Koronawirus w MOPS-ie. Są ograniczenia

Image

Jedna z pracowników MOPS-u w Stalowej Woli ma zdiagnozowanego koronawirusa. Sytuacja jest na tyle niebezpieczna, że ze względu na dobro osób korzystających z ośrodka, trzeba było wprowadzić obostrzenia.

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Stalowej Woli informuje, że z uwagi na zdiagnozowane zakażenie koronawirusem SARS COV-2 jednego z naszych pracowników i decyzją Powiatowej Stacji Sanitarno - Epidemiologicznej w Stalowej Woli o objęciu kwarantanną pracowników w nowej części budynku Ośrodka, MOPS w dalszym ciągu realizuje swoje zadania z zakresu pomocy społecznej w sposób ograniczający do minimum bezpośrednią obsługę interesantów.- informuje dyrekcja MOPS.

Osoby korzystające z pomocy są zachęcane do kontaktu telefonicznego oraz e-mailowego w sprawach świadczeń pomocy społecznej. Dane znajdują się na stronie internetowej ośrodka. Wszelkie dane kontaktowe znajdują się na stronie Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Bezpośrednia obsługa interesantów do odwołania jest obecnie możliwa jedynie w starej części budynku (wejście od strony ogrodu). Ze względów związanych z zachowaniem bezpieczeństwa, interesanci są wpuszczani do budynku pojedynczo. Interesanci muszą zachować konieczne środki ostrożności (zakrywanie ust i nosa, odpowiednia odległości 1,5 m od innych osób oczekujących przed punktem informacyjnym i dezynfekcją rąk).

Jednocześnie MOPS nie zawiesza pomocy, wszystko działa według harmonogramu (wypłata świadczeń, wydawanie bloczków na posiłki).

- Pandemia nadal stanowi realne zagrożenie, ale mamy nadzieję, że przy zachowaniu zdrowego rozsądku i ostrożności wszyscy damy radę- informują dyrekcja i pracownicy MOPS Stalowa Wola.

MOPS wydał w tej sprawie oświadczenie. Oto jego fragment:

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Stalowej Woli informuje, że pomimo trudnej sytuacji związanej ze zdiagnozowaniem u jednego z pracowników zakażenia wirusem COVID – 19 nie zawiesił swojej działalności.

Budynek MOPS został w całości zdezynfekowany, a pracownicy, którzy mieli jakikolwiek kontakt z osobą zakażoną decyzjami Inspektora Sanepidu zostali skierowani do odbycia kwarantanny lub pozostają w nadzorze sanitarno - epidemiologicznym. Pracownicy zostaną również poddani badaniom w kierunku COVID – 19. Po otrzymaniu wyników wykluczających zakażenie powrócą do stacjonarnej pracy.

Komentarze

Dodaj swój komentarz

Przed publikacją zapoznaj się z Polityką Prywatności. Pamiętaj ponosisz odpowiedzialność za swój wpis!
By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 1 =
koraa2

Opiekunka z MOPS powinna zarabiać więcej niż ta pani zza biurka siedząca w czystych warunkach.Tej pracy nie da się porównać do drugiej,to hańba żeby tak nie doceniać opiekunek.

~Vrek

Mops istnieje po to żeby 100 osub miało pomoc w postaci pensyjki a nie po to żeby komuś choremu pomoc

~jasio

Ja mogę badać opiekunki ginekologiczne z związanymi oczami

~Pytanie

Opiekunki nie są i nigdy nie były traktowane na równi z innymi pracownikami MOPS, mimo że wykonują ciężką pracę. Wiecznie brakuje pieniędzy na zatrudnienie nowych opiekunek, ale nie brakuje pieniędzy na nagrody, premie i podwyżki dla pracowników pracujących za biurkiem. Nie są uwzględniane podczas przyznawania nagród z okazji Dnia Pracownika Socjalnego. Nie podlegają pod system regularnych kursów i szkoleń. Jak ktoś wcześniej zauważył, są wręcz zmuszane do pracy nawet wtedy, gdy mają grypę czy przeziębienie. Wędrują od domu do domu w każdą pogodę (ulewa, mróz, upał). Pracują w pojedynkę nie mając nikogo do pomocy, nieraz muszą wzywać na pomoc sąsiadów czy obce osoby na ulicy. Ryzykują wchodząc do prywatnych mieszkań, bo nigdy nie wiadomo, co się w nich może stać. Są wysyłane do zaniedbanych domów, w których są mole, pchły, wszy, pluskwy, pleśń, grzyby, wszelkie możliwe bakterie i wirusy. Są narażone na przemoc słowną, psychiczną czy nawet fizyczną ze strony klientów. Doświadczają molestowania ze strony starszych mężczyzn, u których świadczą usługi. A zarabiają najniższą krajową i mają cicho siedzieć. Kto do takiej sytuacji doprowadził, że ciężko pracujące opiekunki są nikim w MOPS?

~Marek

Dobrze,że osoby które jadą do sanatorium mają badania w kierunku koronowirusa,bo inaczej w MOPS nie byłoby wiadome,że ktoś jest chory na koronowirusa,bo nie bada się pracowników.
Czy jest zgodnie z prawem,aby osoby korzystający z usług opiekuńczych z MOPS podpisywali oświadczenie,że w razie zachorowania na koronowirusa nie będą starać się o odszkodowania?
Z braku opiekunek,bo brak pieniędzy na ich zatrudnianie do pracy muszą przychodzić chore jak są przeziębione i w związku z tym osoby starsze przy obniżonej odporności mogą chorować.

~Stasia

Opiekunki opiekują się kilkoma osobami dziennie po dwie godziny u każdej osoby. Mogą roznosić wirusa a osoby starsze są schorowane i podatne na zakażenie i dlaczego nie są badane na koronawirusa tylko pracownice z budynku administracji mają przeprowadzane badania obawiamy się o zdrowie naszych bliskich.

~Jacek

Czy opiekunki z MOPS opiekujące się osobami starszymi też zostaną przebadane i będą pod nadzorem stacji sanitarno epidemiologiczna?

~Olajopaj

Fajnie tam mają w tym mopsie. smiech2