Deszczowe Szybowcowe Mistrzostwa Europy

Image

Trwają 20 Szybowcowe Mistrzostwa Europy. Pogoda w niedzielę popsuła szyki organizatorom. Trzeba było odwołać loty w 2 klasach szybowcowych. Tylko piloci szybowców dwumiejscowych wzbili się w powietrze.

- Obecnie w kwalifikacji generalnej prowadzi polski pilot Sebastian Kawa, najbardziej znany polski szybownik. W klasie szybowców dwumiejscowych prowadzi również polska załoga: Tomasz Rubaj i Christoph Matkowski. W pucharze drużynowym również aktualnie prowadzi Polska. Między reprezentacją Polski a Wielkiej Brytanią jest zacięta walka na pojedyncze punkty, tak więc ta rywalizacja jakby nas najbardziej pasjonuje, bo jest najbardziej zacięta- mówi Wojciech Ścigała, sędzia zawodów.

W mistrzostwach biorą udział zawodnicy z 20 krajów, łącznie 74 uczestników. W niedzielę udało nam się porozmawiać z kilkoma z nich, tuż po tym jak wylądowali w deszczu.

- W tym roku ja i mój przyjaciel Michael Rass przelecieliśmy 100 km w Austrii. Mamy za sobą wiele wspólnych mistrzostw. Mój ociec był moim instruktorem. Nauczyłem się latać od niego i kontynuuję ten sport już od 13 lat. W dzisiejszej konkurencji lecieliśmy na wysokości 1000- 1500 m. Najwyżej wzniosłem się na wysokość 11 000 m. Dziś początek dla wszystkich pilotów był bardzo dobry, ale pod koniec traciliśmy wysokość. Mieliśmy trochę trudności i strat w stosunku do innych pilotów. Wracaliśmy w deszczu, ale to żaden problem- mówi Guido Achleitner, pilot z Reprezentacji Austriackiej.

- Latam dla Rumunii w klasie szybowców dwumiejscowych razem z Andreasem Ceslerem. Trenowaliśmy na obozach treningowych w górach i na nizinach. Robimy tak co roku. Dzisiaj leciałem na wysokości 1300-1400 m. Prawdopodobnie najtrudniejsze w zawodzie pilota jest latanie podczas złej pogody, kiedy pada deszcz. Dziś nie jest zbyt ładnie- mówi Norbert-Alin Scarlat, pilot z Reprezentacji Rumuńskiej.

- Przygotowując się do mistrzostw sprawdziliśmy na co możemy się natknąć: jakie podłoże napotkać lecąc… las, zbiorniki wodne. Zastanawialiśmy się, która trasa będzie najlepsza. Najwyżej latałem na wysokości 4500 m w Południowej Afryce. Myślę, że w Polsce leciałem na wysokości 2000 m. Staram sie przewidywać jaka będzie pogoda, myślę o tym co mamy w danym momencie, ale i przewiduję co może się zdarzyć za godzinę. Zawsze trzeba myśleć o tym, co się dzieje na bieżąco, czy nie pada, co się zdarzy zarówno za kilka kilometrów, jaki i za 50 czy 100- opowiada w rozmowie z nami Francois Jeremiasse, Kapitan Drużyny Holenderskiej.

- W tym roku Mistrzostwa Europy są bardzo wcześnie, jeśli chodzi o nasz sezon szybowcowy. Zwykle latanie rozpoczynamy od połowy kwietnia, tak żeby trening był w zasadzie minimalny. Dzisiaj koło Rzeszowa rozpętała się dość wcześnie burza. Zaciemniła cały obszar naszej konkurencji i nie było możliwości dolecenia do domu z powrotem. Trudne jest przewidzenie pogody, to, w którą stronę należy polecieć żeby ja najszybciej przelecieć trasę- mówi Tomasz Rubaj, pilot z Reprezentacji Polski.

Do zakończenia mistrzostw pozostało nam jeszcze kilka dni. W sobotę 25 maja odbędzie się ceremonia podsumowująca te prestiżowe zawody. Zostaną wtedy nagrodzeni najlepsi piloci.

- Mistrzostwa przebiegają bardzo, bardzo dobrze. Organizatorzy wykonują naprawdę bardzo dobrą pracę. Stanęli na wysokości zadania. Jesteśmy bardzo wdzięczni za całą organizację- podsumowuje przebieg zawodów Angel Casado, Przewodniczący Jury Mistrzostw.

Aktualne wyniki w mistrzostwach można śledzić na stronie internetowej zawodów.

Materiał video

Przewiń do komentarzy































Komentarze

Dodaj swój komentarz

Przed publikacją zapoznaj się z Polityką Prywatności. Pamiętaj ponosisz odpowiedzialność za swój wpis!
By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 1 =
Nie dodano jeszcze żadnych komentarzy. Twój będzie pierwszy.