie dzieciaki, aż się czasem ruszać nie mogą. |
|
Posty: 67
Dołączył: 27 Sty 2015r. Skąd: Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
nie można generalizować i wszystkie dzieci wkładać do jednego worka : a to przegrzane a to zbyt słabo ubrane itd. Układ odporności takiego małego dzieciaczka jest niedojrzały a dojrzewa z nowymi doświadczeniami czyli gdy spotyka nowe wirusy. Możemy jako mamy stawać na głowie a i tak coś muszą przechorować - jedne mniej, drugie troche wiecej.
A co do antybiotyków to jakie antybiogramy wega masz na mysli? np gdy dziecko ma zapalenie oskrzeli? Uwazam ze tez trzeba do tego podejsc na spokojnie - jestem dzieckiem ''wychowanym'' na antybiotykach. Takie były czasy że inaczej nie umiano leczyc bo do dzis mam ciarki na plecach na słowo 'Penicylina'. Nie pamietam ile sie tego nabralam ale na zaburzenia koncentracji nie narzekam.... |
|
Posty: 174
Dołączył: 12 Wrz 2010r. Skąd: stalowa wola Ostrzeżenia: 40% |
|
|
|
ja mojemu dziecku nic nie daje na odpornosc zadnych syropków i witaminek witaminy sa w jedzeniu owocach i warzywach i mi nie choruje ... chodzi ubrany tak zeby sie nie przegrzac jemu jest zawsze goraco ;) a ja jak zawsze marzne;(
|
|
Posty: 1463
Dołączył: 17 Kwie 2009r. Skąd: Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
Antybiotykogram to badanie, które pokazuje stopień wrażliwości na dany antybiotyk. Nie każdy antybiotyk zwalczy każdy drobnoustroj.
Crp też warto zrobić zanim poda się w ogóle antybiotyk, bo jeśli infekcja jest wirusowa to antybiotyk nie pomaga, a szkodzi obniżając odporność. Moje dzieci ostatnio złapały zapalenie oskrzeli (oboje w wieku zlobkowym) i obeszło się bez antybiotyku. Pewnie część lekarzy zaordynowalaby go już na dzień dobry, na szczęście nie nasza pediatra. |
|
Posty: 491
Dołączył: 30 Lis 2011r. Skąd: stalowa wola Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
CYTAT nie można generalizować i wszystkie dzieci wkładać do jednego worka : a to przegrzane a to zbyt słabo ubrane itd. Układ odporności takiego małego dzieciaczka jest niedojrzały a dojrzewa z nowymi doświadczeniami czyli gdy spotyka nowe wirusy. Możemy jako mamy stawać na głowie a i tak coś muszą przechorować - jedne mniej, drugie troche wiecej. A co do antybiotyków to jakie antybiogramy wega masz na mysli? np gdy dziecko ma zapalenie oskrzeli? Uwazam ze tez trzeba do tego podejsc na spokojnie - jestem dzieckiem ''wychowanym'' na antybiotykach. Takie były czasy że inaczej nie umiano leczyc bo do dzis mam ciarki na plecach na słowo 'Penicylina'. Nie pamietam ile sie tego nabralam ale na zaburzenia koncentracji nie narzekam.... penicylina,detromycyna,tetracyclina......i wiele innych byly bardzo skuteczne,chociaz po tetra... bardzo psuly sie zeby. Koncentracja,a słaba pamiec to dwie rozne sprawy. Na zapalenie oskrzeli czy płuc nie zrobisz antybiogramu takiego na cito,ale jak dziecko duzo choruje warto miec zrobione badania na jakie antybiotyki dziecko idzie,a na jakie szkoda żoładka bo nic nie poskutkuje. |
|