Koniec przygody Stalówki z Pucharem Polski. „…grać i nie płakać…”- Boniek do piłkarza Lecha niezadowolonego z murawy.

Image

Opracował : Radosław Brzyski

Stal Stalowa Wola dzielnie walczyła z wyżej notowanym przeciwnikiem, co potwierdzają statystyki meczowe, jednak górę wzięło doświadczenie i jakość ekstraklasowego rywala. Wynik 0:2 oznacza, że w ćwierćfinale melduje się drużyna Lecha Poznań.

Zanim mecz rozpoczął się na dobre, Stal przegrywała już 0:1. Gytkjaer podał na lewą stronę do Puchacza, a ten z narożnika pola karnego lekkim uderzeniem technicznym pokonał Kalinowskiego.

Czy był to strzał ? Czy dośrodkowanie, które przez nierówność murawy, na którą tak bardzo przed i po meczu narzekali goście, zamieniło się w efektowną bramkę ? Odpowiedzieć może jedynie strzelec bramki.

Wypowiedział się on po meczu na temat boiska dość dosadnie i kpiąco za pomocą twittera :

Tymoteusz Puchacz: „To nie są rozgrywki o Puchar Wójta. Nawet u siebie na wsi nie mam takiego boiska!” @LechPoznan@PZPNPuchar

Bardzo szybko odpowiedział mu Prezes PZPN Zbigniew Boniek:

„.... to ja z chęcią do Kol Puchacza na wieś przyjadę.... gratuluje bramki i awansu... widziałem tez czasami gorszą murawę w Poznaniu. Grać i nie płakać please.” @BoniekZibi

Stal nie załamała się takim obrotem sprawy i ruszyła z animuszem do odrabiania straty. Na boisku nie było widać różnicy dwóch klas rozgrywkowych dzielących te zespoły, a ton wydarzeniom zaczęli nadawać Zielono – czarni. Piłkarze Stalówki częściej utrzymywali się przy piłce, kreowali więcej sytuacji bramkowych i częściej uderzali na bramkę Lechitów, którzy ograniczali się do kontrataków. W 6 minucie minimalnie obok słupka uderzył Fidziukiewicz, chwilę potem strzał Kiercza po rzucie rożnym świetnie broni holenderski bramkarz Lecha Mickey van der Hart. W 24 min. Holender ofiarnie odbija uderzenie Dadoka z kilku metrów. Fidziukiewicz próbuje z dystansu, ale jego strzał przenosi nad poprzeczkę golkiper kolejorza. W końcówce pierwszej połowy swoje szanse na wyrównanie miał Ciepiela, ale najpierw kiedy znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem zbyt długo składał się do uderzenia i został przyblokowany, a minutę później po raz kolejny w tej odsłonie kunsztem i refleksem popisuje się van der Hart broniąc strzał z kilku metrów.

Do przerwy korzystniej prezentuje się nasza drużyna, niestety nie przekłada się to na wynik.

Druga część początkowo pod dyktando Stali i znowu na wysokości zadania staje bramkarz Lecha broniąc w 48 minucie strzał Fidziukiewicza. Z czasem coraz bardziej rozpędzała się poznańska lokomotywa, czego efektem była bramka Dejewskiego w 68 min., który wykorzystał idealne podanie Tiby i z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki.

Do końca meczu pozostawało sporo czasu i piłkarze Stali ambitnie chcieli odwrócić jeszcze losy tej konfrontacji. Próbował głową Fidziukiewicz, którego strzał z najwyższym trudem broni van der Hart. Doskonałą sytuacje zmarnował Mroziński, który z bliskiej odległości wyraźnie przestrzelił oraz Wójcik którego strzał wybronił bramkarz Lecha.

Ostatecznie mecz kończy się wynikiem 0:2, który na pewno nie odzwierciedla wydarzeń boiskowych. W tym dniu tryumfowało doświadczenie i wyrachowanie drużyny ekstraklasowej, wsparte "koncertem" van der Harta.

Na pomeczowej konferencji niezbyt rozmowny był trener gości Dariusz Żuraw, którego nie interesowało omawianie meczu rozgrywanego na takiej murawie jak w Boguchwale.

Stal Stalowa Wola – Lech Poznań 0:2 (0:1)

0:1 2’ Tymoteusz Puchacz

0:2 68’ Tomasz Dejewski

Stal: Krystian Kalinowski, Michał Mistrzyk (79 Kacper Śpiewak), Piotr Mroziński, Krzysztof Kiercz, Szymon Jarosz, Bartosz Sobotka, Przemysław Stelmach, Łukasz Pietras (75 Filip Wójcik), Bartłomiej Ciepiela (67 Michał Płonka), Michał Fidziukiewicz, Robert Dadok.

Lech: Mickey van der Hart, Jakub Kamiński (68 Lubomir Satka), Tomasz Dejewski, Dorde Crnomarković, Wołodymyr Kostewycz, Joao Amaral (66, Karlo Muhar), Jakub Moder, Pedro Tiba, Filip Marchwiński, Tymoteusz Puchacz, Christian Gytkjaer (75 Paweł Tomczyk).

Materiał video

Przewiń do komentarzy











































Komentarze

Dodaj swój komentarz

Przed publikacją zapoznaj się z Polityką Prywatności. Pamiętaj ponosisz odpowiedzialność za swój wpis!
By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 1 =
Nie dodano jeszcze żadnych komentarzy. Twój będzie pierwszy.