Reklama

„To była zwykła ustawka”. Opozycja ostro o nieodbytej sesji nadzwyczajnej

  • Opublikowano: 16  Czerwca  2026
  • Autor: SM
  • Około 8 min czytania
„To była zwykła ustawka”. Opozycja ostro o nieodbytej sesji nadzwyczajnej
Posłuchaj artykułu
Ustawienia odsłuchu

Gotowe do czytania.

0%

Poniedziałkowa sesja nadzwyczajna Rady Miejskiej w Stalowej Woli, zwołana na wniosek grupy radnych opozycyjnych, którzy chcieli uzyskać szczegółowe informacje dotyczące sytuacji miejskich spółek, nie doszła do skutku z powodu braku kworum. W sali obrad nie pojawiła się wymagana liczba radnych, co uniemożliwiło rozpoczęcie posiedzenia. Opozycja twierdziła, że o terminie nie wiedziała, władze miasta wskazywały, że radni zostali prawidłowo zawiadomieni o miejscu i czasie sesji. Więcej na ten temat TUTAJ.

Dzień później, 16 czerwca, radni opozycyjni zorganizowali wspólną konferencję prasową. Przekonywali, że nie zostali skutecznie poinformowani o terminie sesji, zarzucali władzom miasta celowe działanie mające uniemożliwić przeprowadzenie debaty o spółkach komunalnych i zapowiedzieli podjęcie dalszych kroków prawnych.

Joanna Grobel- Proszowska: „To była zwykła ustawka”

Jako pierwsza głos zabrała wiceprzewodnicząca Rady Miasta Joanna Grobel-Proszowska. Przypomniała, że grupa radnych (Joanna Grobel- Proszowska, Damian Marczak, Janina Siek, Kamil Maciejak, Andrzej Szymonik, Urszula Tatys) złożyła wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej przed sesją absolutoryjną. Było to 9 czerwca przed godziną 10.00.

- Grupa radnych złożyła wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej przed sesją absolutoryjną, która ma się odbyć w piątek. Sesja nadzwyczajna miała dotyczyć głównie sytuacji finansowej spółek podległych miastu Stalowa Wola. Zgodnie z kodeksem spółek nie możemy się jeszcze dowiedzieć z akt sytuacji finansowej tych spółek, dlatego że spółki mają obowiązek złożenia sprawozdań do końca czerwca, czyli jeszcze tych informacji nie mamy, stąd też nasz wniosek. I stała się rzecz straszna, albowiem każda gmina ma swój obyczaj powiadamiania radnych o sesji. I pierwszy raz w historii Rady Miasta Stalowej Woli informacja o tym, że sesja zostanie zwołana w poniedziałek o godzinie 7.30 ukazała się w niedzielę na BIP-ie oraz na platformie e-sesji. Zwykle obyczajem miasta Stalowej Woli jest to, że biuro rady powiadamia wszystkich radnych drogą mailową o terminie zwołania sesji, a na platformę e-sesji jesteśmy odsyłani tylko po to, żeby zapoznać się z ewentualnym programem i uchwałami tej sesji- mówiła na konferencji prasowej wiceprzewodnicząca RM Joanna Grobel- Proszowska.

Radna oceniła całą sytuację jako działanie celowe, mające doprowadzić do braku kworum, co w konsekwencji uniemożliwiło przeprowadzenie obrad. Zwróciła też uwagę, że na sesji zabrakło nie tylko części radnych opozycji, ale także radnych PiS, którzy mają większość w radzie. Argumentowała, że radni mieli prawo domagać się informacji o kondycji finansowej miejskich spółek i innych jednostek podległych miastu, które jak wynika z dostępnych dokumentów, mierzą się z problemami finansowymi.

Urszula Tatys: pytania o spółki, wynagrodzenia i zatrudnienie

Jak druga głos zabrała radna Urszula Tatys.

- Od wczoraj mamy jedną narrację, pan prezydent stara się przekonać wszystkich, przede wszystkim mieszkańców, że radni, którzy zwołali sesję specjalnie nie przyszli na tą sesję. Nie znajdziemy w żadnym komunikacie pana prezydenta informacji, czego ta sesja nadzwyczajna miała dotyczyć- Urszula Tatys.

Radna zarzuciła władzom miasta próbę odwrócenia uwagi od rzeczywistego celu nadzwyczajnej sesji, która miała dotyczyć kondycji finansowej miejskich spółek, wynagrodzeń ich prezesów, zasad zatrudniania radnych PiS oraz funkcjonowania rad nadzorczych. Podkreśliła, że radni od dłuższego czasu nie otrzymują wyczerpujących odpowiedzi na swoje pytania, co było jedną z przyczyn zwołania sesji. Jej zdaniem komunikacja między władzami miasta, radnymi i mieszkańcami jest niewystarczająca, a prezydent unika ujawnienia informacji, które mogłyby wywołać dyskusję przed sesją absolutoryjną.

Damian Marczak: „To jest skandal, chucpa polityczna”

Radny Damian Marczak ocenił, że nieodbycie nadzwyczajnej sesji było próbą zablokowania dyskusji o sytuacji miejskich spółek.

- To jest skandal, chucpa polityczna, niezwykła próba ukrycia prawdy. To co wydarzyło się w dniu wczorajszym nie może powtórzyć się kolejny raz w naszym mieście. To nie było tak, że my sobie coś wymyśliliśmy i zaskoczyliśmy czy pana prezydenta, czy Radę Miasta, czy nawet prezesów spółek tym, że oczekujemy takiej informacji dotyczącej sytuacji spółek. Bo ten temat był już poruszany w miesiącu lutym albo marcu, kiedy złożyliśmy wspólnie, również jako grupa radnych, wniosek, żeby to stało się dobrym zwyczajem. Choćby na przykład tak jak to dzieje się w Tarnobrzegu, gdzie prezesi wszystkich spółek, gdzie miasto posiada udziały, przychodzą na sesję rady miasta, mówią o sytuacji finansowej w spółkach, mówią o planach inwestycyjnych, mówią o tym co się udało do tej pory zrealizować. Rozmawiają z radnymi, omawiają pewne działania. Jest po prostu między radą, czyli przedstawicielami mieszkańców a tymi prezesami zwykła komunikacja. U nas, w tej kadencji, jak i w poprzedniej w zasadzie jest już standardem, że prezesów spółek na sesjach w ogóle nie ma- mówił Marczak.

Radny zarzucił władzom miasta, że poprzez sposób zwołania sesji uniemożliwiono przeprowadzenie merytorycznej debaty na temat działalności spółek. Wskazywał również na problemy z systemem powiadamiania radnych oraz dostępem do dokumentów. Zaapelował do prezydenta miasta o niezwłoczne upublicznienie materiałów przygotowanych przez prezesów spółek, skoro nie ma w nich nic do ukrycia. Zapowiedział także ponowne złożenie wniosku o zwołanie nadzwyczajnej sesji oraz podjęcie działań prawnych w celu wyjaśnienia okoliczności jej nieodbycia się.

Andrzej Dorosz o sposobie zawiadamiania radnych

Kolejnym mówcą był Andrzej Dorosz, który skoncentrował się na kwestii zawiadomień o sesji.

- O co mamy pretensje? Otóż mamy pretensje o to, że tryb powiadamiania radnych o sesji Rady Miejskiej w trybie zwykłym lub też nadzwyczajnym zwykle toczy się utartym torem, sprawdzonym i nawet w przypadku, kiedy potrafiono zwołać sesję Rady Miejskiej rano o 8.00 na godzinę 14.00 czy 15.00, powiadamiano nas tradycyjnie, jak również zabezpieczano się wykonaniem telefonu lub też wysłaniem SMS-a. I takie też powiadomienie dostaliśmy 12 czerwca na tablety radnych Rady Miejskiej o sesji absolutoryjnej, która odbędzie się w najbliższy piątek- mówił radny Andrzej Dorosz.

Dlaczego więc zmieniono tryb w tym przypadku? Radny Andrzej Dorosz podkreślił, że nie miał problemów z dostępem do służbowej skrzynki i po zalogowaniu odnalazł wiadomość dotyczącą sesji. Inni radni opozycyjni twierdzili, że takowe mieli.

- Ja akurat mogę się zalogować do tego swojego tabletu urzędowego i sprawdzałem wczoraj po południu informacje, czy zostałem powiadomiony w niedzielę o 16.00 o tej sesji i rzeczywiście taki mail dostałem, z tym, że w zakładce nie tej zwykłej, tylko jest taki katalog „inny” i tam gdzieś znalazłem rzeczywiście tą informację- mówił Andrzej Dorosz.

Radny stanowczo odrzucił sugestie, że nieobecni radni celowo zlekceważyli sesję. Ocenił takie zarzuty jako przejaw arogancji i brak szacunku wobec pracy samorządowców. Skrytykował również sposób funkcjonowania Rady Miasta, wskazując na wcześniejsze sytuacje, w których, jak twierdził, ograniczano możliwość zabierania głosu niektórym radnym. W jego ocenie wydarzenia związane z nieodbytą sesją nadzwyczajną były na tyle poważne, że wymagają wyjaśnienia przez odpowiednie organy nadzorcze.

Kamil Maciejak: „Było to idealnie wyreżyserowane wydarzenie”

Radny Kamil Maciejak ocenił, że sposób zwołania i przeprowadzenia nadzwyczajnej sesji był celowo zaplanowany po to, by uniemożliwić jej odbycie. Jego zdaniem od niedzieli do poniedziałku realizowany był wcześniej przygotowany scenariusz, którego elementem były również publikacje prezydenta miasta w mediach społecznościowych. Maciejak podkreślał, że mieszkańcy byli informowani o nieobecności części radnych, natomiast nie otrzymali informacji, jaki był rzeczywisty cel sesji i jakie kwestie miały zostać na niej poruszone.

Radny zaznaczył, że tryb powiadomienia o obradach odbiegał od dotychczasowej praktyki i był – w jego ocenie – niedopuszczalny. Twierdził również, że liczba obecnych radnych została tak skalkulowana, by nie udało się osiągnąć wymaganego kworum. Maciejak sugerował, że cała sytuacja mogła mieć związek z próbą odwrócenia uwagi od innych problemów wizerunkowych władz miasta. Zapowiedział, że Klub Konfederacji Stalowa Wola będzie podejmował działania prawne w tej sprawie, a sytuacją interesują się również władze krajowe ugrupowania.

Daniel Hausner: „Gdyby nie ta osoba, to też by mnie nie było”

Radny Daniel Hausner stwierdził, że sposób zorganizowania nadzwyczajnej sesji stoi w sprzeczności z deklaracjami władz miasta o budowaniu dobrej atmosfery współpracy.

- Niemalże na każdej sesji pan prezydent apeluje o ten dobry klimat, a wczoraj pokazał jak ten klimat sam psuje. Moja osoba wczoraj była na tej sesji, ale tylko dlatego, że jeden z pracowników urzędu po prostu zadzwonił do mnie i dał mi znać, że jest popłoch w urzędzie, bieganina bo jest sesja. Bardzo mnie to zdziwiło, bo nie otrzymałem żadnej informacji- mówi radny Daniel Hausner.

Radny zaznaczył, że podobnie jak część innych radnych, miał problemy z dostępem do służbowego systemu komunikacji.

Daniel Hausner ocenił, że cała sytuacja była wcześniej zaplanowana w taki sposób, aby sesja nie mogła się odbyć z powodu braku kworum. Zwrócił uwagę, że po jego pojawieniu się w sali część radnych zaczęła opuszczać obrady, co mogło wynikać z obawy, że na sesję dotrą również inni radni opozycji. Radny zarzucił władzom miasta pominięcie dotychczasowych sposobów informowania radnych, w tym wysyłania wiadomości na prywatne adresy e- mail. Dodał również, że już wcześniej zdarzały się sytuacje, w których on osobiście nie otrzymywał informacji o posiedzeniach komisji, jednak dopiero teraz okazało się, że problem dotyczył także innych radnych opozycyjnych.

Opozycja zapowiada dalsze działania

Podczas konferencji radni wielokrotnie podkreślali, że nie zamierzają pozostawić sprawy bez dalszych działań. Zapowiedzieli ponowne złożenie wniosku o zwołanie sesji nadzwyczajnej, domagają się też udostępnienia materiałów przygotowanych przez spółki miejskie oraz rozważają wykorzystanie środków prawnych związanych z przebiegiem procedury zwołania poniedziałkowej sesji.

W ocenie uczestników konferencji mieszkańcy powinni otrzymać pełną informację na temat sytuacji miejskich spółek jeszcze przed planowaną sesją absolutoryjną. Ich zdaniem właśnie temu miała służyć sesja nadzwyczajna, która ostatecznie nie doszła do skutku.

Radni zastanawiają się nad poddaniem całej sprawy pod ocenę Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Oceń artykuł
Aktualna Ocena: 4.0

Wasze komentarze (43)

Dodaj komentarz

18  Czerwca  2026  12:03

~Treser krów, jak krowy tresujesz to czemu mordę otwierasz do ludzi, zajmij się krowami. Opozycja w Stalowej Woli ma tyle w temacie do gadania na zarzadzanie co te twoje krowy gamoniu, a nie przepraszam, ~Treser-ze krów. A swoją drogą to tylko id-iota mógł się z własnej nieprzymuszonej woli sam ochrzcić się na forum nickiem ~Treser krów, mogłeś się przedstawić nickiem id-iota, też by dobrze było.

18  Czerwca  2026  09:48

Zarobieni są trzeba przyznać

18  Czerwca  2026  08:28

~Cieka(f)ski, a znasz to powiedzenie "Cieka(f)ość to pierwszy stopień do piekła, a poza tym g--no cię obchodzi czy ktoś pracuje czy nie zas=ra=ńcu.

18  Czerwca  2026  07:53

Po czym poznać że mamy jakąś opozycję w Stalowej Woli? Od czasu do czasu zrobią sobie konferencję pod UM i się polansują. Żadnych działań realnych, żadnego wpływu na to co się dzieje w mieście. Wiecznie tylko narzekają, wiecznie naburmuszeni, wiecznie zaniepokojeni...

17  Czerwca  2026  16:24

Ci Państwo kojarzą mi się raczej z tzw. Salonową Opozycją, która zamiast budować szerokie poparcie społeczne czy wychodzić na ulice, bądź realnie działać na rzecz odwołania szkodnika skupiają się na debatach, konferencjach dla mediów, okazywaniu niezadowolenia, zniesmaczenia i takich podobnych bzdetach w swoim własnym wąskim gronie, które to bzdety tak naprawdę nic nie wnoszą i niczego nie zmieniają. Właściwie są w niezwykle wygodnym dla siebie położeniu. Lucjusz chyba wymodlił sobie taką opozycję.

17  Czerwca  2026  15:29

Zapytam tylko dla formalności. Czy Danielek Hausner podjął w końcu gdzieś zatrudnienie?

17  Czerwca  2026  14:53

Nie ma mojej zgody na tych ludzi

17  Czerwca  2026  13:45

~obserwator, a co ci "polscy patrioci" szukali na ulicach Berlina, winni ich dobrze spałować by zapamiętali swoje wyczyny do końca życia. Ciekawe co byś głąbie pisał jak u nas by "ukraińscy patrioci" tak się zachowywali.

17  Czerwca  2026  10:32

Kto wczoraj widział w telewizji REPUBLIKA jak niemcy policjanci torturowali polskich patriotów w Berlinie.Takie rzeczy się dzieją w 21 wieku na oczach wszystkich Europejczyków to skandal z którego niemcy nigdy się nie wypłacą aby w czasie pokoju takie rzeczy się w Europie działy na oczach wszystkich Polaków.A nasi patrioci chcieli tylko krzyż w miejscu gdzie wymordowano miliony Polaków tam postawić i upamiętnić na wieki takie szataństwo.

17  Czerwca  2026  10:32

To są Radni? Raczej bezradni. Do roboty a nie konferencyjki i lans.

17  Czerwca  2026  10:19

Tak to była ustawka ze strony tych bezradnych w naszym mieście.

17  Czerwca  2026  08:37

~Ally, widzisz, to widzenie "OK" to jest dla takich głupców jak ty na pokaz, a co wiąże się z tym widzeniem już nie widzisz, nie widzisz zadłużenia miasta, zadłużenia spółek zależnych, niepłacenia za wykonane zlecenia, różnych szemranych przetargów, szerokim strumieniem wypływu kasy, jak płacisz podatki to twojej też, ale dla oka to jest wszystko "OK". Właśnie takich potrzeba, głuchych i w różowych okularach.

17  Czerwca  2026  08:19

Lucek, nie kompromituj się. Stalowa Wola to nie Twój prywatny folwark. Zabieraj grabki i idź się okładać łopatkami gdzie indziej. Albo dorośnij wreszcie i bierz odpowiedzialność za swoje decyzje. Kim my dla Ciebie jesteśmy, kto Cię wybierał? A teraz blokujesz nam dostęp do informacji o spółkach miejskich? Wstyd!

17  Czerwca  2026  06:29

Marczaki, Grobel - Proszowskie i Hausnery same by chciały być tłustymi kotami w spółkach miejskich, a tu czas leci i nic.

17  Czerwca  2026  05:21

Czym są spółki miejskie i po co je tworzą samorządy? .... Miliony poza budżetem miasta to jest główny powód ich istnienia. Normą są pensje w wysokości 25-60 tysięcy złotych, a roczne premie, zwane formalnie "wynagrodzeniem zmiennym" nierzadko przekraczają 100 tysięcy. Takie eldorado ma miejsce w spółkach miejskich.
W Stalowej Woli funkcjonuje kilkanaście spółek miejskich, które odpowiadają za realizację zadań publicznych.
A jakie są mechanizmy powstawania mafii? .... proces ten opiera się na budowaniu hermetycznych struktur, które przenikają do legalnego świata finansów i polityki. Trzon organizacji tworzy hermetyczna grupa decyzyjna. Kluczowym elementem jest tworzenie łańcuchów legalnie działających spółek, które służą do maskowania dochodów.
Przetargi, „ustawki” i drenaż środków publicznych, manipulowanie systemem prawnym i grą na czas. ( ... przetarg był, oferta wygrała, umowa zrealizowana. Zysk wypłynął bokiem przez faktury za „konsulting”, „obsługę prawną” czy „badania rynku”.)

16  Czerwca  2026  22:12

~Fatum, nie przejmuj się, ty też jesteś kaleka, tylko umysłowy, dlatego taki nick sobie wybrałeś, nazwać siebie na forum ~Fatum, to kalectwo umysłowe, widocznie jakieś ~Fatum cię prześladuje.

16  Czerwca  2026  22:09

Mistrz manipulacji Lukrecjusz zadowolony, nie wiadomo ile spółki mają zadłużenia, nie wiadomo ile urząd zalega spółkom niezapłaconej kasy za zlecenia, zamordyzm uniemożliwia spółkom zależnym uchylenia rąbka tajemnicy i karawana Lukrecjusza toczy się dalej.

16  Czerwca  2026  17:26

Zebrali się przy windzie dla kalek...

16  Czerwca  2026  16:30

Tylko procedura zbierania głosów do referendum w sprawie odwołania Nadbereźnego

16  Czerwca  2026  16:26

Chusteczek nikt nie rozdawał? Nie popłaczcie się...

16  Czerwca  2026  16:20

Po minach widać, że coś im wesoło. Nie bardzo się chyba przejmują tym, wbrew temu co gadają.

16  Czerwca  2026  16:14

Kolejna konferecyjka przed UM, kolejny lans, tylko na sesję nie było komu przyjść. Miejcie litość.

16  Czerwca  2026  15:45

Weźcie się za robotę bo za coś te pieniądze dostajecie… Ciągle tylko lamentujecie… Czyżby to partia płaczków?!

16  Czerwca  2026  14:58

Te majtadasy w tle nadają powagi tej konferencji... tak naprawdę 99% mieszkańców w ogóle to nie obchodzi, mieszkańców obchodzi to co widzą, a widzą, że jest wokół OK, Wasze polityczne przepychanki są zupełnie niezauważalne dla oka zwykłych ludzi... Wiecie o tym? 99% mieszkańców nie potrafiłoby wymienić składu Rady Miasta więcej niż 5%, myślę, że jakieś 70% nie wymieniłoby poprawnie jednego radnego, więc po co to wszystko? Weźcie się za robotę, wyrzućcie z Rady Miasta tych, którzy w niej nie powinni się znaleźć z racji zamieszkania poza miastem jak choćby Pysznica, Lipa, Jastkowice... Wiceprezydenci (mino, że to nie zabronione, ale wstyd) są spoza Stalowej Woli.. I to jest niefajne....

16  Czerwca  2026  14:27

Coś mi tutaj czasami Szlęzaka śmierdzi.

16  Czerwca  2026  13:43

Przecież można uruchomić procedury odwołania Nadbereżnego z wykonywanej funkcji prezydenta, co stoi na przeszkodzie? Należy w końcu to zrobić.

16  Czerwca  2026  13:38

Was wszystkich powinno się pogonić za szkodzenie Polsce bez względu na partyjną służalczość

16  Czerwca  2026  13:15

Hausner, Marczak i wszystko jasne!

Odpowiadasz użytkownikowi

1 + 2 =

Dodaj swój komentarz

Przed publikacją zapoznaj się z Polityką Prywatności. Pamiętaj ponosisz odpowiedzialność za swój wpis!

1 + 2 =

Pozostałe wiadomości

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz Adblocka

Masz włączone blokowanie reklam, co uniemożliwia korzystanie z części treści w naszym serwisie. Wyłącz AdBlocka, aby uzyskać pełny dostęp do wszystkich materiałów.

Dziękujemy!

Opcje Adblocka znajdziesz w rozszerzeniach przeglądarki