Ani żłobko-, ani przedszkole

Image

Nie ma, nie ma!- krzyczą przeciwnicy władzy. Będzie, ależ będzie- zapewniają rządzący.

1 czerwca 2018 roku napisaliśmy: „1 września 2020 do nowej placówki wejdą pierwsze maluchy. Obiekt o powierzchni ponad 2,5 tys. m2 będzie jednym z najnowocześniejszych w Polsce”. Mowa tu o żłobko- przedszkolu z basenem, do którego miało uczęszczać wielu małych mieszkańców miasta. Placówka nie powstała i jak w piosence Golców, „tam na razie jest ściernisko”, a czy „będzie San Francisco”, okaże się dopiero za jakiś czas. W Stalowej Woli brakuje miejsc głównie w państwowych żłobkach. Początkowo mówiło się, że budynek przedszkola integracyjnego i żłobka ma zostać podzielony na 3 zasadnicze bryły: bryłę główną w kształcie litery V i trzy pawilony. W pierwszym pawilonie miał być basen, z którego po godzinach mieli korzystać mieszkańcy osiedla, w drugim żłobek (dla 45- 50 dzieci), w ostatnim, trzecim- przedszkole (dla 80 dzieci). Każdy pawilon miał mieć swój odrębny teren zielony, gdzie znajdować się miały urządzenia zabawowe. W styczniu 2019 roku plany uległy już zmianie. Roztoczyła się dyskusja na temat opłacalności budowy takiego obiektu. Luksusowa placówka państwowa dla garstki wybrańców stała się kością niezgody. Przecież do placówki trafią jedynie nieliczne dzieciaki. Okazało się także, że z basenu nie będą mogli korzystać wszyscy, bo to niemożliwe, a jedynie dzieci ze żłobko- przedszkola. Uznano, że w wodzie będzie można przeprowadzać rehabilitację najmłodszych, niepełnosprawnych z terenu miasta (zajęcia mogłyby się odbywać również popołudniami). Podczas sesji Rady Miasta (25 stycznia 2019 roku) mieszkańcy i radni dowiedzieli się, że w „przerobionym” projekcie obiektu wygospodarowano więcej miejsc dla maluchów (oddział przedszkolny ma liczyć 100 dzieci, oddział żłobkowy- 95, łącznie więc obiekt pomieści 195 maluchów), a całkowita wartość projektu wynosi 20 mln 189 tys. 702 zł. Wartość kwalifikowana (obiekt pasywny z wymaganiami energetycznymi, który ma spełniać szereg wymogów) jest duża. Za to później miały zmniejszyć się koszty utrzymania, co nie będzie bez znaczenia. Z drugiej strony bez tych zastosowań nie byłoby możliwe dofinansowanie.

Czas mijał, a na terenie dawnego Przedszkola numer 18 nie wbito nawet łopatki do piasku. Do września niewiele czasu. Nie jest więc tajemnicą, że „wypaśny” obiekt nie pojawi się jak planowano. Oczywiście z nieudanej inwestycji nie omieszkało urządzić sobie żartów stowarzyszenie „Nasze Miasto”: „Tak wyglądają obietnice PiS w Stalowej Woli. Żłobko-przedszkole z basenem. Znikające tablice”- na profilu facebookowym stowarzyszenia ukazały się dwa zdjęcia: jedno z tablicą informacyjną o budowie obiektu, a drugie, już współczesne, obrazujące same ramki po tablicy. Doszukiwano się powodów, dla których ktoś rozmontował wizerunek pięknego żłobko- przedszkola. Stowarzyszenie znane jest z hurtowego wysyłania prezydentowi zapytań co do inwestycji i wydanych publicznie pieniędzy na cele imprezowo- rozrywkowe, a także kwestionowania wielu poczynań, chociażby działań na osuwającej się skarpie, czy wycinki drzew. Teraz też jego członkowie rozważają co dalej z obiecanym obiektem: „My też się ostatnio zastanawialiśmy, co z tą sztandarową obietnicą prezydenta z 2014 roku. No to pójdzie zapytanie na wniosek”- stwierdzili ci ze stowarzyszenia, czym zdenerwowali włodarza Stalowej Woli.

- To, że Stowarzyszenie "Nasze Miasto" w Stalowej Woli udaje, że nie wie, co jest zapisane w budżecie miasta na 2020 rok to jakoś można jeszcze przeżyć... Przecież zawsze macie prawo pytać, żeby później opublikować zmanipulowaną własną interpretację otrzymanej odpowiedzi lub jej urywek, który tylko politycznie pasuje do zakładanej wcześniej tezy. To święte prawo niezaangażowanych politycznie społeczników jak Wy ;-) Ale, żeby radni Stalowowolskie Porozumienie Samorządowe nie wiedzieli, co jest w budżecie miasta, co było omawiane na komisjach i sesji, nie znali projektów, które składa miasto do dofinansowania..., to już jest kompromitacja. Aby jednak przypomnieć dobrze znane fakty wszystkim radnym to podam kilka informacji w sprawie: Jak już wielokrotnie informowałem, czekaliśmy na ponowny nabór wniosku do RPO aby otrzymać dofinansowanie na to zadanie. Budowanie takiego obiektu bez dofinansowania nie jest możliwe o czym również informowałem. W czerwcu powinno nastąpić rozstrzygnięcie projektu i decyzja o dofinansowaniu. Natychmiast po tej decyzji ogłaszamy przetarg. W budżecie na ten rok zapisane jest 200 tysięcy złotych umożliwiających rozpoczęcie inwestycji do czego dojdą jeszcze środki z dotacji z RPO. Budowa i realizacja rzeczowa przewidziana jest od 2021 roku. Jeśli chodzi o tablicę to dobrych kilka miesięcy temu została ona całkowicie zdemolowana przez wandali dlatego została usunięta- włączył się do dyskusji Lucjusz Nadbereżny (pisownia oryginalna).

Piłeczka została odbita, a dyskusja na fb wciąż trwa…

Obrazek

Komentarze

Dodaj swój komentarz

Przed publikacją zapoznaj się z Polityką Prywatności. Pamiętaj ponosisz odpowiedzialność za swój wpis!
By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 1 =
Nie dodano jeszcze żadnych komentarzy. Twój będzie pierwszy.