Zderzenie 3 samochodów. Kobieta odwieziona karetką do szpitala

Image

W poniedziałek 24 stycznia br., tuż przed godz. 14:00, na ul. Energetyków w Stalowej Woli, doszło do wypadku drogowego z udziałem 3 samochodów osobowych. Jedna z osób uczestniczących w zdarzeniu została zabrana karetką pogotowia do stalowowolskiego szpitala.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący samochodem marki hyundai (auto na niżańskich tablicach rejestracyjnych) zatrzymał się przed przejściem żeby przepuścić pieszego. Za tym pojazdem stanął mercedes (na krakowskiej rejestracji). Kierowca trzeciego pojazdu, peugeot (samochód na mieleckich tablicach) nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze i nie zdążywszy zahamować uderzył w mercedesa, a ten z kolei w hyundaia.

- W zdarzeniu została pokrzywdzona kobieta, która uskarżała się na zawroty głowy i ból odcinka szyjnego. Badanie alkomatem wykazało, że wszyscy kierowcy byli trzeźwi- mówi młodszy aspirant Przemysław Paleń z Komendy Powiatowej Policji w Stalowej Woli.

Jako, że kobieta został odwieziona do szpitala, zdarzenie zakwalifikowano jako wypadek. Wezwano policyjnych techników.

Zdjęcia: Czytelnik. Dziękujemy!

Przewiń do komentarzy







Komentarze

Dodaj swój komentarz

Przed publikacją zapoznaj się z Polityką Prywatności. Pamiętaj ponosisz odpowiedzialność za swój wpis!
By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 1 =
~Max

Do poliamid. W tym konkretnym przypadku to wygląda na zdjęcia robione przez pasażera z samochodu. Ale fakt, niejednokrotnie zdarza się że kierowcy zachowują się niebezpiecznie, gdy widzą wypadek. Co regułą nie jest.

~OficerPrasowy

Prawo jazdy z czipsów, to i tak się kończy.

~MarekS

Policja brawo. !!

poliamid

Tych co zwalniają przy wypadkach, żeby tylko się napatrzeć i narobić zdjęć nie wiadomo po co to powinno się karać za stwarzanie zagrożenia w ruchu drogowym. Ledwo stłuczka a korek potężny bo cymbał jeden z drugim się muszą napatrzeć albo co gorsza zdjęcia porobić. Nie mówię tylko o tym konkretnym przypadku, ale takie rzeczy są nagminne w całej Polsce. Na autostradzie też wypadek na przeciwnym pasie a drugi stoi, bo trzeba oczy nacieszyć czyimś nieszczęściem albo zabłysnąć przed znajomymi "popatrz no jaki wypodek żech widzioł".

~rsttt

te wszystkie wasze komentarze są bezowocne

~Fulo

Do konkret
Taki znawca przepisow i znakow a nie eie ze nie ma terenu zabudowanego tylko obszar zabudowany. Jak chcesz sie wypowiadac to sie doucz bo kopiowanie tekstu z wikipedii to nie wszystko smiech2

~Ehhh

I wcale nie mam na uwadze tłumaczyć kierowców, bo Ci łamią przepisy i nie raz się wkurzam na takich za kółkiem, ale moja intencja jest jedynie uświadomić niektórym pieszym, że czasem jest tak ze myślą że powinni być widoczni w danym miejscu a z punktu widzenia kierowcy nie zawsze są widoczni. Fajnie by było gdyby piesi i rowerzyści mieli taka świadomość nie po to żeby walczyć o pierwszeństwo ale o bezpieczeństwo.

~Ehhh

Andrzeju, Ja używam podsufitki(to nie jest żadne odkrycie) zawsze gdy świeci takie ostre słońce wraz okularami przeciwsłonecznymi z polaryzacja, (jak dla mnie ta podsufitka to raczej niewiele dajacy gadżet gdy słońce jest tak nisko że świeci prosto w źrenice). Więc Ty jak masz słabą widoczność to stoisz na środku drogi i czekasz na zmianę warunków atmosferycznych? Ciekawe Ci powiem ze nigdy nie widziałam żeby ktoś stał i czekał az słońce zajdzie czy mgła opadnie. Mam nadzieję że chociaż na awaryjnych oczekujesz. Ale zgadzam się z Toba ze przy zlych warunkach powinno się zwolnić i jeszcze bardziej wytężyc zmysły żeby zachowac ostroznosc. A co do obowiązków pieszych/rowerzystow to poczytaj przepisy ruchu drogowego. Ja tam mam kamerkę w samochodzie i łatwo udowodnię w razie czego czy pieszy/rowerzysta wszedł np. Wprost pod nadjeżdżające auto(jak poczytasz to się dowiesz że pieszym/rowerzystom jest zabronione nawet na zebrze/przejeździe wchodzic/wjeżdżać wprost pod nadjeżdżające auto. Owszem kierowca też ma obowiązek obserwować otoczenie tak jak każdy inny uczestnik ruchu. A co do tego że okulary powinny być obowiązkowym wyposażeniem auta? Zgadzam się z Tobą, dokładnie tak samo obowiązkowo powinno być to że rowerzysta czy kierowca hulajnogi powinien mieć kask na głowie oraz widoczne światla i odblaski, a pieszy powinien obowiązkowo zawsze mieć odblaskowe elementy ubioru po zmroku, w deszcz itp.

~andrzej

do Ehhh, musisz wiedzieć ,że wiem o czym piszę, jak również mam spore doświadczenie w prowadzeniu pojazdu samochodowego. jak rozjedziesz kogoś i będziesz się tak tłumaczył to wierz mi ,że sąd cię nie uniewinni z tego powodu. i sam się zastanów co piszesz bo czytają to inni uczestnicy ruchu drogowego , napisałeś że jak nie widzisz to jedziesz dalej? no to ci powiem ,że jak tak dalej będziesz jeździł to w końcu trafisz na swojego, a innym takich rad nie dawaj ani przykładu. ty jako kierowca masz obowiązek obserwować jezdnię i obszar w pobliżu tej drogi ,czyli otoczenie w pobliżu tej drogi i obserwować i przewidywać zachowanie pieszych ,rowerzystów itp. i dostosowywać prędkość i czujność do panujących warunków na drodze , im większe natężenie ruchu tym większą uwagę trzeba mieć , to samo tyczy się warunków atmosferycznych ,im większy deszcz im większa mgła im bardziej słońce oślepia tym większa uwaga i mniejsza prędkość. a okulary przeciwsłoneczne jak masz to dobrze , lecz nie każde są tak skuteczne okulary ,ponadto czasem jest faktycznie tak ostre słońce że najlepsze okulary na świecie nie dają gwarancji na brak oślepienia ,ale wierz mi że bez tych okularów jest znacznie gorsza widoczność. ja niekiedy w skrajnej sytuacji robię tak że zakładam okulary i dodatkowo używam przysłony z podsufitki.

~Ehhh

Andrzeju, nie masz pojęcia o czym mówisz, chętnie podzielę się z Tobą nagraniem z kamery (z dzisiaj około godziny 15:50 na ulicy Mickewicza jadąc w kierunku torów) jak słońce świeci prosto w źrenice bo akurat jest na takiej wysokości, mam okulary z polaryzacja, tak jak mówisz wożę je cały rok w aucie, ale niestety mało co dają. Słońce tak świeci w oczy że w nic nie widać, wiec co mam stanąć na środki drogi jak wyjdzie zza chmury i czekać aż zajdzie? Niestety jakoś muszę jechać do przodu. Ale pieszy też widzi że słońce świeci, i pieszy tez ma obowiązek zachowywać ostroznosc i obowiązek obserwacji czy może bezpiecznie korzystać z przejscia. Wyobraź sobie że oprócz praw pieszy ma nadal obowiązki jeszcze.

~der

W tamtym miejscu jadą jak idioci. Stojąc na przystanku kilkukrotnie byłam świadkiem jak pani 'stop' prawie została rozjechana, kiedy wyszła przeprowadzać dzieci przez przejście. Jeden mądry zatrzymał się w połowie przejścia. Często też samochody jadące od Stalowej bądź Niska zatrzymują się a idioci z naprzeciwka prują ile wlezie byle zdążyć zanim pieszy wejdzie. Nie widzą że inny kierowca staje? Droga już nie jest krajowa - zrobić tam progi zwalniające. Albo rowy przeciwczołgowe.

~maryjan

NAUCZYLISMY SIE ZWALAC WINE NA INNYCH ,WARUNKI A SAMI NIE MYSLIMY SLONCE DESZCZ BZDORA TO MY DOPASOWUJEMY SIE DO WARUNKOW A NIE ODWROTNIE I TEN POSPIECH TO TRAGEDIA

~andrzej

do marka, to że słońce świeciło to widać nawet na zdjęciu to fakt, mogło go oślepić słońce, ale wiesz nawet maluch ma przysłonę przeciwsłoneczną na podsufitce. a po za tym to uważam ,że w samochodach powinno się mieć na wyposażeniu okulary przeciwsłoneczne, a nawet powinny się znaleźć w przepisach ruchu drogowego jako na wyposażeniu auta, po to aby się właśnie tak nie tłumaczyć ,że mnie słońce oślepiło. jest zasada nie widzę nie jadę.

~driver rni

SZybciej jezdzic ,gonic,.

~Wedle

Ból odcinka szyjnego, hmh to mi wygląda wg nowej strategii na typowe objawy kowida. Niech zgadnę leży za czerwoną firanką?

~Marek

Chyba Kierowcę Peugeota musiało Słonce oślepić że nie widział z przodu że auto stoi ! Takim to powinno się zabierać prawko i wysyłać ich na kolejny egzamin

~hmmm

Nie mam nic do pieszych ale czasami przeginaja chodza jak swiete krowy to fakt.Zdarza sie co prawda sznur samochodow ale bez przesady nie zaczyma sie ktos tam to pieszy moze chwile poczekac ,ja tez musze czekac na swiatlach

~Żmija

A gdzie zachowanie odległości dalej na zderzak karać nic go nie usprawiedliwia barana

krysz

Abc,
ty jesteś z tych co uważa się za świętą krowę. Właśnie ten trzeci mógł kogoś zabić bo nie zdążył się zatrzymać. Każdy może mieć słabszy dzień czy nawet chwilę.

~andrzej

tego typu miejsca powinny być sterowane światłami , bo często jest tak ,że jadą pojazdy z obu stron i niektórzy myślą sobie tak , a co się będę zatrzymywał skoro ten z naprzeciwka jedzie dalej nie zatrzymuje się przed przejściem, bo myśli sobie w taki sposób jakby był na bazarze, a ja się zatrzymam i stracę czas i paliwo , a ten z naprzeciwka zyska czas i zaoszczędzi paliwo. nie mówiąc już o tym ,że dłużej mu posłużą klocki i tarcze hamulcowe. do tego dochodzi myślenie ,że a ten z tyłu co za mną jedzie to mi tak prawie na zderzaku jedzie i nie mam pewności czy się zdąży zatrzymać na czas , czy mi nie huknie w tyłek. „obserwacja w lusterku." i właśnie tego typu myślenia ,czy też przeświadczeniach o tym że się myśli , starają się ukrócić sygnalizatory świetlne , które gdy się pojawi światło czerwone mówią wyraźnie i bezwzględnie stój. i nie ma dyskusji nawet sam policjant który przyjeżdża na takie zdarzenie ma mniej roboty ,żeby orzec winę. tym bardziej jeśli są świadkowie którzy widzieli kolor światła na którym zdarzenie miało miejsce.

~Teresa

To jest ostrzeżenie by na trzeżwo nie jechać?

~Abc

Pieszy jest jeden, cały sznur aut, Pomyśl. Dwa dały radę się zatrzymać, o czym to świadczy, myśl dalej...

krysz

rozumiem że pieszy chce przejść przez ulicę ale po co się pchać na jezdnię jak samochody jadą. Można chwilę poczekać i wyczaić moment kiedy auta są daleko i wtedy przejść.

~konkret

po 1. Teren zabudowany,
po 2. przejście dla pieszych dobrze oznakowane,
po 3. znak drogowy T-27 ostrzegający, że mogą na drodze pojawić się dzieci i z reguły ten znak umieszcza się w pobliżu szkół, przedszkoli itd.
Osoba kierująca trzecim pojazdem nie zastosowała ostrożności przed przejściem dla pieszych.
Co zaprzątało uwagę tej osoby powinna zbadać policja.
W tym miejscu jest szkoła podstawowa i powinny być tu światła na przycisk bo nie jedno dziecko z tej szkoły było tu potrącone przez samochód choć nie każde zdarzenie takie było zgłaszane policji mimo obecności "STOPera", który powinien dbać o bezpieczeństwo dzieci na tych pasach.