Mandaty rosną w oczach. Tak jeździli kierowcy między Stalową Wolą a Jamnicą
6,5 kilometra, dwie bramownice i mnóstwo wykroczeń. Odcinkowy pomiar prędkości między Stalową Wolą a Jamnicą nie dla kierowców, którzy myślą, że szybka jazda pozostanie niezauważona. Sprawdziliśmy ile wykroczeń spowodowano w 2025 roku.
Pod koniec 2021 roku na drodze wojewódzkiej nr 871, pomiędzy Stalową Wolą a Jamnicą, został uruchomiony odcinkowy pomiar prędkości. Sprawdziliśmy jak wielu kierowców na tym odcinku przekracza dopuszczalną prędkość.
Maksymalna dopuszczalna prędkość na trasie pomiędzy Stalową Wolą a Jamnicą wynosi 80 km/h. Kamery rejestrują wykroczenia na 6,5- kilometrowym odcinku w obu kierunkach ruchu. System OPP Stalowa Wola- Jamnica zarejestrował w 2025 roku 710 przekroczeń dopuszczalnej prędkości. A jak to wyglądało w poszczególnych miesiącach?
• Styczeń- 42,• Luty- 63,
• Marzec- 78,
• Kwiecień- 86,
• Maj- 103,
• Czerwiec- 52,
• Lipiec- 38,
• Sierpień- 85,
• Wrzesień- 41,
• Październik- 25,
• Listopad- 55,
• Grudzień- 42.
Średnie przekroczenie dozwolonej prędkości, zarejestrowane przez urządzenia systemu CANARD, wynosiło w 2025 roku 22 km/h.
Dla porównania, w 2024 roku odnotowano 1206 przypadków przekroczenia prędkości, natomiast w 2023 roku było ich 1441. Widać więc wyraźny spadek liczby wykroczeń w ostatnich latach, co może świadczyć o większej świadomości kierowców lub… skuteczności odcinkowego pomiaru prędkości.
Czym jest odcinkowy pomiar prędkości? System odcinkowego pomiaru prędkości OPP to jedno z narzędzi służących poprawie bezpieczeństwa na drogach. Jego zadaniem jest rejestrowanie średniej prędkości pojazdów na wyznaczonym odcinku drogi, co pozwala skuteczniej kontrolować kierowców niż tradycyjne fotoradary. Zamiast mierzyć prędkość w jednym punkcie, system monitoruje czas przejazdu pomiędzy dwoma bramownicami, a następnie oblicza średnią prędkość. Jeśli przekracza ona dopuszczalny limit, kierowca może spodziewać się mandatu.
Jak działa system OPP? System składa się z dwóch podstawowych elementów: bramownice z kamerami na początku i końcu odcinka drogi rejestrują tablice rejestracyjne pojazdów oraz dokładny czas wjazdu i wyjazdu. System obliczeniowy analizuje dane z kamer, wylicza średnią prędkość i porównuje ją z dopuszczalnym limitem. W przypadku naruszenia przepisów informacje o wykroczeniu są przesyłane do odpowiednich służb, które wystawiają mandat. Każdy odcinek objęty pomiarem jest oznakowany specjalnymi znakami drogowymi, co ma na celu ostrzeżenie kierowców i skłonienie ich do przestrzegania przepisów.


Komentarze
Wypadek medialny pijanego za kierownicą i co robi władza? Montuje odcinkowy pomiar prędkości w lesie jeszcze obniżając prędkość. Jak to ma zapobiec kolejnemu pijanemu za kierownicą? Dodatkowo mandaty za średnią prędkość skoro w ustawie jest prędkość. Wszystkie buble prawne rozstrzygane na niekorzyść kierowców. Jak długo jeszcze?
Serio szkoda się chwalić, ze się jest debilem...
klys, to co nadrobił na szosie straci na tej dróżce. Na pewno więcej paliwa spali. Żadnego zysku nie ma oprócz chwalenia się głupotą.
Kto madry to skreci wczesniej w boczna droge przed komisem i ominie kamere,haha tego nie przewidzieli?????
Ani jednego wypadku!
Wielu kierowców po dojechaniu do Jamnicy przed kamerą skręca w prawo przed komisem samochodowym i wraca na drogę przy stacji benzynowej już za kamerą