Andrzej Szlęzak o drugiej aferze podkarpackiej. Sprawa trafiła do CBŚ, CBA, NIK-u i prokuratury.

Image

Zwołał konferencję prasową w Stalowej Woli, gdyż chciał zwrócić uwagę na sprawę szpitala rzeszowskiego, do którego trafia wielu mieszkańców naszego powiatu.

Przewodniczący Komisji Rewizyjnej sejmiku Andrzej Szlęzak, podczas posiedzenia Sejmiku Województwa Podkarpackiego, na którym udzielano wotum zaufania i absolutorium zarządowi województwa, przedstawił sprawę związaną z robotem da Vinci, który w ubiegłym roku trafił do Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 1 im. Fryderyka Chopina w Rzeszowie.

Zacznijmy jednak od początku. W 2021 r. do rzeszowskiego szpitala trafił robot da Vinci. Jak zaznacza Szlęzak umowa dotycząca wypożyczenia robota była tak skonstruowana, że szpital miał ponosić wszystkie koszty związane z jego eksploatacją. W sytuacji gdy robot byłby nieużywany, lecznica miałaby za niego płacić tak, jakby był używany.

- Profesor Krzysztof Gutkowski powiedział, że na tym etapie, w takim zakresie, jest to po prostu nieopłacalne, że można te operacje, które były przewidywane robić dotychczasowymi metodami, którymi leczono i to jest i skuteczniejsze, i tańsze. Profesor Gutkowski został zwolniony w sposób taki niegodziwy. Walczono z nim anonimami, brał w tym udział marszałek Ortyl. Walczono z członkiem zarządu województwa Stanisławem Kruczkiem, odpowiedzialnym za sprawy medyczne, który również się temu sprzeciwiał. W efekcie Gutkowskiego zwolniono, Kruczka pozbawiono kompetencji co do zajmowania się sprawami opieki medycznej. No i ten robot został zainstalowany. Jak mówię, na skrajnie niekorzystnych warunkach dla szpitala. W zasadzie z tą umową, którą pierwotnie przygotowano, można było pójść do prokuratury. W trakcie, kiedy zajmowała się tymi sprawami Komisja Zdrowia i Komisja Rewizyjna, tą umowę modyfikowano. Tam ubywało z niej tych niekorzystnych zapisów dla szpitala. Cały proceder został doprowadzony do skutku- mówił podczas konferencji prasowej radny Andrzej Szlęzak.

Były prezydent miasta podkreślił, że brakuje wyszkolonej kadry medycznej, która mogłaby wykonywać operację przy pomocy tego robota. W przypadku niektórych schorzeń trzeba było sprowadzać lekarzy nawet z zagranicy.

- Personel szpitala na Chopina miał być na zasadzie przynieś, podaj, pozamiataj. Nie planowano żadnych szkoleń lekarzy itd. Dopiero jak sprawa zaczęła być głośna, dopiero jak się zaczął skandal, to te zapisy w umowie zmieniano, że jacyś tam lekarze mają być szkoleni. Zobaczymy kto ich będzie szkolić- mówił radny Szlęzak.

Sprawą zajęła się Komisja Rewizyjna sejmiku województwa podkarpackiego, której przewodniczącym jest Andrzej Szlęzak.

- Ja sygnuję raport Komisji Rewizyjnej w tej sprawie. Po tym raporcie, który nie został przyjęty przez komisję rewizyjną głosami radnych PIS- u, złożyłem tak jak zapowiadałem w raporcie, zawiadomienie o prawdopodobnym popełnieniu przestępstwa do NIK-u, CBŚ, CBA i do prokuratury. Czekam na efekty tych swoich działań- mówił Szlęzak.

Raport nie został przyjęty przez członków Komisji Rewizyjnej, bo odrzucono go głosami PiS-u. Jak podkreśla Szlęzak, gdy w trakcie obrad komisji padł wniosek o przywrócenie profesora Krzysztofa Gutkowskiego do pracy, jednogłośnie „za” opowiedzieli się członkowie Komisji Rewizyjnej i Komisji Zdrowia. W ten sposób zagłosowali zarówno radni opozycji, jak i PiS-u. Nic to jednak nie dało, bo lekarz i tak nie wrócił do pracy.

Inną ciekawostką jest to, że radny Sejmiku Województwa Podkarpackiego Jacek Kotula dotarł do pacjentki szpitala, która miała być autorką rzekomego anonimu pisanego na szkodę profesora Krzysztofa Gutkowskiego. Ktoś wykorzystał jej imię i nazwisko podpisując się pod listem, który trafił do posłów, pracowników Urzędu Marszałkowskiego itd. Pomimo, że kobieta ta chciała spotkać się z radnymi by wyjaśnić, że nie dawała żadnych łapówek, ani nie pisała donosów na Gutkowskiego, nie było chętnych na jej wysłuchanie.

- Tą panią zaprosiłem na posiedzenie Komisji Rewizyjnej. Co się okazało? Wszyscy członkowie Komisji Rewizyjnej powiedzieli, że nie przyjdą na posiedzenie. Musiałem odwołać posiedzenie Komisji Rewizyjnej, ale ona się odbędzie. Trzeba mieć świadomość, że moje wystąpienie w trakcie sesji absolutoryjnej trwało 40 minut. Tam są same fakty i jaka była reakcja? Nic. Zero. Nikt nie wstał i nie powiedział: panie Szlęzak, pan kłamie, to nie jest prawda, my się z tym nie zgadzamy. (…) Nikt nie zakwestionował niczego, jeżeli chodzi o ustalenia faktyczne w tym raporcie. No to w naturalny sposób powinny być jakieś konsekwencje. W tym raporcie jest napisane, że jakby sprawstwo kierownicze całej tej afery, to jest marszałek Ortyl i on powinien zostać pozbawiony funkcji- mówił Andrzej Szlęzak.

Decyzja o zakupie robota już zapadła. Na ten cel zabezpieczono 10 mln zł. Szlęzak przypuszcza, że zakup ten nie będzie się bilansował.

Wystąpienie radnego Andrzeja Szlęzaka można obejrzeć na stronie:

http://wideo.podkarpackie.pl/nagrania/2022-06-27/sesja-LI-20220627.mp4
.

Na osi czasu należy ustawić 2 godzinę i 3 minutę obrad.

Komentarze

Dodaj swój komentarz

Przed publikacją zapoznaj się z Polityką Prywatności. Pamiętaj ponosisz odpowiedzialność za swój wpis!
By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 2 =