Ceny na targu poszły w górę

Image

Mamy coś na kształt przedłużonego lata. Przyroda zapewne nieco zdezorientowana pozwala na lepsze plony, ale nie odzwierciedlają tego ceny na targu.

Połowa września. Czas więc na zbiory owoców i warzyw, zwłaszcza tych, które będziemy jeść zimą i wczesną wiosną. Upalne słońce maluje jabłka, śliwy i grusze, dodaje im smaku i słodyczy. Na miejskim targowisku, znajdującym się w centrum Stalowej Woli, coraz więcej jest aromatycznych owoców i warzyw. Niestety, ceny nieco podskoczyły w porównaniu z wakacjami i tymi ubiegłorocznymi. Podrożały zwłaszcza ogórki, na które sezon się kończy. Za 1kg wołano 7-8 zł (zwiędnięte i miękkie- 5 zł). Tak więc rozglądając się za promocjami w sklepach możemy zaoszczędzić na ogórkach 2-3 zł. Na targowisku tanie są teraz pomidory, głównie królują Limy, odmiana przemysłowa, nadająca się na przetwory. Miękkie, nadpsute (takie też były) kosztowały 1,5 zł za kg. Pozostałe- 2,2 zł do 4-5 zł/kg. Były też takie po 12 zł. W sklepie malinówki można kupić (oczywiście na promocji) po 3,69 zł (od czwartku w Społem). Na rynku cebula- 3 zł wolska, 4-5 zł sałatkowa. W sklepie spotkaliśmy cebulę za 2,65/kg. Marchewka- 3 zł (sklep- 1,5 zł w promocji). Drogie są w tym roku brzoskwinie. Ceny na targu nawet i 10 zł/kg, nektarynki- 5 i 7 zł/kg. Jabłka rzadko „schodzą” poniżej 3 zł. Są też po 4 i więcej. Staniały za to gruszki. Piękne, duże można było kupić za około 4 zł/kg. Do 19 zł wzrosła cena borówki amerykańskiej. Jeszcze 2 tygodnie temu oferowano ją po 14-15 zł/kg. Unormowała się cena ziemniaków, bo tydzień temu kilku sprzedawców zaczęło wołać za kilogram już nawet i po 3,5 zł. Dziś spotkaliśmy rolnika, który miał ziemniaki po 2,5 zł/kg (w sklepie wiele promocji- 1,5 zł). Papryka na targu po 5-7 zł. W sklepie same promocje- po ok. 3,5 zł/kg.

Wiele osób przerzuciło się z zakupami do sklepów małych i dużych uważając, że na targu spotkać prawdziwego rolnika jest ciężko, bo większość i tak handluje towarem z giełdy. W sklepie można więc kupić warzywa i owoce dobrej jakości z tej samej giełdy lub zakontraktowane wcześniej od rolnika, często w dużo niższej cenie (zwłaszcza na promocji, a tych nie brakuje), a i bez problemu można wybrać sobie co tam się chce bez uwag sprzedawcy (na targu niektórzy mają nawet tabliczki z napisem by nie dotykać towaru). Zwolennicy robienia zakupów w sklepie przekonują również, że nabywają owoce i warzywa przechowywane w odpowiedniej temperaturze, nienarażone na brud i kurz z ulicy i pobliskiej kolei. Każdy więc kupuje tam, gdzie lubi.

A Wy gdzie wolicie robić zakupy owocowo- warzywne? Wolicie targowisko miejskie czy sklepy? Piszcie w komentarzach.

Przewiń do komentarzy


















Komentarze

Dodaj swój komentarz

Przed publikacją zapoznaj się z Polityką Prywatności. Pamiętaj ponosisz odpowiedzialność za swój wpis!
By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 2 =