Pod 112 dzwonimy nie tylko po pomoc

Image

Większość zgłoszeń na 112, to wezwania bezzasadne. Tymczasem dysponowane na miejsce, gdzie nic się nie stało służb, które tracą cenny czas i pieniądze, na skutek wezwań „wesołków” i bezmyślnych ludzi powoduje, że ktoś może nie zdążyć, by uratować życie komuś.

Numer 112 jest jednolitym numerem alarmowym obowiązującym na terenie całej Unii Europejskiej. Służy do wzywania pomocy w sytuacjach zagrożenia życia, zdrowia, mienia lub środowiska. Wiele jednak osób dzwoni na niego po to, by się zabawić lub wzywać pomocy w sytuacji nieuzasadnionej.

Operatorzy numeru alarmowego 112 odbierają zgłoszenia, analizują je pod względem ich zasadność, a następnie zweryfikowane zgłoszenia przekazują dyspozytorom właściwych służb ratunkowych, których zadaniem jest zadysponowanie sił i środków niezbędnych do prowadzenia działań. Tymczasem ludzie domagają się przyjazdu pogotowia np. mając podwyższoną temperaturę, katar lub wysypkę. Nie rozumieją, że Zespół Ratownictwa Medycznego jest od ratowania życia, a z przeziębieniem należy się udać do przychodni. Wzywający mogą mieć wprawdzie problemy z oceną stanu zdrowia swojego czy bliskich, ale w przypadku celowego lub złośliwego zakłócania pracy służb, wysuwane są konsekwencje w postaci mandatu. Podobnie strażacy wołani są do zatrzaśniętych drzwi, kłopotów z dostaniem się do pomieszczeń, gniazd os na działkach i balkonach itp. Policji życzymy sobie w sytuacji kłótni rodzinnych czy rozwodowych przepychanek.

Zgodnie z art. art. 66 §1 kodeksu wykroczeń: Kto: 1) chcąc wywołać niepotrzebną czynność, fałszywą informacją lub w inny sposób wprowadza w błąd instytucję użyteczności publicznej albo organ ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia, 2) umyślnie, bez uzasadnionej przyczyny, blokuje telefoniczny numer alarmowy, utrudniając prawidłowe funkcjonowanie centrum powiadamiania ratunkowego— podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1500 zł.

[p]W samym tylko styczniu 2020 roku, na terenie województwa podkarpackiego, odnotowano 21 822 zgłoszenia, z czego 9927 przekazano: Policji, 117 do Państwowych Straży Pożarnych, 8721 do Państwowego Ratownictwa Medycznego, 3057 do służb pomocniczych. Większość zgłoszeń, przed weryfikacją, jest bezpodstawnych.

Komentarze

Dodaj swój komentarz

By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 1 =
~ratmed

Na szczęście na pogotowie możemy się dodzwonić bezpośrednio przez 999. Polecam to każdemu, który w nagłej sytuacji, nie chciałby powtarzać całego zgłoszenia 2 razy- najpierw operatorowi 112 a po chwili oczekiwania jeszcze raz dyspozytorowi medycznemu.

~kris35

Numer 112 nie działa w sytuacji zagrożenia.

~Marjan

Do właściciela , powinniście weryfikować czy wasi pisarze mają równo pod sufitem. Poza wspomnianymi awanturami i interwencjami policji , strażacy np mają obowiązek usuwania zagrożenia związanego z owadami błonkoskrzydłymi.

~Liljana

A to dziwne, że wzywa się policję do kłótni rodzinnych? Rękoczyny to za mało? Wolą już do morderstwa przyjechać?

~Anna

Idiotyzm, "policji życzymy sobie w sytuacji kłótni rodzinnych", co za debil kpi z kłótni rodzinnych, kiedy te kłótnie niejednokrotnie kończą się dotkliwym pobiciem lub wręcz pobiciem ze skutkiem śmiertelnym! Czyż nie na policję powinno się wtedy dzwonić?!