Racuszki jak pączusie

Takie racuszki pamiętam z przedszkola. Były puszyste, aromatyczne i baaardzo smaczne. Jako dzieciaki, kochaliśmy je. Miały różne kształty, które zachwycały nas. Zanim racuszek trafiał do buzi, był oglądany i komentowany zespołowo. Ach, te dawne czasy…
Składniki:
- 200 gramów mąki pszennej najlepiej tortowej,- 25 gramów drożdży,
- cukier waniliowy,
- 2 kopiaste łyżki cukru,
- 1 jajko,
- 3/4 szklanki lekko ciepłego mleka,
- szczypta soli,
- 1 łyżeczka spirytusu,
- olej do smażenia,
- cukier puder do posypania.
Drożdże rozpuścić w mleku z łyżką cukru i mąki (mleko ma mieć temperaturę pokojową). Taki zaczyn odstawiamy w ciepłe miejsce. Musimy zaczekać aż potroi swoją objętość.
Pozostałe składniki wrzucamy do miski. Dorzucamy zaczyn (oczywiście jak już urośnie). Miksujemy. Całość ma mieć konsystencję gęstej śmietany. I znów odstawiamy w ciepłe miejsce. Gdy potroi swoją objętość, ciasto jest gotowe. Można także użyć pół paczuszki drożdży suchych. Wówczas mieszamy wszystkie suche składniki, dodajemy mokre i miksujemy. Czekamy aż wyrośnie.
Rozgrzewamy olej w garnku. Na gorący tłuszcz łyżką nakładamy porcje ciasta. Będą rosnąć więc zachowajcie odległość (łyżkę za każdym razie należy zmoczyć w zimnej wodzie, wówczas nie będzie nam przylegać do niej nasze ciasto).
Smażyć z obu stron aż racuszek będzie rumiany. Wykładamy na ręcznik papierowy celem odsączenia oleju. Można „nabić” je szprycą dżemem. Posypać cukrem pudrem. U nas je się z ćwiartkami jabłek oprószonymi cynamonem. Uwaga! Są pyszne!
Zobacz również
Przewiń do komentarzy








Komentarze