Minął rok systemu kaucyjnego. Polacy oddają butelki, ale czy polubili system?
- Opublikowano: 1 Października 2026
- Autor: SM
- Około 4 min czytania
Dokładnie rok temu w Polsce ruszył system kaucyjny. Przez ten czas Polacy oddali już miliardy butelek i puszek. Statystyki pokazują więc, że system działa, ale to nie oznacza, że wszyscy zdążyli go polubić. W Stalowej Woli jest wiele punktów, gdzie stoją butelkomaty.
3,2 mln zwróconych butelek i puszek
System kaucyjny został uruchomiony 1 października 2025 roku. Według danych Ministerstwa Klimatu i Środowiska do końca czerwca 2026 roku zwrócono 2,3 miliarda opakowań. W sierpniu resort informował już o 3,2 miliarda zwróconych butelek i puszek. W całym kraju działało wtedy ponad 60 tysięcy punktów zwrotu, w tym 17,5 tysiąca automatów kaucyjnych.
Liczby robią wrażenie, ale codzienne korzystanie z systemu ma również drugą stronę. Puste butelki trzeba przechowywać, a opakowania objęte systemem muszą być odpowiednio przygotowane do zwrotu. Wśród problemów wskazywanych przez konsumentów pojawiają się między innymi kolejki, zapełnione lub niedziałające automaty oraz konieczność magazynowania pustych opakowań w domu.
Coraz więcej mówi się także o rozszerzeniu systemu
Ministerstwo Klimatu i Środowiska analizuje możliwość objęcia kaucją jednorazowych butelek szklanych, czyli między innymi tzw. małpek. Resort informował o tym już w sierpniu.
Takie rozwiązanie mogłoby mieć jeszcze jeden, bardzo praktyczny efekt. Teraz szklane butelki po alkoholu często można znaleźć porzucone na chodnikach, trawnikach, w parkach czy przy osiedlowych ławkach. Jeżeli za ich zwrot można byłoby otrzymać kaucję, znalezienie pustej „małpki” mogłoby oznaczać nie tylko uprzątnięcie „kawałka” miasta, ale również uzyskanie pieniędzy.
W interpelacji skierowanej do Ministerstwa Klimatu i Środowiska wskazano, że według danych Centrum Monitorowania Rynku w Polsce sprzedaje się około 1,3 mln małych butelek dziennie, czyli blisko 40 mln miesięcznie.
Dla mieszkańców mogłoby to więc oznaczać prostą zasadę: znajdujesz pustą butelkę, oddajesz ją i odzyskujesz kaucję.
Po pierwszym roku systemu trudno jednak powiedzieć, że wszyscy Polacy są do niego przekonani. Dane pokazują rosnącą liczbę zwracanych opakowań, natomiast badania opinii wskazują, że stosunek do samego systemu jest znacznie bardziej podzielony.
Konfederacja chce likwidacji systemu
System kaucyjny ma również swoich zdecydowanych przeciwników. W kwietniu Konfederacja przeprowadziła w całej Polsce akcję „System kaucyjny STOP!”. Politycy ugrupowania organizowali konferencje prasowe w 110 miejscowościach, krytykując sposób funkcjonowania systemu i wskazując między innymi na problemy z automatami oraz konieczność przechowywania pustych opakowań w domach. Konfederacja domagała się całkowitego zniesienia systemu.
Na tym jednak się nie skończyło. W sierpniu 2026 roku grupa posłów Konfederacji złożyła w Sejmie projekt ustawy dotyczący całkowitej likwidacji systemu kaucyjnego. Projekt trafił do konsultacji społecznych, które zakończyły się 10 września. Konfederacja argumentuje, że system generuje dodatkowe koszty i obowiązki dla konsumentów oraz przedsiębiorców. Wśród wskazywanych problemów są między innymi awarie lub ograniczona dostępność automatów, konieczność przechowywania opakowań oraz problemy z dostępnością punktów zwrotu w mniejszych miejscowościach.
Z drugiej strony Ministerstwo Klimatu i Środowiska wskazuje na rosnącą liczbę zwracanych opakowań i argumentuje, że system ma ograniczać ilość odpadów trafiających do środowiska.
Po roku mamy więc ciekawy paradoks. System działa i Polacy oddają miliardy opakowań, ale jednocześnie niemal połowa badanych deklaruje, że chciałaby jego likwidacji. Spór o to rozwiązanie z pewnością jeszcze się nie skończył.
Mieszkańcy Stalowej Woli przywykli
W naszym mieście butelkomatów nie brakuje. I tak jak na początku urządzenia albo wiecznie się psuły, albo były zapchane i trzeba było wracać do domu z butelkami, tak teraz wszystko funkcjonuje całkiem sprawnie. Puste butelki można oddawać nie tylko w dużych sklepach, ale też w wielu małych, czasem nawet bezpośrednio przy kasie.
Jaki więc problem mają nasi mieszkańcy? Ano taki, że opakowania trzeba przechowywać w niewielkich mieszkaniach, że później trzeba jak „Grześ przez wieś” nosić te butelki do sklepu, że często przy butelkomatach śmierdzi, że w domach śmierdzi (niektórzy trzymają opakowania na balkonach, co też nie wygląda za dobrze). Inną, istotną sprawą jest to, że teraz na śmietnik trafia niewiele butelek, głównie te bezzwrotne, tak więc mieszkańcy obawiają się, że spowoduje to wzrost rachunków, bo cenny surowiec nie trafia już na wysypiska. Również zniknęły zbiórki nakrętek, bo butelki trzeba oddawać wraz z plastikowym korkiem. Straciły na tym instytucje, fundacje, osoby szukające wsparcia m.in. w leczeniu czy rehabilitacji.
Czy wprowadzenia systemu kaucyjnego za szklane opakowania to dobry pomysł? Jak sobie radzicie z obecnym systemem kaucyjnym?

Wasze komentarze (10)
~Andrzej
2 Października 2026 09:01
a jeszcze jedno o tych śmieciach z butelek, zakrętki z tych butelek są bardziej wartościowe niż same te butelki i dla nich szczególnie jest wprowadzony ten system ,to jest walka o surowiec do recyklingu na masową skalę i nie bez powodu parę lat temu zrobili najpierw ustawę o przymocowywaniu tych zakrętek do butelek tak żeby było trudno komuś to oderwać, oczywiście pod pretekstem ochrony środowiska ,że rzekomo te nakrętki się walały po ulicach ,co jest oczywiście nie prawdą ,bo zbieraliśmy je na cele pomocy dla ludzi często niepełnosprawnych którzy to mieli z tych zakrętek refundowane wózki inwalidzkie itp. ale jak po ulicach walaja się inne śmieci to nie ma na to ustawy ,nie ma chętnych do posprzątania ,czasem można się natknąć na jezdni na całkiem duży karton w którym nie wiadomo co może być w środku ,chociaż najczęściej jest pusty i wiatr go przesuwa, a my go omijamy.
~Andrzej
2 Października 2026 08:28
no ale serio zrobili z nas śmieciarzy, bo wcześniej te butelki wrzucaliśmy do kontenera i MZK odbierało te butelki i sprzedawało i mieli z tego dodatkowy zysk, dzięki temu nie musieli nam podnosić drastycznie cen wywozu śmieci ,teraz jest tak ,że my oddajemy te butelki do butelkomatów ,otrzymujemy pieniądze ,ale za chwilę oddajemy te pieniądze MZK w postaci podniesionych ,czyli wyższych cen za wywóz śmieci. różnica polega na tym ,że wcześniej robili to pracownicy MZK a teraz robimy to wszyscy, tylko jest jedno ale, ale jakby ktoś miał to wykonywać zawodowo to pewnie musiałby mieć ubezpieczenie w zusie ,czyli odprowadzane składki na ubezpieczenie społeczne, a tak ktoś już nie musi nikogo zatrudniać i ubezpieczać. taki system podobny do amerykańskiego amwey. takie cwaniaki. to jest odpowiedź rządu na problem robotyki w gospodarce, każdy był zawsze wyczulony na to ,co będzie jak roboty nas zastąpią w pracy ,to co my będziemy robić ,to teraz macie odpowiedź, po prostu będziemy śmieciarzami!
~boby
1 Października 2026 19:58
Trochę utrudnia życie ale jest OK !!!
~Ewka
1 Października 2026 15:26
Żule się cieszą, mają zarobek. Osobiście popieram chociaż są luki. Za mało punktów odbioru ale jest czysto.
~Butelkowy
1 Października 2026 13:14
Jest naprawdę super, a ja wręcz uwielbiam zapierdzielać z butelkami po całym mieście, jak ostatni dziad.
~Anonim
1 Października 2026 19:35
Nie szata i nie torba z butelkami zdobi człowieka. Jeśli uważasz, że ktoś z opakowaniami do zwrotu to z automatu dziad to masz problem z percepcja hierarchii społecznej. Nie sądzisz, że bardziej liczy się wnętrze czlowieka.
~Jarek
1 Października 2026 11:25
Jak dla mnie system aukcyjny jest ok.
~Swój
1 Października 2026 11:11
Zrobili z nas śmieciarzy !!!
~Mieszkaniec
1 Października 2026 11:26
Ale jak butelki poniewierały się po okolicy, to było ok? To był zaśmiecanie.
~FCO
1 Października 2026 11:53
Tak prawda śmieciarzy i oczywiście panstwo nie dba o czas obywateli bo stoją w kolejkach zeby odzyskać pieniądze. Do tego jeszcze podwyżka wywozu śmieci, rowniez zasługa cudownej reformy. Czego sie władza centralna nie ruszy to s...
Dodaj swój komentarz