Posty: 17
Dołączył: 18 Cze 2011r. Skąd: Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
że niby nie przeszkadza? ja mieszkam na czwartym piętrze i tez mam małe dziecko i też mnie szlag trafia jak stoi taki wózek na pół piętrze , , a przejście wąskie , i musze się nieżle fatygowac , podnosic wózek całkiem do góry i przenosic nad tamtym wózkiem , pól biedy jak ide na dół , ale jak wracam np. z zakupów to klnę. Ja zgłosiłam do administracji już dawno ze wózek mi utrudnia życie , to przyszła pani z administracji, zapukała do sąsiadki i równocześnie do mnie i kazała się dogadac, i tak straciłam sąsiadke , ale wózek zniknął raz na zawsze
|
|
Posty: 732
Dołączył: 2 Lip 2008r. Skąd: Stalowa Wola Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
|
|
Posty: 306
Dołączył: 17 Maja 2012r. Skąd: stalowa wola Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
Zawsze jestem zwolennikiem dogadywania się samodzielnie. Bez pośredników. Szczególnie, jeśli chodzi o sprawy sąsiedzkie.
Nie ma sensu latać na skargi i szczegółowo zwracać uwagę na takie sprawy, bo nie wiadomo kiedy my możemy mieć potrzebę przetrzymania na klatce jakiś gratów. |
|
Posty: 76
Dołączył: 19 Lis 2010r. Skąd: Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
do locust
a to ty sam nie wiesz co piszesz, że muszę uzywac "cytuję"....?? |
|
Posty: 2373
Dołączył: 12 Paź 2008r. Skąd: z miasta chyba ;) Ostrzeżenia: 20% |
|
|
|
CYTAT Ja zgłosiłam do administracji już dawno ze wózek mi utrudnia życie , to przyszła pani z administracji, zapukała do sąsiadki i równocześnie do mnie i kazała się dogadac, i tak straciłam sąsiadke , ale wózek zniknął raz na zawsze nie wiem czy ci przykro z tego powodu,że straciłaś sąsiadkę bo raczej zadowolona z siebie powinnaś byś-jak widać nigdy nie miałaś z nią konaktu poza dzień dobry skoro nie potrafiłaś najpierw z nią pogadać ,że wózek źle stoi tylko odrazu podanko wyżej hahah pewnie myślałaś,że nikt się nie dowie kto podpieprzył hahah ..no tak niektórzy wolą pisać donosy.... CYTAT przejściu stoją 2 wózki spróbuj w jakiś sposób wyciągnąc przykładowo rower lub kosiarke? i tak w kolo wojtek przez całe wakacje przeważnie w wakacje to jest ciepło i mamy biorą dzieci na spacerki itd więcej ich nie ma w domu to wózki biorą chyba a nie pitol ,że w deszcz kosiarkę wyciągasz w koło a zawsze mogłeś otworzyć buźkę i powiedzieć krótko,żeby pani jedna stawiała wózek w innym miejscu to by luźniej ci było CYTAT Zawsze jestem zwolennikiem dogadywania się samodzielnie. Bez pośredników. Szczególnie, jeśli chodzi o sprawy sąsiedzkie. Nie ma sensu latać na skargi i szczegółowo zwracać uwagę na takie sprawy, bo nie wiadomo kiedy my możemy mieć potrzebę przetrzymania na klatce jakiś gratów. no i o to chodzi " Kiedy zapada zmrok....pojawiają się strażnicy ... " |
|
Posty: 96
Dołączył: 8 Marz 2011r. Skąd: Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
Mam dwoje małych dzieci i prawie nigdy nie zostawiam wózka lub rowerka dziecka na klatce pisze że prawie nigdy bo wyjątkiem jest gdy na zewnątrz np. padało. Wtedy czekam aż obeschną mi kółka omiotę je miotełka zamiotę na klatce i zabieram wózek do domu nigdy nie stoi gdy jest np ładna pogoda. U mnie w klatce jest 4 maluszków takich do 2 latek i na każdym pół piętrze stoi jakiś wózek lub rowerek. Nieraz sama mam nerwy na te wózki stojące bo ciężko mi się przecisnąć z dziećmi i wózkiem ale rozumiem że ktoś mieszka wyżej i ciężko mu go znosić i wnosić. Ale nich ludzie stawiają koło drzwi a nie na pół piętrze że ciężko przejść samemu a co dopiero z wózkiem i drugim dzieckiem.
|
|
Posty: 7810
Dołączył: 29 Lip 2009r. Skąd: PiSlamabad Ostrzeżenia: 20% |
|
|
|
CYTAT \"mam problem z sąsiadką\"... no cóż - żeby tylko takie były problemy z sąsiadami. Rozumiem, że gdy wózki stoją na klatce, to nie jest to może komfortowa sytuacja. Szkoda tylko ,że niektórzy ludzie są tak mało wyrozumiali...A czy pani ma dzieci?a czy one były kiedys małe? Bo ja cos wiem na ten temat, nasze mieszkania w blokach są po prostu tak małe, ze naprawdę pozostawienie wózka na klatce plus nie wnoszenie go np. na wyższe piętra jest dla matki dużym ułatwieniem. A stojący na środku pokoju wózek jest wg mnie większym utrapieniem niż stojący wózek na klatce.Na mojej klatce tez stoją wózki, nawet 3 i owszem czasem nie jest łatwo przejsc, szczególnie jak się np. wnosi cos większego, ale nie robię z tego problemu, po prostu rozumiem ludzi, te nasze klitki nie pozwalają nam na trzymanie w ciągu dnia wózka w domu, ew. na noc stawia się go na przedpokoju pod drzwiami...Naprawdę trochę zrozumienia dla młodych matek.Bo sa gorsze problemy z sąsiadami. Ciekawe jak byś uciekała w trakcie pożaru skoro twierdzisz, że teraz jest ciężko przejść. Nie ma u was wózkowni? "Jednym z podstawowych zadań programowych jakie sobie stawiam za cel w kadencji 2014-2018 jest obniżenie kosztów życia mieszkańców Stalowej Woli" Lucjusz Nadbereżny |
|
Posty: 7810
Dołączył: 29 Lip 2009r. Skąd: PiSlamabad Ostrzeżenia: 20% |
|
|
|
CYTAT Nie ma przepisu zabraniającego zostawiać wózek między piętrami . Jak nie radzisz sobie z przejściem to już Twój problem, bo nas to też nie interesuje. Tu się mylisz, są przepisy PPoż. Nic nie wolno stawiać na klatkach. "Jednym z podstawowych zadań programowych jakie sobie stawiam za cel w kadencji 2014-2018 jest obniżenie kosztów życia mieszkańców Stalowej Woli" Lucjusz Nadbereżny |
|
Posty: 76
Dołączył: 19 Lis 2010r. Skąd: Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
No cóż, jakby ci to powiedziec-do otyłych nie należę, i 3 takie jak ja spokojnie obok tego wózka przejdą.Trzeba byc wrednym człowiekiem żeby czepiac się wszystkiego.
p.s. nie ma u nas wózkowni... |
|
Posty: 7810
Dołączył: 29 Lip 2009r. Skąd: PiSlamabad Ostrzeżenia: 20% |
|
|
|
CYTAT No cóż, jakby ci to powiedziec-do otyłych nie należę, i 3 takie jak ja spokojnie obok tego wózka przejdą.Trzeba byc wrednym człowiekiem żeby czepiac się wszystkiego. p.s. nie ma u nas wózkowni... Nie ma piwnic? Nie ma schowków? Gdzie ty mieszkasz? Sam miałem małego dzieciaka i też miałem wózek. Byłbym idiotą gdybym na 4 piętro targał wózek. Jestem zbyt leniwy by targać w jednej ręce wózek a w drugiej dzieciaka lub wózek z dzieciakiem w środku. Ale na tyle inteligentny by wymyślić to tak bym na spacer zawsze chodził z wózkiem bez targania go po pietrach "Jednym z podstawowych zadań programowych jakie sobie stawiam za cel w kadencji 2014-2018 jest obniżenie kosztów życia mieszkańców Stalowej Woli" Lucjusz Nadbereżny |
|
Posty: 1463
Dołączył: 17 Kwie 2009r. Skąd: Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
mamy się oburzyły, bo jak to tak utrudniać życie matkom z dziećmi. tylko nie zastanowiły się nad tym, co ktoś już poruszył - że same utrudniają życie innym matkom. nie wszystkie chcą zostawiać wózki na klatce, nie wszystkie wózki ważą po 17kg - ale jak matka, która przechowuje wózek w domu ma go wnieść, skoro droga jest zastawiona przez inną mamusię?!
każdy wózek się składa, więc jak wam ciasno w mieszkaniach, to wózki składajcie. skoro mieszczą się w bagażnikach, to nie wierzę, że nie znajdzie się dla nich miejsce w mieszkaniu. sama targałam ciężki wózek z dzieckiem na 4 piętro - da się, choć oczywiście nie jest to przyjemne. dla swojego dziecka, które niedługo się urodzi zamierzam zainwestować w lekki i porządny wózek. a ten argument z kotami w piwnicy - no cóż, na klatce schodowej ktoś ci może do tego wózka napluć, coś wylać. czasem myślę, że tak powinien zrobić, bo do niektórych argumenty nie docierają i rozmowa nic nie daje. |
|
Posty: 46
Dołączył: 24 Maja 2012r. Skąd: Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
Nie wolno zastawiać przejścia na klatce schodowej.
Ale moderator Jacek wygląda na nieskomplikowanego człowieka, chamstwo i dlaczego żadna z Pań nie zwraca mu uwagi? |
|
Posty: 306
Dołączył: 17 Maja 2012r. Skąd: stalowa wola Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
Taka mała wstawka dla rozluźnienia zaistniałej tu sytuacji.
Najlepiej by było jakby specjalny funkcjonariusz ADM-u chodził kilka razy po klatce i każdemu napotkanemu wózkowi zakładał blokadę na koło |
|
Posty: 12152
Dołączył: 1 Lut 2011r. Skąd: Stalowa Wola Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
Ja również mam problem z wózkami na klatce. Jeden uniemożliwia wprowadzenie/wyprowadzenie roweru, wyniesienie czegokolwiek większego z klatki, a drugi utrudnia życie tym, którzy swoje wózki starają się trzymać na swoim piętrze. Zdarzyło się już, że sanitariusze musieli prosić ludzi o pomoc, bo nie byli w stanie przejść z noszami z chorym.
Wyobraźcie sobie, że budzicie się rano i macie tylko to, za co podziękowaliście Bogu w modlitwie wieczorem.... |
|
Posty: 306
Dołączył: 17 Maja 2012r. Skąd: stalowa wola Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
CYTAT Ja również mam problem z wózkami na klatce. Jeden uniemożliwia wprowadzenie/wyprowadzenie roweru, wyniesienie czegokolwiek większego z klatki, a drugi utrudnia życie tym, którzy swoje wózki starają się trzymać na swoim piętrze. Zdarzyło się już, że sanitariusze musieli prosić ludzi o pomoc, bo nie byli w stanie przejść z noszami z chorym. Czego nie pogadasz o tym z właścicielem wózka? |
|
Posty: 12152
Dołączył: 1 Lut 2011r. Skąd: Stalowa Wola Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
Nie da się. Są to osoby nie dawno przeprowadzone ze wsi, i bardzo butnie nastawione do sąsiadów. Ja mam już dość i nie chcę zaostrzać i tak napiętej sytuacji (jednocześnie mam na upartego otwierane 24/h drzwi od klatki, bo dwie rodziny zaczęły przysposabiać dzikie koty)
Wyobraźcie sobie, że budzicie się rano i macie tylko to, za co podziękowaliście Bogu w modlitwie wieczorem.... |
|
Posty: 104
Dołączył: 3 Lis 2011r. Skąd: Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
Moja koleżanka mieszka na 3 piętrze i wózek trzyma w aucie. Myśle że to bardzo dobry pomysł (o ile są dwa auta w rodzinie, albo jeśli mąż np nie jeździ samochodem do pracy). Ja bym wózka na klatce nie zostawiła, zawsze może ktoś napluć(wkurzony sąsiad) albo wejść jakiś robal,jestem przewrażliwiona.
|
|
Posty: 1680
Dołączył: 1 Marz 2011r. Skąd: Ostrzeżenia: 0% |
|
|
|
Sam trzymałem w aucie i to jest b. dobre i wygodne rozwiązanie.
"Demokracja jest wtedy, gdy dwa wilki i owca głosują, co zjeść na obiad. Wolność jest wtedy, gdy uzbrojona po zęby owca może się bronić przed demokratycznie podjętą decyzją." Benjamin Franklin |
|