Napadł na kobietę, chciał ją zgwałcić. To nie pierwszy jego zatarg z prawem.
Napastnik nie po raz pierwszy napadł na kogoś. Mieszkańcy Pysznicy są zaniepokojeni. Poprzednim razem rzucił się na młodą dziewczynę, teraz próbował zgwałcić dojrzałą kobietę.
O sprawie poinformował StaloweMiasto Czytelnik.
- 9 lutego br. około godziny 12:00 w okolicach Jasnej Polany w Pysznicy została zaatakowana biegaczka. Napastnik rozebrał ją częściowo, podrapał. Został spłoszony przez samochód, dzięki temu kobiecie udało się uciec. Odbyła się obława policyjna. Policja złapała napastnika. Wszystko jest zatajone, nic nie wyszło na światło dzienne, jak ludzie mówią, napastnik ten latem napadł na małoletnią dziewczynkę, która wracała ze szkoły. Prawdopodobnie napastnik ma chorobę psychiczną i mieszka w Pysznicy- pisze do nas Czytelnik.
Ponieważ nie było to jedyne zdarzenie z udziałem tego człowieka, mieszkańcy Pysznicy obawiają się, że do podobnych napaści mogłoby dochodzić w przyszłości. Sprawcą jest ledwo 18- latek. Sprawę potwierdziła nam Policja. Obecnie zajmuje się nią Prokuratura Rejonowa w Stalowej Woli.
- Na terenie jednej z miejscowości powiatu stalowowolskiego bez żadnego powodu została zaatakowana 43- letnia pokrzywdzona, następnie została przewrócona na ziemię. Ten atak miał podłoże natury seksualnej. 18- letni sprawca został bezzwłocznie zatrzymany po tym ataku. Usłyszał zarzut dotyczący doprowadzenia pokrzywdzonej do poddania się innej czynności seksualnej. Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Stalowej Woli został tymczasowo aresztowany przez Sąd Rejonowy na okres jednego miesiąca, pomimo tego, że prokuratura wnioskowała o 3 miesiące- mówi dla portalu StaloweMiasto.pl Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu prokurator Andrzej Dubiel.
Mieszkańcy obawiają się, że napastnik został zwolniony z aresztu. Tak się nie stało. Wciąż w nim przebywa.
- Będziemy wnioskować o przedłużenie tego aresztu z uwagi na to, że w ciągu jednego miesiąca nie jesteśmy w stanie skończyć sprawy. Potrzebujemy jeszcze co najmniej 3 miesięcy do tego, żeby sfinalizować tę sprawę- mówi prokurator.
Mężczyzna znany jest lokalnej społeczności oraz organom ścigania. Potwierdzają się słowa Czytelnika o wcześniejszym ataku na dziewczynę. Wówczas nastolatka zdołała uciec, więc skończyło się na strachu. Choć tamto zdarzenie nie miało podtekstu seksualnego, nie wiadomo, jak mogłoby się zakończyć, gdyby nie udało jej się wyrwać.
- Faktycznie podejrzany w przeszłości usłyszał zarzut spowodowania u małoletniej pokrzywdzonej tzw. lekkich obrażeń ciała. W tamtej sprawie został skierowany akt oskarżenia do sądu. Natomiast tam nie było tego charakteru seksualnego, tego podtekstu seksualnego- wyjaśnia Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu Andrzej Dubiel.
Sprawa jest w toku.


Komentarze
Będą go leczyć jak kondzia. Ten z vivo już sobie hasa i podobno zdrowy.
Jak zawsze czekają aż jakiemuś dziecku krzywdę zrobi, kolejny „niepoczytalny”
Wyrok przyszły wyrokiem, ale też obowiązkowa kastracja, inaczej będzie to robił dalej.