Śnięty święty?
W sobotę, 10 grudnia 2016 r., ok. godz. 17:00 pewien „święty” Mikołaj, będąc nieco utrudzonym po lataniu zaprzęgiem reniferów przesiadł się do auta i zdemolował sygnalizację świetlną.
Procenty, które wcześnie podobno spożył były tylko na rozgrzanie…
Czas świąteczny to okres szczególnej pracy dla Mikołajów, elfów i reniferów. Niektórzy strudzeni święci, kiedy już wracają do domu i przesiadają się na niemagiczne pojazdy mogą mieć kłopoty z ich prowadzeniem, zwłaszcza, gdy wcześniej dla kurażu co nieco sobie wypiją.
Dziś „zawiany” Mikołaj zdemolował sygnalizację świetlną na skrzyżowaniu Podskarpowej z Brandwicką. Teraz będzie miał trochę czasu na odpoczynek. Święci też dostają mandaty…
Komentarze
Co za dziennikarzyna pisał te wypociny. Podejrzewam ,że sam był wypity. Jak można dać taki tytuł.Dopiero info na stalowce wyprowadziła mnie z błędu.
kiedyś o mały włoś i bym się przespał z jego mamą, tak się wtedy najaralimy że strach pomyśleć. Uratowało mnie tylko to ze mi stanąć wtedy nie chciał.
A może to miejscowy wieprz sobie dorabiał jak 2 lata temu został odcięty od urzędowej wypłaty ?
Chyba nie tylko Mikołaj był "śnięty" ale i piszącemu się co nieco udzieliło2
ta i powiedzcie jeszcze że alkohol ma witaminy
Czy kierowca był w stroju Mikołaja, że autor wpadł na debilny pomysł napisania artykułu?
'siwy" ale to co piszesz nie odnosi się wcale do... "świętych". Święty może więcej, czytaj, że był utrudzony długą podróżą, więc ku pokrzepieniu tylko spożył.
Haha artykuł napisany na zasadzie Szlachta piła i bawiła,bawiła i piła
Jak to miała w zwyczaju mówić jedna z vice dyrektorów w Budowlance za czasów kiedy jeszcze uczyła Jak. POLSKIEGO
tyle sie mowi żeby nie jeżdzić po %, ale jednak jeżdza