Niosą pomoc mimo śmiertelnego zagrożenia. Wywiad z koordynatorem ratowników medycznych Jackiem Buczkiem

Image

Każdego dnia spieszą się jadąc wszędzie tam, gdzie zagrożone jest ludzkie życie. Bez względu na pogodę, porę dnia i nocy są w gotowości by udzielić pomocy medycznej. Teraz szczególnie ich praca jest ważna i niebezpieczna.

Ratownicy medyczni nie mogą pracować zdalnie, bądź po prostu zostać w domu próbując przeczekać zagrożenie. W dobie epidemii koronawirusa ich praca, a właściwie służba, jest niezbędna, ale też ryzykowna. Podejmując wyzwania chronią nas i nasze rodziny. Sami narażeni są na kontakty z chorymi, którzy często świadomie ukrywają fakt zetknięcia się z osobą zakażoną lub przybyłą z terenów objętych pandemią.

Zaprosiliśmy do naszego studia koordynatora ratowników medycznych w Stalowej Woli, który opowiedział nam z jakim ryzykiem dziś wiążą się wyjazdy do chorych. Jak podkreślił Jacek Buczek to wszystko co dzieje się dookoła mocno oddziałuje na świadomość i komfort pracy ratowników medycznych.

Nasz gość już rano potwierdził trzeci przypadek zakażenia koronawirusem w powiecie stalowowolskim. Mężczyzna zgłosił się w poniedziałek z nietypowym objawem– utratą węchu...

Zapraszamy do obejrzenia ciekawego wywiadu!

Materiał video

Komentarze

Dodaj swój komentarz

By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 1 =
~mgh

do axn- wygląda na to, że zdaniem dyrekcji , jak czujesz się zagrożona koronawirusem w pracy to zdejmij biustonosz i załóż go na twarz, w ramach kreatywnej działalności DIY. Pani naczelna siedzi zamknięta w swoim gabinecie, jej koronawirus nie grozi. A TY COŚ WYMYŚL.

~axn

dobra a gdzie maseczki dla innych !!! dla tzw niższego personelu podobno mu się nie należy?

~zibi

Chińscy lekarze twierdzą że ten wirus dopiero się rozwija. Za rok dwa, jego zmutowana odmiana, będzie już tak zjadliwa że śmiertelność będzie wynosiła 90%. Już na tą chwilę istnieją dwa szczepy, jeden bardziej grozny, a drugi mniej. Po za tym w Hongkongu, są już oficjalne przypadki zarażonych psów. Ktoś dobrze tego wirusa zaprojektował, tak żeby nie było od razu, dużej śmiertelności, ale z czasem zacznie zabijać też młodych i zdrowych. Z tym wirusem i z nami jest jak z tą żabą. Jeśli wrzucisz żabę do wrzątku to wyskoczy, ale jeśli włożysz ja do letniej wody i powoli będziesz podgrzewał to pozwoli się ugotować. My jestmy żabą, a wirus wodą. :(

~Jaaa

Niesamowite jest jak teraz wszyscy nagle doceniają ratowników, pielęgniarki, personel szpitala, kasjerki itp. No ale lepiej późno niż wcale tylko pamiętajmy o tym też po opanowaniu pandemii

~byłam wtedy

Tak , teraz bohaterowie ! Oni zawsze byli bohaterami, są i będą bohaterami , tylko dopiero teraz jak śmierc puka to zobaczyliście... Parę lat temu, pamięta pan panie Jacku jak dyrektor Surmacz na zebraniu ze związkami zawodowymi powiedział o nas pracownikach , że "lenie i nieroby chcą podwyżkę". Dlaczego myśmy wtedy nie wyszli z tego zebrania?

e2rds

Tak właśnie postękują niektórzy, za nic mają życie innych:
4-latek miał kontakt z personelem medycznym szpitala.
Z ustaleń "Wyborczej…” wynika, że matka chłopca wróciła niedawno z Niemiec z objawami przypisywanymi zakażeniu koronawirusem, o czym nie poinformowano szpitala.
"Kontakt z nim miał właściwie cały personel"
"Leżał na oddziale od piątku. I jak to z czterolatkiem bywa, wszędzie go było pełno, nie potrafił wysiedzieć w łóżku. Kontakt z nim miał właściwie cały personel, poza mną. I wszyscy muszą przejść teraz kwarantannę" – mówi w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" lekarz med. Jan Nowak, kierownik klinicznego oddziału chirurgii dziecięcej, specjalista chirurgii i urologii dziecięcej.
Zielona Góra: babcia dziecka zataiła informacje
4-latek został przyjęty na oddział z raną głowy w piątek. Przywiozła go babcia, która powiedziała, że rana powstała na skutek "zabawy piłą". Kobieta nie tyle nie wpadła na udzielenie lekarzom informacji o stanie zdrowia swojej córki leżącej w domu z gorączką, co po prostu zataiła je podczas wywiadu medycznego. Miała twierdzić, że mieszka z wnuczkiem na wsi i z nikim się nie widują.

~lola

Widzimy jak wykorzystywany jest profesor medycyny Łukasz Szumowski, on zmuszony jest wydać rozporządzenie by w ten sposób nadstawić głowę za opieszałość premiera MM we wprowadzeniu stanu klęski żywiołowej. Minister Zdrowia ogranicza nam prawa obywatelskie w związku z tym, że jest pandemia wirusowa. Przecież to domena rządu a ostatecznie jeszcze urzędującego PAD. Panie ministrze czy pan jest zakladnikiem rządu który panem się posługuje jak złodziej wytrychem? W jaki sposób mają panu pomóc zwykli ludzie? Niech pan otwarcie powie na konferencji medialnej.

~Maniek

Dziękujemy! Apeluje również do wszytskich z jakimikolwiek objawami b dzownili na Sanepid i SOR bez zgłaszania się osobiście! chrońmy ratowników i lekarzy przed kwarantaną i coirbą w Hiszpanii i Włoszek liczba chorych lekarzy to grubo ponad 1000! Już wHiszpanii 5 dni temu podano że Koronawirus i rosnąca liczba chorych skłania służby i rządy do dramatycznych rozwiązań. Sytuacja we Włoszech przypomina horror, a kryzys epidemiologiczny zaczyna się także w Hiszpanii, Francji, Angli i Niemczech. Lekarze są zmuszeni decydować, kto zostanie uratowany chociaz respirator nie daje tej gwarancji!

~Grażyna

w środę 25 marca br. w Uroczystość Zwiastowania Pańskiego o godzinie 12.00, we wszystkich kościołach Diecezji Sandomierskiej kapłani odmówili Anioł Pański, modlitwę Ojcze nasz i 3 razy Zdrowaś Maryjo w intencji ustania epidemii, za chorych, za służby medyczne oraz za zmarłych.

Przyłączmy się do modlitwy o 12:09

~przem

Wielki szacunek dla p.Jacka i wszystkich pracownikow sluzby zdrowia.. Wielkie DZIEKUJEMY!!!

Brawo, wielkie dzięki!

~doda

Zwyczajni, niezwyczajni tak można by zacząć wstęp do podziekowań tej grupie odważnych ludzi. To nie kunktatorzy jak wielu znanych nam politykow skrywajacych się za plecami innych. Ta grupa jak wiele innych w okresie panowania Jarosława I Bezwględnego została upokorzona i została zaliczona do tzw. II Sortu. Dzisiaj widzimy kto niesie pomoc w fatalnych warunkach, praktycznie bez zabezpieczeń , a tylko z odwagą, męstwem i determinacją. Tym pięknym ludziom odmówiło się(panujący!) prawa do godziwego wynagrodzenia za służbę drugiemu człowiekowi. Dokąd będą panować feudalne zwyczaje w niby demokratycznym kraju? Dokąd poniewierana będzie godność wielu z nas a w tym przypadku służby zdrowia? Dziękujemy Wam tak jak tylko potrafimy, jesteście wielcy przez to co każdego dnia robicie, za Waszą służbę!

~maga

Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego, przede wszystkim zdrowia, wytrwałości i rozumnych pacjentów. Ogromny szacunek i podziękowania!

~Strazak

Jacy strazacy Co oni robia?

~SK5

Ten Pan 14 lat temu ratował życie mojego syna. Udało się. Żadne słowa nie wyrażą mojej wdzięczności.
Napiszę zwyczajnie - DZIĘKUJĘ !

~J23

PRAWDZIWI BOHATEROWIE CHWAŁA BOHATEROM NA PIERWSZEJ LINII NIECH BÓG MA WAS W OPIECE I NAD WAMI CZUWA A MY SZANUJMY ICH TRUD WALKI O NASZE ŻYCIE I MÓWMY PO PROSTU PRAWDĘ BEZ NIEJ MOŻE TAK SIĘ STAĆ ŻE NIE NIE BĘDZIE MIAŁ NAM KTO POMÓC "0" EGOIZMU !!!!

~zachwycona

Super człowiek!

~Gosia

Trzymajcie się panowie i panie, dużo zdrówka, bo jak nie wy to kto

~mieszkamiec

w tej pierwszej linii frontu zaczyna brakowac miejsca i jest coraz ciasniej.
lekarze ratownicy policja straz wojsko politycy ksieza kierowcy szwaczki aptekarze sprzedawcy

na pewno jeszcze o kilku zapomnialem...

~Ress

Wiem że Pan Jacek z którym ćwiczę w Kaito to człowiek który pomoże każdemu i wiem że ratuje nasze życie i życie innych trując swoje życie w walce z różnymi chorubstwami jakie niesie teraz ten straszny świat życzeń panu by dał pan radę do końca wytrzymać i być zdrowym D.ch.pozdrawiam

~jola

Jesteście wielcy, niech Bóg nad wami czuwa

~mieszkaniec

DZIEKI JACKU. BRAWO WY. POZDRAWIAM WSZYSTKICH SANITARIUSZY I PRACOWNIKOW SOR-u

~Marchewka

Pierwsza linia frontu, więc siedzieć w domu bo ludzie którzy nam pomagają, pracują, dbają też chcą jakoś to przetrzymać. Czego wszystkim nam serdecznie życzę, z Bogiem.

citizen

Szacun

~Asia88

Brawo!!dziekujemy