Chaos w ogłoszeniach o pracę. Poseł apeluje o zmianę z mównicy sejmowej
Czy w Polsce naprawdę nie można już szukać murarza ani opiekunki? Zdaniem posła Prawa i Sprawiedliwości Rafała Webera dokładnie do tego prowadzą nowe przepisy kodeksu pracy, które weszły w życie 24 grudnia 2025 roku. Polityk zapowiada ofensywę legislacyjną i wprost mówi o prawnym chaosie oraz fikcji, która tylko utrudnia życie.
W opublikowanym wpisie na Facebooku poseł Rafał Weber zwraca uwagę na problem, który jego zdaniem dotyka tysięcy pracodawców w całym kraju. Chodzi o obowiązek konstruowania ogłoszeń o pracę w sposób tak zwanej neutralności płciowej. Oznacza to, że pracodawca nie może wprost napisać, że szuka murarza lub opiekunki, nawet jeśli charakter pracy jednoznacznie na to wskazuje.
Do 23 grudnia 2025 roku państwo nie ingerowało w treść ogłoszeń o pracę. Od 24 grudnia jest inaczej. Jak podkreśla poseł, nowe przepisy są nie tylko niezrozumiałe, ale często wprowadzają w błąd samych kandydatów, dając im złudną nadzieję na zatrudnienie.
Poseł PiS przekonuje, że rozmawiał w tej sprawie z pracodawcami, związkami zawodowymi oraz pracownikami. Wnioski są jednoznaczne. Regulacje są zbędne, oderwane od rzeczywistości i generują dodatkowe obowiązki oraz koszty po stronie firm. Przypomnieć należy, że za źle skonstruowane ogłoszenie można dostać karę pieniężną. Skąd takie przepisy? Przecież Unia Europejska nie nakazuje w tej kwestii niczego. Polska wyrwała się więc jak przysłowiowy Filip z konopi. Czas przywrócił poprzednie zapisy.
Dlatego Rafał Weber w inicjatywie ustawodawczej domaga się usunięcia spornych przepisów z kodeksu pracy. Jak zaznacza, projekt ma charakter deregulacyjny i ma uprościć prawo zamiast je komplikować. Polityk zachęca także obywateli do udziału w konsultacjach społecznych nad projektem ustawy.
Weber o sprawie mówił również z sejmowej mównicy, apelując o ponadpartyjne zrozumienie tematu, zachęcał wszystkie kluby parlamentarne do poparcia projektu ustawy, a także pracodawców i pracowników do wzięcia udziału w konsultacjach społecznych w tej sprawie.
- Chcemy usunąć z kodeksu pracy przepisy, które zostały wprowadzone i które funkcjonują od 24 grudnia poprzedniego roku, przepisy, które nakazują kształtowanie ogłoszeń o pracę z tak zwaną neutralnością płciową. Abstrahując od światopoglądu i ideologii, ten obowiązek tworzy prawny chaos, jest abstrakcją i generalnie bublem prawnym. Pracodawca na końcu i tak zdecyduje, czy do prac fizycznych wybierze mężczyznę, a do kwestii opiekuńczych kobietę. I żadne ogłoszenie o pracę, tworzone niby w sposób neutralny, tego nie zmieni. Te przepisy nakładają na pracodawcę dodatkowe obowiązki i dodatkowe koszty, dlatego muszą zostać usunięte- mówił w Sejmie RP poseł Rafał Weber.
Projekt PiS wywołuje już emocje i zapowiada gorącą debatę nie tylko w Sejmie, ale również wśród pracodawców i pracowników. Jedno jest pewne. Spór o język ogłoszeń o pracę dopiero się zaczyna.
Przypomnijmy, że ustawę podpisał Andrzej Duda.




Komentarze