W Polsce brakuje szczepionek. Kryzys dotknął też Stalową Wolę. Czy szczepionki szkodzą?

Image

Brakuje 33,7 tys. szczepionek, a w kolejce wciąż czeka wielu medyków, seniorów i nauczycieli, nie wspominając o reszcie obywateli, którzy z niepokojem spoglądają na poczynania rządu. Taką liczbę podała dziś Gazeta Wyborcza, która dokonała obliczeń na podstawie oficjalnych danych. Różne szczepionki, różne metody ich tworzenia, zasady, technologie. Przeciętny Kowalski ma mętlik w głowie.

Ale nie o tym jest ten artykuł, a o pustkach w magazynach. W dziennikach nie brakuje przykładów z Polski, gdzie zrozpaczony obywatel skarży się na to, że poinformowano go o przesuniętym terminie szczepień. Winę ponoszą tu producenci, którzy nie wywiązują się z umów zawartych z krajami Unii Europejskiej i tego nikt nie przeskoczy. Co z tego, że nasi medycy, także ci ze Stalowej Woli, są w pełni gotowi do przeprowadzenia szczepień, jak nie mają „czym” pracować. U nas również brakuje tych szczepionek. Mówi się, że same kraje Unii eksportują szczepionki do krajów spoza UE. Z informacji ARD wynika, że sama Komisja Europejska poinformowała, że w okresie od 30 stycznia do 10 lutego złożono 37 wniosków o eksport i wszystkie one zostały zatwierdzone. Szczepionki są wywożone do 21 krajów. Zgodnie z odpowiedzią Komisji Europejskiej obecnie odbywa się eksport do następujących państw: Bahrajn, Chile, Kolumbia, Kostaryka, Ekwador, Kuwejt, Malezja, Meksyk, Nowa Zelandia, Oman, Panama, Katar, Arabia Saudyjska, Singapur i Zjednoczone Emiraty Arabskie, ale też do takich krajów, gdzie zgoda komisji nie jest wymagana, a są to chociażby: Norwegia, Szwajcaria, Izrael czy Ukraina. Dotyczy to także kilkudziesięciu państw o „niskich lub średnich dochodach", które mają być zaopatrywane w ramach globalnej inicjatywy szczepień „Covax". Teraz trwają prace nad tzw. mechanizmem przejrzystości, dzięki któremu będzie jasne gdzie znikają szczepionki, które miały trafić między innymi do Polski.

Dziś ze szpitala „wyszła” ważna informacja dla osób mających termin podania drugiej dawki szczepionki przeciw COVID-19 18-22.02.2021.

„Z powodu opóźnienia w dostawie szczepionek przeciwko COVID-19, informujemy, że:

- osoby posiadające termin podania drugiej dawki w dn. 18.02.2021r., proszone są o kontakt z Koordynatorem ds. szczepień pod numerem 15 843 32 99 w celu ustalenia dostępności szczepionki,

- natomiast osoby posiadające termin podania drugiej dawki w dn. 19.02.2021r. oraz 22.02.2021r. proszone są o zgłaszanie się do punktu szczepień od dnia 23.02.2021r. (tj. wtorek).

Dostawa szczepionek planowana jest na 23.02.2021r. (tj. wtorek).”

Z podanych w środę 18.02.2021 roku danych wynika, że we wtorek wykonano prawie 69 tys. szczepień. Łącznie od początku akcji szczepień szczepionkę podano 2230117 razy: pierwszą dawkę- 1538737 osobom, drugą- 691380 osobom.

Wiele emocji budzą same szczepionki. Wiadomym jest, że inne przypadły w udziale medykom i seniorom, a innymi szczepieni są nauczyciele. Wiemy też, że po szczepieniu mogą wystąpić różne dolegliwości grypopodobne, łącznie z bólem stawów, mięśni, wysoką gorączką, a nawet wymiotami. Jak poinformowała nas osoba pracująca w jednej ze stalowowolskich szkół, u nich niekorzystne samopoczucie, łącznie z wysoką gorączką, było udziałem większości nauczycieli. Na szczęście dolegliwości mijają po dobie lub dwóch. O wiele mniej skutków ubocznych zaobserwowano po szczepieniach szczepionką firmy Pfizer (opartej o mRNA- fragment RNA koronawirusa odpowiedzialny za sposób, w jaki łączy się on z komórkami człowieka). Ta pierwsza to nowoczesna szczepionka, szczyt osiągnięć biotechnologii, ta druga, to preparat starego typu uzyskany na nieaktywnym wirusie. Obie chronią przed SARS-CoV-2.

Komentarze

Dodaj swój komentarz

Przed publikacją zapoznaj się z Polityką Prywatności. Pamiętaj ponosisz odpowiedzialność za swój wpis!
By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 2 =
~ he he..

jak to szechter sie martwi o nas...obłudnicy pejsate.