Remont mostu pod znakiem zapytania

Image

Powiat stalowowolski już dwukrotnie ogłaszał przetarg dotyczący wzmocnienia nawierzchni 320- metrowego odcinka ul. Czarnieckiego oraz naprawy miejscowego uszkodzenia dźwigara na obiekcie mostowym. Za pierwszym i za drugim razem nie został wybrany wykonawca. Wciąż nie doczekaliśmy się firmy, która chciałaby na zasadach ustalonych przez powiat, zająć się naszym mostem.

W ramach inwestycji miały zostać wykonane następujące prace: frezowanie nawierzchni jezdni, ułożenie geokompozytowej siatki wzmacniającej, ułożenie warstwy wiążącej i ścieralnej, remont urządzeń dylatacyjnych (w jezdni i chodnikach), remont miejscowego uszkodzenia dźwigara skrajnego mostu.

Pierwszy przetarg na to zadanie został ogłoszony na początku września br. Nie wpłynęła wtedy żadna oferta. W przypadku drugiego- tego z drugiej połowy września, znalazł się jeden chętny. Konsorcjum firm (Bojanów- Stalowa Wola) złożyło propozycję zajęcia się mostem za około 643 tys. zł. Wykonawca oferował 96- miesięczny okres gwarancji i rękojmi. Przetarg został unieważniony, ponieważ w budżecie powiatu nie było wystarczającej ilości środków. Zadanie to miało być pokryte z oszczędności w wysokości 429 tys. zł, jakie udało się uzyskać powiatowi na przebudowie mostu w Łążku Zaklikowskim.

Komentarze

Dodaj swój komentarz

Przed publikacją zapoznaj się z Polityką Prywatności. Pamiętaj ponosisz odpowiedzialność za swój wpis!
By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 1 =
~Tadek

Czy polski inżynier potrafi zrobić most co nie tłucze na łączeniach płyt?

~Tadek

Czy polski inżynier potrafi zrobić most co nie tłucze na łączeniach płyt?

~Tadek

Czy polski inżynier potrafi zrobić most co nie tłucze na łączeniach płyt?

krysz

~~~123, a co masz do Białorusi?

~~~123

jak by Tusk rządził i była TAKA HOSSA JAK ZA RZĄDÓW PIS to już by my były potęga a nie w z taczały byśmy do Białorusi

maszynista

Bedzie jak za Tuska,minister powie że nie ma kasy na to i nie będzie.

~stwola

W Łążku zaoszczędzono 429 tys. i za to - pomyślał JZ - wyremontuję most. No brawo.

krysz

No, na osiem lat gwarancji to trzeba wystawić przyzwoity kosztorys. Nikt nie będzie dokładał a co rok są inspekcje takiego mostu i zawsze coś się znajdzie do naprawy.