Czy obok wiaduktu powstanie ścieżka dla pieszych?

Image

Radni Dariusz Przytuła i Renata Butryn podjęli temat dotyczący brakującej ścieżki dla pieszych, prowadzącej od schodów przy wyremontowanym wiadukcie na Traugutta, do Klasztoru Braci Mniejszych Kapucynów w Stalowej Woli. Czy jest szansa na to, że miasto zajmie się tym tematem?

- W porozumieniu z PKP zostały wybudowane schody wzdłuż skarpy, na której stoi klasztor. Łączyły się one z chodnikiem. To rozwiązanie umożliwiało skrócenie drogi do klasztoru na msze święte mieszkańcom, szczególnie starszym. W trakcie remontu wiaduktu nie podjęto zabiegów aby zabezpieczyć odpowiednio tę drogę dla pieszych. Mieszkańcy w dalszym ciągu z niej korzystają, ale w górnym odcinku, tuż przy wiadukcie oraz na wysokości placu zabaw i boiska sportowego. Droga jest ona nierówna, wyboista i na całej długości wzdłuż torów nieoświetlona. Utrudnia to znacznie bezpieczne przemieszczanie się seniorów na msze święte, a także rodziców z dziećmi korzystających z obiektów sportowych wybudowanych przy klasztorze- mówią Renata Butryn i Dariusz Przytuła.

Jak zauważają radni, w okresie jesienno- zimowym, w miejscu o którym mowa, jest ciemno i niebezpiecznie. Składając interpelację w tej sprawie radni mieli nadzieję, że uda się oświetlić drogę. Sugerowali, że w tym celu można byłoby „pociągnąć” przewody z boiska sportowego.

W odpowiedzi na interpelacje czytamy, że chodnik wzdłuż torów znajduje się na gruntach należących do trzech zewnętrznych podmiotów, a nie do miasta. Pierwotnie stanowił on dojście techniczne do urządzeń PKP. Przeprowadzenie prac inwestycyjnych wymagałoby uzyskania prawa dysponowania tymi nieruchomościami na cele budowlane, a w przypadku gruntów PKP, na umieszczenie obcej infrastruktury w pasie kolejowym. Niezbędna tu byłaby pozytywna opinia czterech spółek kolejowych.

Chodnik ten położony jest w odległości mniejszej niż 10 m od główki szyn w rzucie poziomym. Powoduje to konieczność uzyskania odstępstwa od warunków technicznych i pozwolenia na budowę. Uzyskanie odstępstwa warunkowane jest pozytywną opinią PKP. W odległości około 30 cm od krawędzi chodnika (od strony klasztoru) ułożony został kabel teletechniczny przez PKP związany z obsługą ich urządzeń. Powyższe uniemożliwia ewentualne wykonanie oświetlenia od strony Klasztoru- czytamy w odpowiedzi interpelacji.

Jak się okazuje obciążenie skarpy bez elementu oporowego spowoduje jej osuwanie. Przygotowania dokumentacji technicznej chodnika wzdłuż torów nastąpi dopiero po uzyskaniu prawa dysponowania gruntem, pozytywnych opinii spółek PKP oraz analizy kosztów tego przedsięwzięcia.


Komentarze

Dodaj swój komentarz

Przed publikacją zapoznaj się z Polityką Prywatności. Pamiętaj ponosisz odpowiedzialność za swój wpis!
By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 2 =
W tym artykule komentarze ukażą się po akceptacji moderatora.

~Smoliwąs

Kolejny sztucznie wyimaginowany problem.

~Rozmodleni

Z pewnością często chodzą tamtą drogą dio klasztoru.
Stąd ta troska.

~mieszkaniec

gdzie jest RADNY MADEJ. Ta ścieżka biegnie obok jego domu w który mieszka, obok domu rodzinnego oraz firmy. Wstyd aby ludzie zwracali uwagę na ulicy jak również poprzez strony internetowe. No tak. Glosy przed wyborami to się pojawi. Teraz ciężko go odszukać. Pojawia się tylko na sesji dowożąc Prezydenta. Wszak mieszkają prawie obok siebie.

~wieslawsasiad

Tu jest oszustwo firmy wykonujacej wiadukt bo nie poszerzyli jezdni tylko ją zwęźili.Schodki ze sciezki zasypali i nie skonczyli.