4°C
Stalowa WolaMgła · 4°CPrognoza na 16.10, 07:00Dane: MET Norway · CC BY 4.0.Pełna prognoza
Reklama

Drony pokonają około 1000 kilometrów. Wojskowe testy obejmą trasę w kierunku Nowej Dęby

  • Opublikowano: 11  Września  2026
  • Autor: SM
  • Około 3 min czytania
Drony pokonają około 1000 kilometrów. Wojskowe testy obejmą trasę w kierunku Nowej Dęby
Posłuchaj artykułu
Ustawienia odsłuchu

Gotowe do czytania.

0%

Wojsko przeprowadza dziś, 11 września, testy polskich bezzałogowych systemów dalekiego zasięgu. Maszyny mają pokonać trasę liczącą około 1000 kilometrów. W związku z próbami w polskiej przestrzeni powietrznej wyznaczono specjalny korytarz prowadzący z północy kraju w kierunku poligonu w Nowej Dębie.

Testy są elementem rozwijania przez Polskę zdolności określanych jako Deep Precision Strike, czyli możliwości precyzyjnego rażenia celów na dużych odległościach przy wykorzystaniu bezzałogowych systemów uzbrojenia. O rozpoczęciu prób informował wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk.

Wojsko chce w ten sposób sprawdzić rozwiązania opracowywane przez polski przemysł obronny oraz ich zdolność do wykonywania długich lotów. Jednym z najważniejszych parametrów jest możliwość działania na dystansie około 1000 kilometrów.

Specjalny korytarz nad Polską

W związku z planowanymi testami w polskiej przestrzeni powietrznej wyznaczono strefę TSA460A/B/C/D. Jak wynika z informacji dotyczących organizacji przestrzeni powietrznej, tworzy ona korytarz łączący Centralny Poligon Sił Powietrznych w Wicku Morskim z poligonem w Nowej Dębie. Taki przebieg trasy może mieć związek z zapowiadanymi przez MON próbami bezzałogowców dalekiego zasięgu.

Wojsko nie ujawniło jednak wszystkich szczegółów dotyczących przebiegu testów ani konkretnych systemów, które zostaną wykorzystane. Dlatego nie można jednoznacznie przesądzać, że każda maszyna będzie pokonywała dokładnie całą trasę pomiędzy tymi poligonami.

Nowa Dęba ważnym miejscem dla wojskowych testów

Wybór Nowej Dęby nie jest przypadkowy. Poligon w tym miejscu jest wykorzystywany do szkolenia i testowania nowoczesnego uzbrojenia, w tym bezzałogowych systemów powietrznych.

7 września odbył się tam pokaz z udziałem polskich i sojuszniczych wojsk. Zaprezentowano m.in. bezzałogowce FlyEye, Warmate i Gladius, a także systemy przeznaczone do zwalczania dronów. Właśnie podczas tego wydarzenia wiceminister Cezary Tomczyk poinformował o planowanych w Polsce testach systemów zdolnych do rażenia celów na odległość około 1000 kilometrów.

Polski dron o zasięgu 1000 kilometrów

Wśród konstrukcji, które mogą być brane pod uwagę w programie, wymieniany jest FlyFocus Striker. To polski bezzałogowiec przeznaczony do działań na dużych odległościach. Według producenta w wersji z silnikiem tłokowym jego zasięg może wynosić do 1000 kilometrów.

Striker ma maksymalną masę startową 140 kilogramów, a w konfiguracji dalekiego zasięgu może przenosić ładunek o masie do 40 kilogramów. Konstrukcja była już wcześniej testowana poza Polską, w czerwcu producent informował o próbach przeprowadzonych na poligonie w pobliżu Kijowa.

Nie ma jednak oficjalnego potwierdzenia, że to właśnie Striker będzie jedynym lub konkretnym systemem wykorzystywanym podczas dzisiejszych prób.

Mieszkańcy mogą zobaczyć wojskowe bezzałogowce

Testy oznaczają wzmożony ruch wojskowych statków powietrznych w wyznaczonych częściach polskiej przestrzeni. Specjalne komunikaty dotyczące organizacji lotów są kierowane do mieszkańców, ponieważ maszyny mogą być widoczne podczas przelotu nad kolejnymi regionami kraju.

W przypadku mieszkańców Stalowej Woli i okolic szczególne znaczenie ma fakt, że Nowa Dęba znajduje się w niedaleko naszego miasta, a tamtejszy poligon jest jednym z najważniejszych miejsc prowadzenia wojskowych ćwiczeń na Podkarpaciu.

Dzisiejsze próby mają przede wszystkim sprawdzić możliwości techniczne i operacyjne polskich konstrukcji. Ich celem jest m.in. ocena zasięgu, nawigacji, łączności oraz możliwości bezpiecznego wykonania długiego lotu. Jak informują lokalne źródła, testowane bezzałogowce mają być pozbawione uzbrojenia.

Rozwój tego rodzaju systemów ma zwiększyć zdolności polskiej armii do prowadzenia precyzyjnych działań na dużych odległościach, a jednocześnie pozwolić na większe wykorzystanie krajowych technologii i przemysłu obronnego.

Oceń artykuł
Aktualna Ocena: 5.0

Wasze komentarze (16)

Dodaj komentarz

21  Września  2026  16:38

Kiedy będzie wreszcie komunikat od Rosji ,że polskie drony znajdują na swoim tertorium i wlatują do nich ZABŁĄKANE POLSKIE DRONY.

14  Września  2026  13:22

Przydałyby się takie z kilka razy większym zasięgiem żeby wiecznie nie trząś portkami przed krajami o znacznej rozciągłości przestrzennej.

13  Września  2026  17:54

Panie Emeryt jaką niewola, niewolę to możemy dopiero mieć jak moskwiczanie dawne imperium odbudują. Oni biorą z podatków na armię i spótniki z połowę budżetu a obywatelami się wiele nie przejmują. Ostatnie trzy wieki częstej zależności od nich chyba powinny nas czegoś nauczyć.

12  Września  2026  20:26

Nuebać brauna

12  Września  2026  15:23

jusz momy tyle spszetu ze pora przylaczyc berlin i łokolice do nas tak z askoczenia tych malarzy

12  Września  2026  10:16

A ten kudł.aty cymbał chciał u nas ulokować centrum dronowe podwójnego przeznaczenia to byśmy mieli takie zwiększone ryzyko na stałe w naszym mieście. Co za kre.tyn.

12  Września  2026  08:22

Zakup docelowo 366 Abramsów, 1000 koreańskich K9 (broń ofensywna), helikopterów szturmowych, dronów do 1000km,Kogo będziemy atakować, ktoś chce zrobić z Was 'mięso armatnie". Będziemy wdeptywać Putina w ziemię?.(mocarstwo atomowe) "Straszą" mnie alertami RCB o atakach na Ukrainę, a ja mam dwa schrony i dylemat który wybrać, ten mniejszy czy większy - parasol przeciwdeszczowy?

12  Września  2026  00:50

Już nie wiem, co będzie dla nas lepsze. Jak test nie wypali, to na razie spokój. Jak wyniki będą pozytywne, to i tak przekażą za przysłowiowe frugo na wschód. Potem to rozksięgują z ksefu i będziemy spłacać przez dwa pokolenia. I na tym ta cała zabawa polega!

11  Września  2026  20:03

Nalezy zniszczyc kazda bron zeby nie dostala jej Uhrainu bo potem oni nas napadna i beda na nas testowac ta bron.

11  Września  2026  15:00

Jeśli banderowska Ukraina dokonuje wtargnięć na terytorium RP swoimi rakietami i dronami, to jak najbardziej zasadne jest, aby Polska miała możliwość odpowiedzieć na takie prowokacje. Dystans wystarczający, wystarczy, że dolecą i trafią w dom z Chimerami...

Odpowiadasz użytkownikowi

1 + 2 =

Dodaj swój komentarz

Przed publikacją zapoznaj się z Polityką Prywatności. Pamiętaj ponosisz odpowiedzialność za swój wpis!

1 + 2 =

Pozostałe wiadomości

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz Adblocka

Masz włączone blokowanie reklam, co uniemożliwia korzystanie z części treści w naszym serwisie. Wyłącz AdBlocka, aby uzyskać pełny dostęp do wszystkich materiałów.

Dziękujemy!

Opcje Adblocka znajdziesz w rozszerzeniach przeglądarki