Butelkomaty nie zdają egzaminu. Mieszkańcy chodzą od sklepu do sklepu z torbami pełnymi butelek

Image

System kaucyjny miał być prosty, wygodny i przyjazny dla środowiska. W praktyce jednak coraz częściej okazuje się źródłem frustracji. Nasza redakcja odwiedziła kilka sklepów, w których funkcjonują już butelkomaty. Choć urządzenia stoją i teoretycznie mają działać, w praktyce często nie da się z nich skorzystać.

Problemy z dostępnością automatów

W dobrej wierze, ale też by odzyskać pieniądze za kaucję, udajemy się do sklepu z butelkami. Najczęściej niesiemy ich co najmniej kilka, bo przecież z jedną flaszką nikt nie będzie biegł do sklepu. No i zonk. W wielu przypadkach na urządzeniach wiszą kartki z informacją, że butelkomat jest chwilowo wyłączony lub pełny. Zdarza się też, że sam automat wyświetla komunikat o braku możliwości przyjmowania butelek. Efekt jest jeden: klienci odchodzą z kwitkiem niosąc swój worek pełen plastiku z powrotem do domu. A przecież mieli zrobić zakupy, mieli iść tu i tam, a tu trzeba się wracać bo przecież nie będzie się jak wielbłąd chodzić po mieście.

- Przyszłam oddać butelki i znowu to coś nie działa. Już trzeci sklep dziś odwiedzam. W każdym to samo- mówi poirytowana jedna z mieszkanek spotkanych przed sklepem.

Pielgrzymi butelkowi to wcale nie tak rzadki widok. Czasem trudno znaleźć urządzenie, które jest sprawne i nieprzepełnione.

System kaucyjny – teoria vs. Praktyka

Nasza redakcja, podczas krótkiego rekonesansu, odwiedziła kilka punktów handlowych. W części z nich butelkomaty były przepełnione, w innych wyświetlały komunikaty o błędzie, a przy jednym z urządzeń wisiała kartka z informacją o awarii.

Sam system również nie należy do najprostszych. By automat przyjął butelkę, musi być ona w odpowiednim stanie. Kluczowy jest kod kreskowy, jeśli jest zgnieciony, zabrudzony lub uszkodzony, urządzenie odmówi przyjęcia opakowania. W praktyce oznacza to, że mieszkańcy muszą bardzo uważać, by nie zgnieść butelki ani nie uszkodzić etykiety. Jak to zrobić gdy część butelek jest mięciutkich i gniecie się już podczas picia z nich np. wody?

W teorii system kaucyjny ma zachęcać do oddawania opakowań i zwiększać poziom recyklingu. W praktyce jednak coraz częściej słychać głosy, że jego funkcjonowanie pozostawia wiele do życzenia. Niesprawne lub przepełnione automaty, konieczność chodzenia od sklepu do sklepu i rygorystyczne wymagania dotyczące stanu opakowań sprawiają, że dla wielu mieszkańców oddawanie butelek staje się zwyczajnie uciążliwe.

Jeśli system ma naprawdę działać, potrzebne są rozwiązania, które będą wygodne dla ludzi. Na razie jednak wiele wskazuje na to, że butelkomaty zamiast ułatwiać życie, stwarzają jedynie dodatkowe problemy.

Jesteśmy nabijani w butelkę?

Swoimi spostrzeżeniami na temat systemu kaucyjnego podzielił się z nami czytelnik:

- Zrobiłem mały eksperyment, przeszedłem się po kilku sklepach w naszym mieście. Trafiłem na niedziałające automaty do zwrotu butelek oraz na takie sklepy, w których ich w ogóle nie ma. Finalnie w żadnym sklepie, pomimo obowiązku, nie zostały odebrane ode mnie butelki. Skontaktowałem się z centralami tych firm, między innymi Lidl, Biedronka, Społem czy Frac, w każdej informowano mnie, że pracownik działał niezgodnie z prawem i powinien butelki przyjąć. Moim zdaniem powinno się poinformować klientów o ich prawach, aby zwyczajnie nie dawali się nabierać na wymówki obsługi sklepu, że nie mają możliwości przyjmowania butelek. Sklep nie może odmówić klientowi odebrania oznaczonych opakowań i nie może zrzucać winy na zepsuty automat czy jego brak- napisał do nas pan Paweł.

Jakie opakowania są objęte kaucją?

Kaucja obejmuje przede wszystkim plastikowe butelki po napojach oraz puszki aluminiowe. W niektórych przypadkach dotyczy także szklanych butelek wielokrotnego użytku. Najczęściej wysokość kaucji wynosi 50 groszy za puszkę lub plastikową butelkę. Warto podkreślić, że nie ma znaczenia wielkość opakowania. Niezależnie od tego, czy jest to butelka o pojemności 0,5 litra, 1,5 litra czy nawet 2,5 litra, kaucja pozostaje taka sama. Jest to istotna informacja dla konsumentów, którzy mogą zastanawiać się, czy większa butelka oznacza wyższą opłatę. Nie, nie oznacza, więc bez różnicy jest czy pijecie z małych, czy dużych opakowań. Chodzi o to, by butelki oddać.

W przypadku szklanych butelek wielokrotnego użytku kaucja bywa wyższa i często wynosi około 1 zł.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Komentarze

Dodaj swój komentarz

Przed publikacją zapoznaj się z Polityką Prywatności. Pamiętaj ponosisz odpowiedzialność za swój wpis!
By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 2 =
~Żmuda

A w Kauflandzie działa i to bez problemu.

~ewka

Po co coś takiego idio-tycznego warszawka wymyśliła zapłacimy za kaucje podczas zakupów a potem nigdzie tej kaucji nie odbierzecie. Najwyższy czas tą warszawkę pogonić od koryta i dać władzę PiS.

~Oze-Sroze

Głosowałem za system kaucyjnym, ale jestem przeciwko niemu. Czego nie rozumiecie?