Wypadek na Bojanowskiej. Auto doszczętnie zniszczone, ranna kobieta.

Image

Auto kompletnie zniszczone w rowie, ranna kobieta, to bilans wypadku, do którego doszło 6 lipca br. około godziny 6:40 na ulicy Bojanowskiej w miejscowości Przyszów Ruda.

- Do zdarzenia zadysponowano 3 samochody ratowniczo-gaśnicze (2 pojazdy JRG 2 Stalowa Wola, 1 pojazd OSP Przyszów Zapuście). W wyniku zdarzenia ranna została kierująca samochodem osobowym Seat Ibiza. W celu wydostania kierowcy z pojazdu i przekazaniu Zespołowi Ratownictwa Medycznego strażacy musieli użyć sprzętu hydraulicznego- relacjonują zdarzenie strażacy z PSP Stalowa Wola.

Siły i środki:

- 2 zastępy JRG 2 Stalowa Wola - 7 ratowników,

- 1 zastęp OSP Przyszów Zapuście - 6 ratowników,

- 1 ZRM - 3 osoby,

- 3 radiowozy - 5 osób.

Fot. st. kpt. Janusz Drożdżal




Komentarze

Dodaj swój komentarz

Przed publikacją zapoznaj się z Polityką Prywatności. Pamiętaj ponosisz odpowiedzialność za swój wpis!
By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 2 =
~Maciek

Szybciej kur.. szybciej. Ten powiat to intelektualne dno

Thomas-W

@ Lill

Przecież ta historia o dzieciach to jakaś bajka.
Wymyślona historyjka.

~Lill

Możecie więcej opowiedzieć o tej tragedii, mieszkam tu już bardzo długo a nigdy o tym nie słyszałam

~abc

To było w 94, dobrze pamiętam? Straszna tragedia

~Senny

Jest jeszcze historia o trójki rodzeństwa, która wybrała się do tego lasu na grzyby (czy jagody).
Jedno dziecko wpadło w lisią (?) norę i złamało nożkę. Rodzeństwo bało się reakcji rodziców i zabiło rannego/ranną.
Następnie, silniejsze pozbyło się świadka mordując go.
Po powrocie do domu okazało się, że w tym samym czasie powiesił się ojciec, a matka z rozpaczy wydrapała sobie oczy...




Jest
@Dzień Dobry.

Las przy Bojanowskiej cieszy się złą sławą.
Kiedyś w zimie znaleziono tam zwłoki kobiety, która wyszła z domu, poszła do lasu i tam umarła (z "przyczyn naturalnych").
Prawdopodobnie błąkała się po lesie aż umarła z zimna

~Pela

Pewnie powoli jechała

Thomas-W

Dzień Dobry.

Las przy Bojanowskiej cieszy się złą sławą.
Kiedyś w zimie znaleziono tam zwłoki kobiety, która wyszła z domu, poszła do lasu i tam umarła (z "przyczyn naturalnych").
Prawdopodobnie błąkała się po lesie aż umarła z zimna.