Jak reagować na alert RCB informujący o zagrożeniu atakiem z powietrza? Co powinno znaleźć się w plecaku ewakuacyjnym i dlaczego gotowy zestaw z marketu niekoniecznie będzie najlepszym rozwiązaniem? O tym wszystkim rozmawiamy z Arkadiuszem Więcławem, specjalistą do spraw bezpieczeństwa i kolejnym gościem naszego studia.
Nasz gość nie tylko odpowiada na pytania, ale również pokazuje swój własny plecak ewakuacyjny. Zaglądamy do środka i sprawdzamy, co warto mieć przy sobie w sytuacji zagrożenia. Bezpośrednio po rozmowie z red. Tomaszem Gotkowskim Arkadiusz Więcław przygotował również szczegółową instrukcję dotyczącą tego, co powinniśmy spakować do własnego plecaka.
Arkadiusz Więcław na co dzień zawodowo zajmuje się bezpieczeństwem, służy w wojsku. Szeroko rozumiane bezpieczeństwo jest również jego pasją w życiu prywatnym. To właśnie dlatego pytamy go o kwestie, które w ostatnim czasie coraz częściej pojawiają się w rozmowach mieszkańców.
17 września mieszkańcy Stalowej Woli otrzymali alert RCB dotyczący zagrożenia atakiem z powietrza. W mieście uruchomiono również syreny. Dla wielu osób był to pierwszy moment, kiedy zagrożenie przestało być czymś odległym i abstrakcyjnym, a stało się bardzo konkretne.
Sam komunikat RCB brzmiał: „Zagrożenie atakiem z powietrza. Znajdź bezpieczne miejsce. Stosuj się do poleceń służb”.
Tylko co właściwie oznacza to dla mieszkańca Stalowej Woli, który siedzi w mieszkaniu przy Poniatowskiego, Hutniczej czy Okulickiego? Czy powinien wyjść z domu? Zejść do piwnicy? Jechać samochodem? Szukać schronu? A może pozostać w mieszkaniu?
W Stalowej Woli wskazywanych jest kilkadziesiąt miejsc schronienia. Jednocześnie nie wszystkie są klasycznymi schronami, a część infrastruktury ochronnej wymaga odpowiedniego przygotowania. Pojawia się więc pytanie, czy mieszkańcy mogą mieć pewność, że miejsce wskazane na mapie będzie w chwili zagrożenia dostępne i odpowiednio przygotowane?
Wyobraźmy sobie konkretną sytuację. Jest godzina 22.00. Na telefon przychodzi alert RCB, chwilę później słychać syreny, a w internecie pojawiają się sprzeczne informacje. Co robić w pierwszych minutach?
Prosimy naszego gościa, aby przeprowadził nas przez taką sytuację krok po kroku. Co zrobić z dziećmi? Jak pomóc osobie starszej? Czy zabrać dokumenty, telefon, leki i wodę? Czy wychodzić na ulicę? A jeśli tak, to dokąd się udać?
Rozmawiamy również o innym problemie: czy nadmiar ostrzeżeń może w pewnym momencie przynieść odwrotny skutek. Mieszkańcy są coraz częściej informowani o zagrożeniach za pośrednictwem alertów RCB, syren, komunikatów służb i informacji publikowanych w internecie. Czy kolejne ostrzeżenia mogą powodować zobojętnienie i sprawić, że część osób zacznie je lekceważyć?
Nie bez znaczenia są także komunikaty płynące z przestrzeni publicznej. Minister obrony narodowej mówił o przygotowanym przez siebie plecaku ewakuacyjnym. Z kolei wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk mówił ostatnio o możliwych konsekwencjach eskalacji rosyjskiej agresji, podczas gdy sekretarz generalny NATO Mark Rutte wskazywał w Brukseli, że nie ma obecnie widocznych przygotowań Rosji do ataku na Polskę, Finlandię czy inne państwa Sojuszu.
Jak w tym wszystkim ma się odnaleźć zwykły mieszkaniec? Jak rozróżniać realne zagrożenie od informacji, które mogą tylko potęgować niepokój? I przede wszystkim, jak zachować się wtedy, gdy ostrzeżenie rzeczywiście się pojawi?
Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie w naszej rozmowie z Arkadiuszem Więcławem.
A bezpośrednio po wywiadzie – kilkunastominutowa, szczegółowa instrukcja dotycząca plecaka ewakuacyjnego. Co warto do niego spakować, czego nie ma sensu zabierać i dlaczego gotowy plecak kupiony w markecie nie zawsze będzie najlepszym rozwiązaniem?
Zapraszamy do oglądania.

Wasze komentarze (13)
~Walcownia
9 Października 2026 07:39
Następny expert od niczego
~Jan
5 Października 2026 15:42
Warto posłuchać poważnego człowieka, prawdziwego, patriotę, porucznika WP Jakuba Kuśpita na YT. Jakub Kuśpit, to człowiek, który zerwał się polskojęzycznym władzom z łańcucha i mówi jak jest na prawdę.
Jakub Kuśpit-porucznik Wojska Polskiego
instruktor spadochronowy
prezes stowarzyszenia Bronimy Munduru Dla Przyszłych Pokoleń
twórca inicjatywy Braterstw Ludzi Wolnych – inicjatywy, która już teraz ćwiczy Nową Ziemię w praktyce
~Ferdek
4 Października 2026 19:40
… z Poniatowskiego. Nie bać siem Stalwianie, bo to platfusy z arbuzami nas straszą, źeby odwołać przyszłoroczne wybory. Czują, że je przerżną i utracą koryto. Ot co.
~Waldek
4 Października 2026 16:54
Sprawa jest bardzo prosta. Jeżeli Rosjanie będą chcieli coś zniszczyć w Polsce, to trzy fabryki dronów, które są produkowane dla Ukrainy oraz lotnisko w Jasionce, przez które przerzuca się na Ukrainę tony broni. Dysponują bardzo precyzyjną bronią i nie mieli by z tym problemu. Jeżeli natomiast rakiety, czy drony spadną na obiekty cywilne, to mamy 100% pewność, że zrobili to ci sami co w Przewodowie, znaczy nasi "ukochani" bracia. Natomiast za to ciągłe straszenie bez powodu powinna być odpowiedzialnośc karna.
~oki
4 Października 2026 12:42
A gdzie jest bezpieczniejsze miejsce niż własny dom? W naszym mieście nie ma właściwie żadnych schronów, a więc nawoływanie do ewakuacji jest bez sensu. Najlepiej niech ewakuują się ci, co tak straszą Polaków.
~Konrad
4 Października 2026 12:38
Wojna na Ukrainie trwa już 4,5 roku. Istotnie początkowo dotyczyła Ukrainy wschodniej rosyjskojęzycznej. Po wielokrotnych atakach Ukrainy na rosyjskie rafinerie oraz obiekty cywilne naturalnie z pomocą zachodu, Rosja rozpoczęła intensywne bombardowania centrów logistycznych oraz komunikacyjnych na całej Ukrainie. Bombardowania trwają bez przerwy już 80 dni. I wbrew propagandzie prowadzonej w polskojęzycznych mediach Ukraińcy razem z NATO tę wojnę przegrywają z kretesem. Ale to nie jest powód, żeby nękać mieszkańców wschodniej Polski ciągłymi alertami i syrenami. Chyba, że jest w tym jakiś konkretny plan. W internecie pojawia się coraz więcej informacji, że województwa wschodnie częściowo mają być ewakuowane z powodu zagrożenia, czyli akcji tzw "Fałszywej flagi" Atakujemy jakieś cele rakietami i zwalamy to na innych. A na ewakuowanych terenach przesiedlamy mieszkńców z zachodniej Ukrainy.
~Ferdek
3 Października 2026 20:48
… z Poniatowskiego. W plecaku powinien siem znaleźć rudy Helmut, sołtys z Chobelina z dużym ego i czerwony Włodek co srał w polu za młodu. Następnie należy przekroczyć granicę na Odrze i zgubić plecak.
~klin
3 Października 2026 20:35
Ale macie eksperta. Najlepszy w Stalowej Woli.
~Ferdek
3 Października 2026 20:33
… z Poniatowskiego. Proszę siem nie bać Stalwianie. Libero-lewaki są wystraszone, że przerżną najbliższe wybory i straszą nas Ruskimi, żeby wprowadzić stan wyjątkowy i nie dopuścić do wyborów. Niech to oni siem boją, bo my jesteśmy nieustraszeni.
~Beeeeeee
3 Października 2026 16:00
Same przychylne komentarze, 0, odblokujcie sekcję komentarzy to usłyszycie głos prawdy...
~Kosmos
3 Października 2026 13:22
Podsumowując cały wywiad.. jak o 22:00 będzie alarm o zagrożeniu z powietrza mam założyć plecak, wyjść i iść przed siebie, byle nie za granice, a w między czasie czytać smsy, słuchać radia i oglądać po drodze tv bo będą informacje i mieć pod pachą ze sobą poradnik bezpieczeństwa ???? a gdyby alarm pojawil sie w trakcie lekcji w szkole to 300 dzieci ma schować się w piwnicy albo między dwiema ścianami tylko bez wpiętych ładowarek. ????????????????
~Hart
3 Października 2026 11:10
Najlepiej ewakuować inżynierów i widlarzy i się uspokoi
~Walcownia
3 Października 2026 08:29
Następny fachowiec od nauki rozróżnienia dwóch sygnałów alarmowych i ten śmiechu warty plecak ewakuacyjny malowany od dwóch lat .
Dodaj swój komentarz
W tym artykule komentarze ukażą się po akceptacji moderatora.