Awaria rogatki na przejściu dla pieszych przy ul. Okulickiego

Image

Z naszą redakcją skontaktował się Czytelnik zaniepokojony awarią rogatki na poziomym przejściu dla pieszych między ul. 1 Sierpnia a ul. Okulickiego. Ze względu na opuszczoną tylko z jednej strony rampę przy czerwonym świetle piesi nie wiedzieli czy mogą bezpiecznie przejść na drugą stronę, czy powinni zaczekać spodziewając się przyjazdu składu kolejowego.

- Czekałem 10 minut na to aż podniesie się rogatka na przejściu przez tory. Przez megafony nie było komunikatu, że coś jest uszkodzone. Tak jak ja, czekały również inne osoby. Nie chcąc marnować dłużej czasu wybrałem drugie przejście przez tory obok policji- napisał do nas w środę czytelnik.

W sprawie niedziałającej poprawnie rogatki skontaktowaliśmy się z rzecznikiem Polskich Linii Kolejowych.

- Usterkę stwierdzono około godz. 16:30. Natychmiast powiadomiono służby techniczne i wprowadzono dodatkowe środki bezpieczeństwa. Po godzinie awarię usunięto. Obecnie wszystkie urządzenia działają sprawnie, zapewniając bezpieczeństwo pieszym przekraczającym tory- wyjaśnia Rafał Wilgusiak, z zespołu prasowy PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.

Rafał Wilgusiak podkreśla, że kierowcy i piesi zbliżający się do przejazdu kolejowo- drogowego lub przejścia dla pieszych, niezależnie od tego jakie urządzenia i znaki są przed nim ustawione, powinni zachować szczególną ostrożność przy przekraczaniu torów.

- Każdy świadek awarii na przejeździe może ją zgłosić do PLK korzystając z żółtych naklejek, którymi oznakowano 14 tys. przejazdów kolejowo- drogowych i przejść dla pieszych. Ułatwiają one identyfikację przejazdu/przejścia i pozwalają na szybką reakcję służb kolejowych w przypadku zagrożenia bezpieczeństwa- wyjaśnia Rafał Wilgusiak.




Komentarze

Dodaj swój komentarz

Przed publikacją zapoznaj się z Polityką Prywatności. Pamiętaj ponosisz odpowiedzialność za swój wpis!
By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 1 =
~Ali

Facet zepsuł szlaban wtedy - przecież są kamery można go namierzyć i niech płaci za naprawę

maszynista

Manukun dobrze to opisal.Kladke mozna bylo zostawic i w razie zamknietych szlabanow mozna bylo sobie przejsc po kladce,ale coz glupota urzednikow musiala wyjsc.

~Loo

Do manukun
To jedna z najlepszych inwestycji, przypomnę,że poprzedni prezydent też próbował "rozebrać" ale mu się nie udało.Awarie były, są i będą....a ciebie zjada rdza zawiści.Mimo to.. wszystkiego dobrego w nowym roku

manukun

Było przejście bezkolizyjne, które Nadbereżny zlikwidował. Teraz okazuje się, że przy obecnym natężeniu ruchu pociągów dłużej czeka się na zamkniętym przejściu niż wymagało przejście przez kładkę.

~Bęben

Lubiał byś to sygnalisto tęskniący za komuną, prawda? Nie jadę tym pociągiem, nie jestem tą rogatką, ale pod.ierdole i popatrzę lubieżnie jak komuś mandat dadzą. Najgorsze zwyrole tak działają, hatfu.

~Stop

Usterki zdarzają się wszędzie. Gdyby rogatki zamykały się minutę przed pociągiem to i tak zawsze znajdą się idioci, którym wiecznie się spieszy i pchają się pod rogatkami np. z rowerami... Mandaty się powinny sypac lawinowo!

maszynista

A tam na tym przejsciu to trzeba czekac 5 minut wiec lepiej isc na skroty.Pociag jadacy do Niska jak tylko przejedzie pod kladka obok klasztoru juz wlacza sie sygnal czerwony i zamyka sie przejazd .Te pociagi jezdza wolno .Trzeba czekac i czekac.

~Masakra

Czy coś w tym pisowskim kołchozie jest w stanie funkcjonować normalnie? Wieczne awarie, wycinki, likwidację, anulację, porażki, zadłużanie, wyludnianie, itd.

~siwy

to jest właśnie obraz Polski. niby zamkniete ale otwarte. niby wszystko ok, ale do psychiatry proszę się udać

kabi

ten kto te rogatki zaprojektował powinien dostać antynobla. Ludzi traktuje się jak niepełnosprawnych umysłowo.

~mama

pociąg nie przyjechał wogóle. przejscie około policji było przejezdne

~st.wola

10 minut to się czeka jak opuszczą rogatki do przejazdu pociągu.