Czy w Stalowej Woli pojawi się urzędomat?
Radny chciałby, żeby mieszkańcy mieli takowy. Mógłby pomóc w załatwieniu niektórych spraw urzędowych.
Co to takiego i do czego służy? Czy potrzebne jest takie ustrojstwo w Stalowej Woli? Urzędomat to samoobsługowe urządzenie przypominające paczkomat i w zasadzie działające również podobnie jak ono. Służy do odbioru dokumentów urzędowych. W miastach kupowane jest głównie na potrzeby wydziałów komunikacji, by odbierać w nim np. dowody rejestracyjne. Plus jest taki, że działa całą dobę i cały tydzień, a klient może odebrać dokument kiedy chce, nawet w nocy, nawet w święta, nie stojąc w kolejce, bez względu na to, czy urząd jest czynny, czy nieczynny. Działa podobnie jak paczkomat, na zasadzie kodu PIN wysyłanego SMS-em po przygotowaniu dokumentu przez urzędnika. Radny Aleksander Kapuściński chciałby, żeby urządzenie pojawiło się w Stalowej Woli. W tej sprawie napisał stosowną interpelację.
Urzędomat stanowi rozwiązanie, które nie ingeruje w materialnoprawne przesłanki rozstrzygnięć ani w tok postępowań, natomiast porządkuje i usprawnia etap wydania dokumentu, redukując liczbę wizyt w Urzędzie ograniczonych wyłącznie do odbioru gotowego dokumentu. W praktyce administracyjnej jest to mechanizm prosty i racjonalny: dokument przygotowuje Urząd w zwykłym trybie, natomiast odbiór następuje w czasie dogodnym dla mieszkańca, przy zachowaniu jednoznacznej identyfikacji osoby uprawnionej oraz pełnej rozliczalności operacji wydania. Rozwiązania tego rodzaju zostały już wdrożone w szeregu jednostek samorządu terytorialnego w Polsce, w tym m.in. w Lublin, Rzeszów oraz Częstochowa, jako narzędzie podnoszące dostępność usług urzędowych, w szczególności w sprawach, w których finalnym etapem jest wydanie wcześniej przygotowanego dokumentu mieszkańcowi- przekonuje radny Aleksander Kapuściński.
Czy jednak takie urządzenie pojawi się w mieście, zależy od prezydenta. Gdzie miałoby stanąć? W Stalowej Woli główny urząd mieści się przy ul. Wolności. Może tam? Radny nie wskazuje konkretnej lokalizacji. Prosi o podanie takowej, gdyby ewentualnie zdecydowano się na ustawienie urządzenia i u nas.
Koszt zakupu i montażu urzędomatu (urządzenia typu „Urząd 24”) to zazwyczaj wydatek rzędu 100 tys. – 160 tys. zł. Cena obejmuje zazwyczaj dostawę, montaż, a także integrację z systemami informatycznymi urzędu, co umożliwia wysyłanie kodów SMS do odbiorców dokumentów.


Komentarze
Tak potrzebny jest jeszcze urzędomat.Pracownicy urzędu są tak zapracowani , że ostatnio nawet pojawiła się informacja w niektórych skrzynkach pocztowych mieszkańców o możliwości odbioru w urzędzie miasta dokumentów podatkowych.Czy nie lepiej było do tej samej skrzynki wrzucić juz gotowa informację podatkowa?LLeserstwo i wygoda urzędu przerasta wszelkie granice.Napewno jest to efekt niekompetencji urzedników ,oraz przerośniętemu nadmiernemu zatrudnieniu osób nie mających zielonego pojęcia o pracy na danym stanowisku.
~ala - ale tylko w Stalowej Woli???.... i gdzie jeszcze???
Jak w Polsce zacznie się spłacanie długów nierządu koalcji 13 grudnia to połowa urzędasów będzie szukać roboty w fabrykach i to fizycznej. Bo pracownik nawet takiej BIEDRONKI na kasie robi przez jeden dzień więcej niż każdy urzędas w ciągu tygodnia. To właśnie w ministerstwach i urzędach wojewódzkich największe oszędności można znaleźć i to wszędzie.
Najpierw zlikwidować ukryte bezrobocie w urzedach,nepotyzm a polowa to sciema za nasze podatki di Lidla dziunie
A co jakiś młody zdolny mający kaczą fiułmę ma takie do opchnięcia? Wułaz z offsetem?
Panie Kapuściński zamiast poronionych pomysłów to może zajmie się pan np. sprawą budowy kolumbarium na cmentarzu? Prezydent kolejny rok olewa temat to może pana interwencja sprawę ruszy? I na pewno więcej to będzie pożytku dla ludzi niż jakiś bzdurny urzędomat.
Zlikwidowac 50%etatow k do knnych prac
Przed wyborami ów pan Kapuściński czy jakiś inny brylant, gdyby się popisał swoją inwencją radnego zostałby zwyczajnie śmiechem załatwimy, dziś kiedy już się zainstalował u koryta trzeba znosić takie różne poronione płody intelektualnie i modlić się, aby czas przyspieszył i zakończył korycianą karierę takich radnych.
Nareszcie wg Kapuścińskiego zniknie nadmiarowa biurokracja,m innymi Kapuściński będzie musiał gdzie indziej posadkę sobie znaleźć ,co jeszcze nie wymyślą, bo sąsiad ma ,dlaczego u nas ma być ,to takie działanie nowobogackich,brak słów
W okręgu wyborczym pana Kapuscinskiego zlikwidowano jedyne przejście dla pieszych w drodze do kościoła, gdzie Pan jest? Populizm nie zaprowadzi pana daleko. Liczyłem na pana podczas kampanii, mlody, świeże spojrzenie na świat... uległ Pan jak wszyscy że środowiska. Od zawsze głosowałam na pana frakcję, ja i conajmniej 50 osób z miasta, te 50 osób mają wykładniczo znajomych. Zapamiętamy
Ojej, to zainstalujmy też automat do wydawania decyzji, w dobie AI to nic trudnego... Przecież jak w skrzynce pocztowej czeka awizo, to idzie się na pocztę w dostępnym terminie, nie przesadzajmy z tymi automatami, do tego też potrzeba ludzi na dyżurze w razie awarii. Na urzędnika zawsze można złożyć skargę i pilnować wyegzekwowania konsekwencji, na automat można sobie jedynie pokrzyczeć. Postęp i automatyzacja jest dla ludzi, ale we wszystkim ważny jest rozsądek... Panie Kapuściński, mieszkańcy miasta sygnalizują Panu realne problemy, proszę się do nich ustosunkować, a potem może Pan szukać innowacji.
Odrazu pomyślmy o nowych posadach do obsługi urzędomatu
Taka to optymalizacja będzie.
Miasto zainstaluje takie „ustrojstwo", ale nadal będzie przybywać nieproduktywnych urzędników, będą rozszerzane działy, wydziału, komórki, resorty i inne Q, wszak przybywa pociotków, znajomków i znajomych znajomków, kumotrów i nepotyków. Zainstalujcie lepiej taką szafę do, której będzie można się wyżalić i CH nawtykać Temu, albo Tamtemu... Brawo magistrat!
Pamiętam, że pod koniec lat osiemdziesiątych i początkiem dziewięćdziesiątych był jeden dzień w tygodniu kiedy Urząd Miasta był czynny do godziny 17-tej.Mozna było załatwić wiele spraw bez urywania się z pracy lub brania urlopu.Przecież to urząd jest dla petenta nie odwrotnie.Rozporzadzenie o pracy urzędów administracji daje taką możliwość , tylko nikt tego nie bierze pod uwagę. Może tym zająłby się
radny
No to już przepadliśmy. W erze cyfryzacji na zaświadczenie trzeba czekać 7 dni!A wcześniej złożyć wniosek o nie. W dziale , gdzie jest kilku petentów dziennie i każdy jest spławiany przez nadęte urzędniczki. Niektóre pracują tam chyba za karę.
A co panie kapusciski z bojskiem za blokiem 35 zostala tylko plyta i tyle a kiedys to kosze byly lafki a teras to tylko parkink nocny dla radiowozuf
Urzędomat - super myśl. Takiej walki między Miastem a Starostwem nikt nie widział. Jak MMA. Kto za co zapłaci?
Pan Kapuściński za wszelką cenę chce zaistnieć. Wszędzie go pełno. Tylko dlaczego nie zajmie się naprawdę poważnymi tematami jako radny tylko bije pianę? Chyba taki pomysł powinien wyjść od zapracowanych urzędników?
do edek, Stalowa Wola to najlepiej rozwijające się miasto w Polsce.
Nawet nie wiedziałam ,że taki Kapuściński jest w naszej radzie miasta ,radnym. Ale to duży wydatek jak na nasze miasto czy on ten radny ma jakieś udziały u producenta tego urządzenia.
Gnojomat by pasował jak ulał do tego Miasta Upadłej Woli ( dawniej Stalowa Wola) jak mówią młodzi ludzie
Po co się pytam miasto zadłużone nie ma ważniejszych potrzeb.Radny daj na luz nie popisuj się.