Motoświęconka po raz dziewiąty

Image

Stalowa Wola nie wyobraża już sobie Wielkiej Soboty bez Motoświęconki. Do Rozwadowa zjechali fani dwóch kółek, którzy na sposób motoryzacyjny chcą uczcić święte zmartwychwstanie Jezusa.

Już po raz 9. w Stalowej Woli w Wielką Sobotę miała miejsce Motoświęconka. To wielkanocny zlot motocyklowy, odbywający się przy rozwadowskiej Farze. I to właśnie dziś oficjalnie fani jednośladów rozpoczęli sezon motocyklowy. Tradycyjnie nie zabrakło konkursu na najbardziej oryginalną „motoświęconkę”, a nie jest tajemnicą, że na tę uroczystość przygotowywane są takie koszyczki, które koszyczkami nie są, a doskonale nadają się na to, by nimi zostać. Najpopularniejszą formą pozostaje wciąż niezmiennie kask, w którym mieści się nie tylko chleb, jajka, kiełbasa, chrzan, sól, pieprz, ale cała masa innych świątecznych smakołyków.

Tradycyjnie na Motoświęconce stawili się nie tylko mieszkańcy Stalowej Woli i powiatu stalowowolskiego i niżańskiego, ale do Rozwadowa przyjeżdżają corocznie miłośnicy motocykli z Biłgoraja, Szczebrzeszyna czy Janowa Lubelskiego. Przyszli również mieszkańcy Rozwadowa i Stalowej Woli, gdyż takiej masy i w takiej oprawę stalowych rumaków nie da się zobaczyć nigdzie więcej.

Materiał video

Przewiń do komentarzy





















































Komentarze

Dodaj swój komentarz

Przed publikacją zapoznaj się z Polityką Prywatności. Pamiętaj ponosisz odpowiedzialność za swój wpis!
By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 2 =
~Wkurzony

Do parafian. Panowie na kolanach do sutenera . On taki gorliwy katolik, a jak mu córkę dacie do stawka to ja prosto do nieba skieruje. A i mieszkanie mu przepiszcie ...murowane lokum usw Piotra? A może putina? Zresztą dla was to jedno

~Ryk 12

Już nie robcie takich cyrkow

~parafianin II

Ja również nie popieram takiego "wycia " i oklasków w kościele. Dom modlitwy winien służyć modlitwie, skupieniu ew. spiewu religilnych pieśni.

~parafianin

Ja tam nakleżę do tradycjonalistów. Dawno temu, gdy do kościoła było daleko ksiądz leżdził po wioskach i święcił pokarmy. Odkąd odległości są niewielkie ja uznaję tak tradycyjnie ; z koszyczkiem w ręku i na piechotę. Taka" nowoczesność " jaką promuje np Ab Ryś z Krakowa nie podoba mi się.

~poiu

Niestety w większości to hipokryzja. Udają bogobojnych a później na motory i setką po mieście. Głośne ryczenie silników, oczywiście policja udaje że nie słyszy, jazda uliczkami miasta żeby się popisać. Mają polskie flagi, udają patriotów ale zachowują się jak bandyci. Jeden nieraz taki jak jedzie przez Nisko to muzyka na ful żeby wszyscy widzieli. Nie wie że z siebie głupa robi.

~Onlychopper

Ciekawe czy był słynny zatwardziały stary kawaler józefobułablee?

~Irek

Alleluja! Organy poświęcone. W drogę.