Truskawki drogie jak złoto, a co z witaminami?

Image

W Stalowej Woli w sprzedaży pojawiły się już pierwsze truskawki. Ich ceny zwalają z nóg.

Najpierw uprawiający truskawki narzekali na suszę. Ostatnio nieco zmieniło się w tym temacie. Popadało i świat nam się mocno zazielenił. Nie oznacza to jednak, że jest rolnicza sielanka. Zrobiło się zimno, a nawet bardzo zimno, bo nad ranem temperatury miejscami potrafiły spaść poniżej zera co jest wprost zabójcze dla wielu upraw. Sytuacja może potrwać nawet do 20 maja. Dziś wprawdzie Zimna Zośka, czyli ostatnie podrygi zimy, ale…

Deszcze i niskie temperatury też nie sprzyjają wzrostowi truskawek. Ta roślina narażona jest na choroby grzybowe i zbyt duża wilgoć im nie służy. Brak słońca oznacza też, że nie będą szybko dojrzewać, a co za tym idzie, nie będą słodkie.

W Stalowej Woli, na naszym lokalnym targu truskawki pojawiły się niedawno. Wcześniej można je było kupić już na Rzeszowszczyźnie i o dziwo, nie były aż tak drogie. Dokładnie tydzień temu, przy drodze w Górnie sprzedawane były w cenie 15 zł za kilogram! Tymczasem, w piątek 15 maja na targu truskawki można było nabyć aż po 24 zł/kg. W jednym miejscu ktoś proponował o 2 zł taniej, ale owoce były bardzo drobne i niedojrzałe, z białymi wręcz końcówkami. Chętnych na rarytas w ten cenie nie było w zasadzie wcale.

Potrzeba jeszcze około 2 tygodni na większy wysyp. Jeśli pogoda dopisze, ceny mocno pójdą w dół. W dobie koronawirusa klientów nie braknie. Już teraz stalowowolski targ jest nieźle oblegany choć ceny wyższe niż w sklepach. Przykład? Ziemniaki młode po 3,5- 4 zł, w sklepie można dostać nawet za 2,79 zł w Społem czy 2,99 zł w lokalnym supermarkecie. To samo ogórki. Te sałatkowe na targowisku po 5-6 zł, w sklepach po 4,29- 4,50 zł. Warto zwracać uwagę na promocje. Wówczas wiele produktów można kupić w dużo niższych cenach. Większość sklepów sprzedaje nasze, polskie warzywa i owoce, które w ilościach hurtowych przywozi z tej samej giełdy co sprzedawcy na targu. Wysokie są też ceny owoców. W tym roku za kilogram jabłek wołają co najmniej 5 zł. Tani za to jest koperek i pietruszka (1 zł za pęczek), sałata- 2- 2,5 zł, szczypiorek- 1- 2,5 zł i rzodkiewka- 2- 2,5 zł. Póki co, wszystko poszło w górę. Czy to wina koronawirusa? Jak myślicie?

Komentarze

Dodaj swój komentarz

Przed publikacją zapoznaj się z Polityką Prywatności. Pamiętaj ponosisz odpowiedzialność za swój wpis!
By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 1 =
~mieszkamiec

spokojnie. kazdemu, tak jak rolnikom zacznie brakowac hajsu. jeszcze miesiac, dwa i ludziom zabraknie zaskorniakow.
wtedy rolnicy beda mogli wystawic swoje plony nawet i po 100pln/kg.
co z tego ?
do tego tanga trzeba dwojga.
sprzedajacego, a przede wszystkim kupujacego.

moga sobie te swoje truskawki wsadzic w .... kompostownik