Porażka w pierwszym meczu o mistrzostwo 2 ligi

Image

W sobotnie popołudnie „Stal” Stalowa Wola, występująca w roli gospodarza na Izo Arenie w Boguchwale, podejmowała w derbach Podkarpacia „Resovię” Rzeszów. W porównaniu z poprzednim sezonem w obu zespołach nastąpiły dość znaczne zmiany kadrowe. Trudno było przewidzieć jakim wynikiem może się zakończyć inauguracyjna potyczka. Kibice Stalówki liczyli na powtórzenie sukcesu sprzed niespełna roku, kiedy ich ulubieńcy tryumfowali 2-1.

Od pierwszego gwizdka sędziego Pawła Kukli z Krakowa widać było duże zaangażowanie zawodników obu drużyn i że nie będzie tutaj „odpuszczania”. Początkowo zarysowała się lekka przewaga w polu gry zespołu gości, inicjowali więcej akcji ofensywnych, które jednak nie stwarzały większego zagrożenia. W końcu do głosu zaczęli dochodzić Zielono- czarni. W 12 minucie ładnie z dystansu uderzył Piotr Mroziński, a swoje zadanie skutecznie wykonał bramkarz Resovi Wojciech Daniel. 14 minuta to groźne dośrodkowanie w kierunku Michała Płonki, niestety minimalnie niecelne. W 16 minucie ten sam zawodnik, jeśli tylko zdołałby lepiej opanować piłkę, mógłby otworzyć wynik spotkania. Tymczasem coraz ciekawsze i składniejsze akcje zaczęli inicjować goście. Szczególnie trudny do upilnowania był Serhii Krykun, który z powodzeniem mógłby rywalizować na tartanowej bieżni ze sprinterami. Aktywny był też doskonale znany naszym kibicom napastnik Adrian Dziubiński, który w ostatnich 3 sezonach strzelił 22 bramki w meczach ligowych dla naszych barw. Niestety dla stalówki, strzelanie dla Resovi rozpoczął już w debiucie przeciw swoim niedawnym kolegom. Bramka dająca gościom prowadzenie padła w 27 minucie, a już trzy minuty później powinno być „po jednym” golu. Fatalnie zachował się obrońca Resovi Rafał Mikulec i niespodziewanie „sam na sam” z bramkarzem wyszedł Michał Fidziukiewicz. Próbował efektownie przelobować bramkarza, niestety, zamiast pięknej bramki przyszło rozczarowanie brakiem skuteczności. W 31 minucie kolejna składna akcja gości prawą stroną skąd poszło dośrodkowanie na „krótki słupek”, gdzie Kamil Radulj dostawił nogę, a piłka minimalnie minęła słupek. Mogła się podobać akcja Stali z 37 minuty zakończona „soczystym” uderzeniem Mrozińskiego, tyle że akurat w miejsce gdzie stał Daniel. Chwilę później, w 38 minucie, piłka jak po sznurku wymieniana jest przez piłkarzy Resovi. W końcu z 16 metra uderza Dziubiński, a na odbitą przez bramkarza Krystiana Kalinowskiego futbolówkę nabiega Szymon Feret i umieszczając ją w siatce podwyższa wynik swojej drużyny. W końcówce pierwszej połowy groźnie uderza jeszcze Radulj, po czym sędzia zaprasza piłkarzy do szatni. Trzeba przyznać, że Resovia w tym fragmencie meczu była drużyną lepszą, a przede wszystkim skuteczniejszą.

Pierwsze minuty drugiej połowy to piękna akcja Resovi, kombinacja podań „bez przyjęcia” zakończona strzałem piłkarza- sprintera Krykuna. Od 50 minuty zaczęła coraz wyraźniej dominować Stal. Wzmógł się doping na trybunach, który wniósł ożywienie w szeregi piłkarzy. W 53 minucie to Zielono- czarni pokazali, że potrafią grać kombinacyjnie. Akcje, po której dłonie same składały się do oklasków zakończył strzałem nieco zbyt lekkim wprowadzony po przerwie na boisko Filip Wójcik. 55 minuta to szarża w pole karne Fidziukiewicza, zakończona wślizgiem obrońcy na pograniczu faulu i rzutem rożnym dla naszej drużyny. W 59 minucie Stal wykonuje stały fragment, przed którym następuje zmiana i na boisku w zamian za Łukasza Pietrasa pojawia się Łukasz Zjawiński. Sędzia nakazuje kontynuacje gry, a dośrodkowanie na bramkę zamienia nowo wprowadzony piłkarz, dla którego było to pierwsze zetknięcie z piłką. Wydawało się, że Stalówka pójdzie za ciosem. W 64 minucie mocno uderza Bartosz Sobotka, niestety, tylko w boczną siatkę. Od 65 minuty inicjatywę przejmuje Resovia i to jej piłkarze częściej utrzymują się przy piłce. Wierni fani Stalówki liczą, że jej piłkarze „zbierają” siły by zaatakować w końcówce. Niestety, nasi defensorzy zostawiają zbyt wiele miejsca Danielowi Świderskiemu w 81 minucie. Napastnik Resovi, stojąc tyłem do bramki, ma czas aby przyjąć piłkę i na tyle swobodnie się obrócić aby skutecznie uderzyć w prawy dolny róg bramki bezradnego w tej sytuacji Kalinowskiego. Zwycięzca konfrontacji wydawał się być przesądzony. Piłkarze Stali próbowali jeszcze ambitnie zmienić niekorzystny rezultat. Najlepszą okazję ku temu miał Michał Płonka, który z kilku metrów uderzał głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Bramkarz jakoś to „wyciągnął”, ale pewnie sam do końca nie wie jak to zrobił.

Arbiter zakończył mecz, a naszym piłkarzom i kibicom pozostało pogodzić się z porażką, która zawsze w przypadku derbów boli.

Po meczu trener Stali Czesław Palik powiedział:

- Ten mecz nie ułożył się nam tak jakbyśmy chcieli. Pierwsza bramka- stracona w takich okolicznościach dość dziwnych. Nasze gapiostwo i spryt zespołu Resovi sprawiło, że ten mecz nam się „powichrował”. Natomiast druga bramka, to bardzo ładna akcja kombinacyjna do środka zakończona strzałem. Bramkarz obronił bez asekuracji i tracimy bramkę na dwa zero. Przecież my mieliśmy doskonałe sytuacje do przerwy. Przypomnę, że nasz zawodnik Fidziukiewicz dostał prezent i mógł zrobić wszystko, gdyby zamienił tę sytuacje na bramkę. Mecz mógłby się ułożyć inaczej, choć to są tylko domysły. Fakt jest faktem, że bramki nie było i jemu się przestała układać gra, bo mimo że to doświadczony zawodnik, to w psychice gdzieś to tkwi. Myślę , że Resovia była konkretniejsza. Po prostu te bramki potrafiła strzelać. My stwarzając sytuacje nie potrafiliśmy tego wykorzystać, choćby ostatnie zamieszanie pod koniec meczu. Mimo to można z optymizmem patrzeć w ten zespół, stać go na dużo więcej i powinien sobie radzić zdecydowanie lepiej. Dzisiaj Resovia zdominowała nas w środku pola i to się przekładało potem na bramki. Pragnę pogratulować zespołowi Resovi. My musimy z głowami spuszczonymi przełknąć gorycz porażki u siebie i z nadzieją oczekiwać następnych meczy.

Stal Stalowa Wola – Resovia Rzeszów 1-3

0-1 Adrian Dziubiński (27)
0-2 Szymon Feret (38)
1-2 Łukasz Zjawiński (59)
1-3 Daniel Świderski (81)

Stal Stalowa Wola:

Kalinowski – Waszkiewicz, Pietras (58. Zjawiński), Płonka, Dadok, Fidziukiewicz (83. Michalik), Mroziński, Mistrzyk (46. Wójcik), Sobotka, Śpiewak, Witasik

Resovia Rzeszów:

Daniel – Mikulec, Kubowicz, Frankiewicz Domoń, Radulj (74. Płatek), Krykun (70. Adamski), Geniec, Dziubiński (54. Świderski), Zalepa,Feret (78. Hajduk)

Opracował Radosław Brzyski

Przewiń do komentarzy























































Komentarze

Dodaj swój komentarz

By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 1 =
Nie dodano jeszcze żadnych komentarzy. Twój będzie pierwszy.