Lucjusz Nadbereżny przeprosił za błędy

Image

Na początku stycznia radny Damian Marczak złożył skargę na prezydenta miasta do Przewodniczącego Komisji Skarg, Wniosków i Petycji. Dotyczyła ona naruszenie jego dobrego imienia. Radny uzyskał odpowiedź na skargę, która w formie uchwały została wpisana w porządek poniedziałkowych obrad Rady Miejskiej.

Analizując przedmiotową sprawę, Rada Miejska, biorąc pod rozwagę stan faktyczny oraz prawny, uznała, że nie jest organem właściwym do rozpoznania wniesionej skargi, a działania prezydenta wskazane w skardze nie mieszczą się w zakresie zadań i działalności organu wykonawczego objętego dyspozycją art. 229 pkt. 3 k.p.a. Ponadto w ocenie Rady nie posiada ona kompetencji do rozpatrywania w sprawach skarg, wniosków i petycji o naruszenie dóbr osobistych. Radni nie posiadają kompetencji aby orzec czy do takiego naruszenia faktycznie doszło, ani też nie są władni określić sankcji w stosunku do osoby, która te dobra naruszyła. W ocenie Rady Miejskiej, działając zgodnie z art. 231 § 1 k.p.a., skargę należy zwrócić skarżącemu ze wskazaniem podmiotu właściwego do jej rozpoznania tj. sądu powszechnego- czytamy w uzasadnieniu skargi.

Niezależnie od tego co znalazło się w odpowiedzi na skargę radnego Marczaka prezydent miasta postanowił przeprosić radnego za swoje słowa.

- Chciałbym przeprosić, bo w tym minionym czasie, w wyniku emocji czasami przekraczałem pewną granicę, która powinna być z mojej strony trzymana w najwyższym standardzie. (…) Ja ze swojej strony apelując o dobrą współpracę, o zgodne budowanie rozwoju miasta Stalowej Woli, chciałbym uczynić ten gest i przeprosić pana radnego Damiana Marczaka za te słowa, które wypowiedziałem pod pana adresem podczas ostatniej sesji- mówił podczas sesji w obecności radnych Lucjusz Nadbereżny.

Radny Damian Marczak poprosił o wycofanie swojej skargi z porządku obrad.

Nie były to jedyne przeprosiny, które prezydent miasta wyartykułował w poniedziałek podczas obrad Rady Miejskiej. W czasie dyskusji dotyczącej budownictwa mieszkaniowego włodarz Stalowej Woli przeprosił za program Mieszkanie Plus, który nie został zrealizowany. Przypomnijmy, że w październiku 2016 roku on sam podpisał list intencyjny w tej sprawie.

- Przepraszam, że ten program się nie udał. Byłem od początku faktycznie zaangażowany w ten projekt i jednocześnie byłem pierwszym krytykiem i osobą, która przekazywała do rządu informację jak powinien wyglądać program mieszkaniowy- powiedział Lucjusz Nadbereżny.

Kilka minut później znów przepraszał. Tym razem chodziło o bloki na ulicy Orzeszkowej, a przepraszał za to, że miasto niepotrzebnie zgodziło się wysłać do komisji dokonującej rozdziału lokali swojego człowieka, bo potem miało tylko z tym problem. Z jednej strony było RODO, z drugiej radni, którzy chcieli wiedzieć na jakich zasadach ktoś dostał swoje M. Później, jak pamiętamy, niejednokrotnie na tym polu dochodziło do niesnasek. Niektórzy sugerowali, że mogło dojść wówczas do nieprawidłowości. Teraz, gdy będzie tworzony regulamin przydziału mieszkań np. na Osiedlu Leśna, miasto już raczej nie będzie chciało popełnić tego błędu i brać udziału w pracach komisji decydującej co się komu ostatecznie dostanie.

Komentarze

Dodaj swój komentarz

Przed publikacją zapoznaj się z Polityką Prywatności. Pamiętaj ponosisz odpowiedzialność za swój wpis!
By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 1 =
~mieszkaniec

Jak sie wlozy glowe do koryta,to juz zapomina sie o dniu wczorajszym.Wyborco nie bądz naiwny.Czas obecny jest najlepszym przykladem.

~Karlay

Lepiej weź się za zarządzanie miasta jak trzeba a nie znowu mydlenie oczu