Praca i mieszkanie w Holandii? To prostsze niż myślisz!

Image

Kilka lat temu rozpocząłem swoją przygodę z emigracją. Na początku za cel obrałem sobie Londyn jednak mój wyjazd tam bardzo szybko okazał się jedną wielka porażką i byłem zmuszony wrócić do domu rodzinnego w Polsce. Za drugim razem postanowiłem spróbować z Holandią, co było strzałem w dziesiątkę. Jednak nie ukrywam, że tym razem przygotowałem się o wiele bardziej zamiast jechać na złamanie karku. Jak było ostatnim razem.

Jak znalazłem pracę w Holandii?

Na samym początku postanowiłem zająć się poszukiwaniem pracy. Uznałem, że nie ma co szukać mieszkania do momentu, w którym nie będę wiedział czy będę w stanie je utrzymać oraz gdzie w ogóle powinienem się za nim rozglądać. Znajomi polecili mi żebym sprawdzał oferty na stronach różnych agencji pracy. Jednak dla mnie była to syzyfowa praca. Sama myśl o tym, że miałbym przeglądać kilka podobnych ofert na kilku różnych stronach przez bóg wie jak długo, odbierało mi chęci do czegokolwiek. Bez sensu...

Scrollując internet trafiłem na portal ogłoszeniowy glospolski.nl. I właśnie ten portal okazał się dla mnie wybawieniem. Wszystkie aktualne oferty pracy na terenie całej Holandii miałem w jednym miejscu. Dodatkowo strona była przystosowana do korzystania z niej przez urządzenia mobilne takie jak telefony komórkowe i tablety. Dzięki temu nie musiałem ślęczeć przy komputerze nie wiadomo ile, tylko przegadałem ogłoszenia, kiedy tylko chciałem, nawet jak nie było mnie w domu.

Na portalu było mnóstwo sensownych ofert pracy. Praktycznie każda z nich miała „w zestawie” mega bonusy jak zagwarantowany dojazd do miejsca zatrudnienia, lokum ogarnięte przez pracodawcę, ubezpieczenie i wiele innych.

Zdecydowałam się na pracę na produkcji w jednej z holenderskich firm. W ciągu roku udało mi się zostać zastępcą kierownika mojego działu, co jest niezaprzeczalnym dowodem na to, że w Niderlandach emigranci też mogą osiągnąć wiele a nie być jedynie tanią siłą roboczą. Jak się chce to się da, wbrew mitom dotyczącym osób wyjeżdżających za granicę.

Szukanie pracy na głosie było o tyle proste, że mogłem sobie ustawić dzięki dostępnym filtrom obszar, w którym chciałbym pracować. Wystarczyło, że wpisałem nazwę miejscowości, ale równie dobrze mogłem wyszukać prace za pomocą nazwy stanowiska albo kodu pocztowego.

Mieszkanie? To jest do załatwienia!

Stabilna praca to pierwszy krok do znalezienia mieszkania. Prawie rok "na pokoju" na Spoorwijk w Hadze wystarczy, dlatego uznałem, że najwyższy czas ogarnąć sobie jakieś mieszkanie. Wolałem mieć swój kąt niż mieszkać dalej na kilku metrach lub w jednym z hoteli pracowniczych. Do poszukiwań po raz kolejny wykorzystałem platformę glospolski.nl. Ponownie za pomocą dostępnych filtrów określiłem sobie ten sam obszar poszukiwań co w przypadku pracy. Pojawiły mi się dziesiątki ofert mieszkań, pokoi, domów i loftów w odległości do 15 km od mojego zakładu pracy. Dzięki temu błyskawicznie udało mi się znaleźć lokum idealnie dostosowane do moich potrzeb i możliwości finansowych.

Potem już z czystej ciekawości zacząłem oglądać oferty nie tylko w okolicy, która bezpośrednio mnie interesowała, ale ze wszystkich miejscowości w Holandii. Szczerze mówiąc byłem pod wrażeniem ich ilości i różnorodności. Były pokoje dla singli i dla par, mieszkania o większych jak mniejszych metrażach, domy na przedmieściach i w centrach miast. Niektóre oferty nieruchomości zawierały dodatkowo możliwość natychmiastowego meldunku. Mieszkania były wystawiane przez większe agencje nieruchomości oraz właścicieli indywidualnych. Gdyby ktoś mi powiedział, że nie był w stanie na tej stronie niczego odpowiedniego dla siebie znaleźć, prawdopodobnie uznałbym, że mówi o innym portalu.

Komentarze

Dodaj swój komentarz

Przed publikacją zapoznaj się z Polityką Prywatności. Pamiętaj ponosisz odpowiedzialność za swój wpis!
By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 1 =
Nie dodano jeszcze żadnych komentarzy. Twój będzie pierwszy.