VIII Stalowa Dycha z poślizgiem

Image

Miała odbyć się w lipcu, ale nie mogła z powodów obostrzeń związanych z koronawirusem. Odbyła się w sobotę 19 września.

Biegacze wystartowali z Placu Piłsudskiego przy ul. 1 Sierpnia obok Miejskiego domu Kultury. Chętnych do wzięcia w tym popularnym biegu nie zabrakło. Organizatorem imprezy był Stalowowolski Klub Biegacza, który liczy już ponad 100 członków, a celem propagowanie zdrowia poprzez biegi, które są najprostszą formą ruchu.

- Zapisało się 253 biegaczy, nie wszyscy dotarli, na linii startu ustawiło się około 240. Trasa to dwie pętle po 5 kilometrów. Meta jest na wysokości Miejskiego Domu Kultury, obok zewnętrznego tarasu. Trasa wiodła ulicami miasta, huty, a później nawrót przy Bramie numer III, później wracamy na rondo i ulicą Orzeszkową, obok Jubilatu, ulicą Podleśną i z powrotem na 1 Sierpnia. Trasa naprawdę jest płaska i naprawdę szybka, tak więc padają tu rekordy życiowe. Ludzie poprawiają swoje wyniki z roku na rok. A dziś pogoda naprawdę sprzyja do tego, żeby bić rekordy, bo jest i fajne słoneczko, i odpowiednia temperatura. Myślę, że rywalizacja jest ciekawa- mówi Bogdan Dziuba, prezes Stalowowolskiego Klubu Biegacza.

Trasa Stalowej Dychy liczyła 10 kilometrów i prowadziła ulicami naszego miasta. Łącznie biegacze pokonali 2 pętle (1 Sierpnia – Hutnicza – Ofiar Katynia – E. Kwiatkowskiego – E. Orzeszkowej – Niezłomnych – Podleśna – 1 Sierpnia). Zawodnicy musieli zmieścić się w czasie 1 godzina i 45 minut. Przewidziano 6 kategorii wiekowych. Pierwszych 250 zawodników, którzy ukończyli bieg otrzymało na mecie pamiątkowy medal. Ponadto zwycięzcy dostali puchary i nagrody finansowe i rzeczowe.

- Mamy około 70 nagród. Tak więc 1/3 zawodników odbierze nagrody finansowe, dodatkowo mamy jeszcze około 30 nagród niespodzianek, 30 nagród od pizzerii, które z racji tego, że jest już VIII Stalowa Dycha, fundują co 8 zawodnikowi nagrodę. Jest też samochód na 3 dni, który zostanie wylosowany dla uczestnika biegu, oczywiście z pełnym bakiem- mówi Bogdan Dziuba.

Najstarszy zawodnik, Henryk Brzozowski, miał 80 lat, a najmłodszy- zgodnie regulaminie- 16.

Materiał video

Przewiń do komentarzy
















































































Komentarze

Dodaj swój komentarz

Przed publikacją zapoznaj się z Polityką Prywatności. Pamiętaj ponosisz odpowiedzialność za swój wpis!
By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 1 =
~Polon

Biegnąc w okolicy torów na początku myślałem, że gonią ich największe nieroby na świecie, czyli niejacy sokiści.

~sportowiec

A mogliby za rok zrobić taki bieg na tygodniu wieczorem bo w piątek po pracy zawsze pijemy z kumplami i w sobotę mam kaca

~Nie

Za rok o 2 w nocy.

~MarX

Czy natępnym razem można by było wybrać inne godziny??? Zdajecie sobie sprawę że w sobotę ludzie też pracują? Odcieliście ludziom powrót do domu po pracy. Gratulacje myślenia.

~lol

A mój pies biega 66 km/h.

~Frank

Zawodnicy musieli zmieścić się w czasie 1 godzina i 45 czyli można było szybko przejść z prędkością 5.72 km/h.Ja szybko chodzę 6 km/h.Mój kumpel normalnie chodzi 7 km/h

~specjalista

Bieganie szkodzi zdrowiu. Popatrzcie na ich twarze. Organizm wyniszczony przez wolne rodniki uwalniane podczas morderczych ćwiczeń. Czym grozi stres oksydacyjny, to sobie wyszukajcie w internecie.