Spór o przyszłość targowiska przerodził się w aferę. Obie strony zapowiadają sąd

Image

Miało być o przyszłości stalowowolskiego targowiska, a skończyło się na politycznej burzy. Pojawiły się oskarżenia, oficjalne oświadczenia i zapowiedzi podjęcia kroków prawnych przez obie strony konfliktu.

W ubiegłym tygodniu odbyło się spotkanie trójki radnych: Daniela Hausnera, Kamila Maciejaka i Urszuli Tatys z osobami prowadzącymi handel na stalowowolskim targowisku. Kupcy z jednej strony usłyszeli od radnych, że handel w tym miejscu może zostać ograniczony, z drugiej strony, od wiceprezydenta Tomasza Miśko, że to nieprawda, a rzecz rozchodzi się jedynie o koncepcję zagospodarowania przestrzeni wokół „Zieleniaka” i tzw. lasku.

Podczas spotkania wiceprezydent zapowiedział organizację roboczych rozmów z handlującymi, podczas których omówiony ma zostać plan zmian, a także wysłuchane uwagi i propozycje ze strony sprzedawców.

Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. Po spotkaniu wiceprezydent Tomasz Miśko, w imieniu miasta, wydał oficjalne oświadczenie, w którym odniósł się do wszystkich kwestii związanych z planowanymi zmianami na targowisku. Poinformował również, że do magistratu wpłynęła skarga na jednego z radnych.

Informuję, że bezpośrednio po konferencji prasowej wpłynęło do Urzędu Miasta pismo od Najemców „Zieleniaka”, w tym w szczególności Pań prowadzących tam handel. W piśmie tym stanowczo protestują przeciwko słowom, jakich podczas wizyty na hali w dniu dzisiejszym użył Radny Daniel Hausner, który w obecności handlujących i klientów oraz Radnej Urszuli Tatys, porównał funkcjonowanie hali do „burdelu”, stwierdzając m.in., tutaj cytat: „Jak się ma burdel to nie wymienia się firanek tylko ku…..”.

Takie zachowanie jest absolutnie nieakceptowalne.

Jako władze Miasta Stalowej Woli stanowczo protestujemy przeciwko temu skandalicznemu, wulgarnemu i obrażającemu godność osób prowadzących handel wystąpieniu. Wypowiedź radnego Daniela Hausnera jest nie tylko głęboko obraźliwa wobec kobiet handlujących, ale także wobec wszystkich mieszkańców naszego miasta. Nie ma i nie będzie naszej zgody na tego typu pozbawione szacunku do drugiego człowieka zachowanie ze strony przedstawiciela Rady Miejskiej.

Miasto analizuje obecnie wszelkie możliwe konsekwencje prawne, jakie można wyciągnąć wobec radnego Daniela Hausnera w związku z tym skandalicznym zachowaniem.

Wzywamy jednocześnie Radnego Daniela Hausnera do refleksji nad swoim zachowaniem i natychmiastowego publicznego przeproszenia Wszystkich, którzy poczuli się dotknięci jego wypowiedzią oraz do zaprzestania tego rodzaju niemoralnych praktyk, które rzucają cień na cały samorząd Miasta Stalowej Woli.

Jak się okazuje, strona inicjująca konferencję zupełnie inaczej ocenia całą sytuację i również zapowiada podjęcie działań prawnych.

W odniesieniu do pisemnego oświadczenia Pana Tomasza Miśko- wiceprezydenta Stalowej Woli - w którym zawarł informacje stawiające w złym świetle i stanowiące pomówienie Daniela Hausnera, radnego Rady Miejskiej Stalowej Woli, insynuując, że radny Daniel Hausner użył wobec osób prowadzących działalność gospodarczą w okolicy tzw. hali owocowo-warzywnej pejoratywnych i obraźliwych określeń, informujemy, że podejmiemy wszystkie możliwe kroki prawne na rzecz obrony dobrego imienia radnego Daniela Hausnera jako członka Klubu Radnych Konfederacja Stalowa Wola.

Ponadto informujemy, że nie będziemy bierni wobec wcześniejszych gróźb karalnych kierowanych werbalnie przez wiceprezydenta Tomasza Miśko do radnego Daniela Hausnera, w postaci słów o treści „zniszczę cię”, w obecności innych radnych Rady Miejskiej.

Powyższą sytuację potraktowaliśmy jako incydentalną, ale wobec kolejnych działań wiceprezydenta Tomasza Miśko, mających na celu niszczenie radnego Daniela Hausnera, wykorzystamy wszelkie możliwości prawne, organizacyjne i instytucjonalne, mające na celu zakończenie tych skandalicznych działań.

Wyrażamy również stanowczy protest przeciwko skandalicznym praktykom, w których organ wykonawczy, którym jest wiceprezydent miasta, próbuje zastraszyć członka organu uchwałodawczego, którym jest radny Rady Miejskiej. Postawa wiceprezydenta Tomasza Miśko nie licuje z pełnioną funkcją wiceprezydenta miasta; uważamy ją za destrukcyjną dla pluralizmu i samorządności wspólnot lokalnych oraz szkodzącą wizerunkowi miasta Stalowej Woli.

Jak zakończy się ta sprawa, czy ktoś zostanie ukarany? O tym najprawdopodobniej zdecyduje sąd.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Komentarze

Dodaj swój komentarz

Przed publikacją zapoznaj się z Polityką Prywatności. Pamiętaj ponosisz odpowiedzialność za swój wpis!
By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 2 =
~Edziu

Konferencja powinna zastąpić PiS u władzy w Mieście.
Dość tego nieudacznictwa Nadbereźnego i marnowania środków miejskich oraz zadłużenia Miasta na kolejne place zabaw.

~ola

no i tyle potrafią - kłótnie, dąsy, kopanie po kostkach a kasa i tak leci. Nie trzeba się znać na czymkolwiek, nie trzeba wiele myśleć. Ot kadencja mija bez wysiłku. To samo w sejmie jak i w gminach. A wkoło nas ogrywają.

~Coyot

No i gra

~arus61

Kto to jest ten Miśko?