Paczkomaty runęły na ziemię
Porywisty wiatr, deszcz i załamanie pogody. To wszystko spowodowało, że strażacy mają ręce pełne roboty. Na ulicy 1- go Sierpnia runął na ziemię paczkomat. Paczki nikt dziś nie odbierze.
Powalone drzewa, połamane gałęzie i wiele bałaganu na ulicach całego powiatu. Strażacy mimo świąt mają sporo pracy. Na 1- go Sierpnia, za Metalowcem, runął na ziemię składający się z trzech segmentów paczkomat. Odsłonione zostały przewody elektryczne. Konieczne więc było wezwanie pogotowia energetycznego. Instalacji pilnuje patrol Policji. Żadna więc paczka nie zginie.
Przewiń do komentarzy








Komentarze
A jakby dzieciaki tamtędy przechodziły? Spójrzcie na spód paczkomaty - ZERO BALASTU!!!
Jakby był załadowany do samej góry lekki podmuch lub pchnięcie spowodowało by zawalenie.
Wszystkie powinny być skontrolowane
Dziś Lany Poniedziałek, lecz nie leje się woda,
bo w Stalowej Woli sroży się pogoda!
Wicher na Pierwszego Sierpnia zawiał sromotnie,
i paczkomat runął, zupełnie samowolnie!
Trzy segmenty skrzynek legły na betonie,
strażacy zamiast świętować, pędzą niczym dzikie konie.
Przewody odsłonięte, prąd z nami nie żartuje,
pogotowie energetyczne spieszy i ratuje!
Policja więc już pilnuje żelaznej skrzyneczki,
by żaden złodziejaszek nie podwędził paczeczki.
Śmigus-dyngus w tym roku nie miał wiader wody,
ale wicher z deszczem narobił nam szkody!
Nie przyjdziesz po paczkę, paczkomat w ruinie,
ale spokojnie, Policja pilnuje, nic nie zaginie!
W Stalowej Woli wicher zrobił dziś swoje,
a paczkomat westchnął: To chyba nie moje!