COVID 19: Nowe dane. Stan zakażeń na 30.11.2021

Image

POLSKA

Mamy 19 074 nowe i potwierdzone przypadki zakażenia koronawirus z województw:

• mazowieckiego (3185),

• śląskiego (1885),

• wielkopolskiego (1707),

• małopolskiego (1526),

• dolnośląskiego (1458),

• kujawsko- pomorskiego (1138),

• lubelskiego (1111),

• łódzkiego (1101),

• pomorskiego (1077),

• zachodniopomorskiego (1077),

• warmińsko- mazurskiego (908),

podkarpackiego (833),

• świętokrzyskiego (604),

• podlaskiego (476),

• opolskiego (399),

• lubuskiego (398).

191 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Z powodu COVID19 zmarło 150 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 376 osób.

Liczba zakażonych koronawirusem 3 540 061/ 83 583 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

W związku z korektami wprowadzanymi na bieżąco przez laboratoria w systemie EWP, globalna liczba zakażeń i zgonów od początku pandemii może nie być sumą kolejnych dziennych zakażeń lub zgonów.



PODKARPACIE

Liczba nowych zakażeń: 833 (4789 testów, 25567 na kwarantannie).

Zgony: 21 (w tym 19 z chorobami współistniejącymi).

Powiat Stalowowolski: 35 nowych zakażeń, 195 testów, 1323 osób na kwarantannie.

Powiat Niżański: 33 nowe zakażenia, 156 testów, 927 osób na kwarantannie.

Liczba łóżek dla pacjentów z COVID-19 w szpitalach województwa podkarpackiego:

1755/1486 – Ogółem liczba łóżek dla pacjentów z COVID-19 / zajęte łóżka z potwierdzonym COVID-19,

195/159 – Ogółem respiratory dla pacjentów COVID-19 / zajęte respiratory.


Nowe zakażenia według powiatów

• 108 Rzeszów

• 89 rzeszowski

• 69 mielecki

• 65 dębicki

35 stalowowolski

• 35 leżajski

• 34 jasielski

• 33 łańcucki

33 niżański

• 31 strzyżowski

• 29 kolbuszowski

• 27 krośnieński

• 27 sanocki

• 26 jarosławski

• 25 Krosno

• 24 Tarnobrzeg

• 24 leski

• 23 tarnobrzeski

• 21 przeworski

• 15 Przemyśl

• 15 bieszczadzki

• 13 brzozowski

• 11 ropczycko- sędziszowski

• 11 lubaczowski

• 10 przemyski

Komentarze

Dodaj swój komentarz

Przed publikacją zapoznaj się z Polityką Prywatności. Pamiętaj ponosisz odpowiedzialność za swój wpis!
By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 1 =
~z sieci

znane metody
Każdy rozsądny człowiek wie, że te SZ EPIENIA mają drugie dno. Oczywistym jest, że to nic dobrego. Cenne, skuteczne i bezpieczne leki są drogie, trudno dostępne. Tutaj dobrowolność tych darmowych zastrzyków przypomina coraz bardziej dobrowolny PRYSZNIC dla nowoprzybyłych do Auschwitz. Co ciekawe, na rampie w Auschwitz za segregację - do komory lub pracy przymusowej - odpowiadali LEKARZE. Osoby zbędne były kierowane na dobrowolny prysznic w celu zapobiegania rozwoju epidemii tyfusu w obozie. Tak to przynajmniej wtedy, w 1941 r. tłumaczono.
Mamy rok 2021, być może znaczenie ma tutaj fakt, że wchodzimy w Czwartą rewolucję przemysłową tj. Internet of things, Sztuczna inteligencja, pojazdy autonomiczne itd. Już teraz wiadomo, że za 3 do 5 lat na świecie zniknie około 300 milionów miejsc pracy, co przekłada się na jakieś 2-3 miliardy nadmiarowych ludzi. To naprawdę jest ogromne wyzwanie żeby utrzymać ład społeczny w czasach które idą. Dlatego pod płaszczykiem COVIDA wprowadzane są różne zamordystyczne narzędzia. Budują nam Auschwitz na naszych oczach.

~z sieci

Kilka oczywistych dowodów, że nikt nikogo nie zaraża. Jesteśmy tak otumanieni myśleniem w z góry ukierunkowany sposób, że nie dostrzegamy oczywistych prawidłowości. 1. Lekarze rodzinni przed pandemią przyjmowali dziennie po kilkunastu "zainfekowanych" grypą lub innymi wirusami, badali ich bez maseczki mówiąc: proszę zakasłać. Czy słyszałeś, aby ci lekarze notorycznie chorowali...? 2. Dzieci w przedszkolach przebywają ze sobą kilka godzin w zamkniętym pomieszczeniu i zachowują się w sposób niewyobrażalny dla dorosłych: cały dzień krzyczą, przytulają się, wymieniają zabawkami, często zaślinionymi. Gdyby się od siebie zarażały, to po przyjściu pierwszego dziecka z infekcją, za 3 dni WSZYSTKIE byłyby chore (rozsiewanie wirusów jest podobno najsilniejsze jeszcze przed wystąpieniem objawów). Tymczasem ich choroby są całkowicie losowe i niezależne od siebie. Jedne krótkie, inne długie. Każde dziecko co jakiś czas choruje (co 2-3 mies.), więc któreś zawsze będzie po innym. Chyba każdy rodzic wie, że dzieci kaszlące i gorączkujace w domu, wcale nie oznaczają że dorośli zachorują (moje dzieci setki razy kaszlały mi w twarz jak zasypiały, a ja nigdy nie zachorowałem). Dzieci choruja bo rosną. Ich tkanki się rozrastają, powoli przemieszczaja i ścierają. Zauważ, że najcześciej z glutem chodzą dzieci największe w swoich grupach. 3. Osoby uprawiające sport chorują rzadziej. Chyba nikt temu nie zaprzeczy... Jak to możliwe? Przecież podstawowym założeniem zakażeń wirusowych jest to, że nasz system odpornościowy nie rozpoznaje nowego wirusa(lub mutacji), który niepostrzeżenie "omija straże"... Gdybyśmy się "zarażali", te osoby chorowałyby tak samo często jak inni, tym bardziej że one raczej nie unikają wychodzenia z domu. A jednak chorują mniej. Dlaczego? Bo mają silniejsze mięśnie, szczególnie pleców, które lepiej trzymają cały organizm w poprawnej pozycji. 4. Maseczki ani trochę nie spowalniały liczby "zakażeń". Nawet kiedy wprowadzano ich obowiązkowość na zewnątrz (w 1 i 2, a nawet w 3 fali ludzie tego w miarę przestrzegali), nie było choćby niewielkiego zahamowania liczby zakażeń. Gdybyśmy się zakażali od kropelek z wirusikami, to może nie w 100%, ale w jakimś stopniu maseczki powinny pomóc (oczywiście światło maseczki jest większe od wirusa, ale piewcy pandemii mówią o zarażaniu drogą kropelkową - czyli wirus niesiony na rozpylonej ślinie, a takie kropelki powinny się zatrzymywać na maseczce). 5. Pamiętasz groźną bakteryjną chorobę zakaźną - gruźlicę? Poczytajcie sobie współczesne opracowania o zaraźliwości, nawet na mainstreamowych portalach medycznych. Żeby zwiększyć ryzyko zakażenia gruźlicą o ok. 20%, trzeba mieszkać z chorym przez kilka lat. A kto zwykle mieszka ze starszym, wysuszonym dziadkiem? Chyba jasne, że starsza wysuszona babka... Gruźlica była groźna w okresie wojen i po nich, kiedy to ludzie nie mieli co jeść ani czym się ogrzać. Takie badania to desperacka próba udowodnienia, że jednak jest to choroba zakaźna, żeby nie wyjśc na kłamcę lub thebilla. Mimo tak oczywistych dowodów, zdecydowana większość ludzi nawet się nie zastanawia, a więc i nie dopuszcza myśli, że może być inaczej niż głosi religia zarażania. Pamiętaj, że największym ograniczeniem człowieka jest jego mózg. Postrzega nowe zdarzenia przez pryzmat dotychczasowych przekonań i przyjętych założeń, a stosuje do tego różne sprytne triki, np. tzw. percepcję selektywną. Wszystkie choroby pochodzą z wnętrza organizmu i o ile nie wynikają z wad wrodzonych, są naturalną reakcją na zmiany, głównie fizyczne. Dopóki większość ludzi tego nie zrozumie, różne pandemie będą trwały, a lekarze będą żyli jak pączki w maśle... Stay open-minded!