Pedofilia oczami ministra Ziobry

Image

Minister Zbigniew Ziobro, przy okazji pobytu w mieście, wypowiedział się na temat pedofili i słynnego filmu braci Sekielskich.

Minister Sprawiedliwości mówił, że skandalem jest to, co zrobiło PO za czasów swoich rządów doprowadzając do tego, że o 5 lat skrócono przedawnienie kary dla pedofilów. Sejmowa komisja ustawodawcza przyjęła już z poprawkami rządowy projekt nowelizacji Kodeksu karnego i skierowała go do drugiego czytania. Zaproponowano m.in. wydłużenie terminu przedawnienia karalności przestępstw seksualnych wobec dzieci. Przedawnienie karalności, przedłużenie terminu przedawnienia lub przedawnienie wykonania kary nie będą stosowane w przypadku przestępstwa zgwałcenia osoby nieletniej poniżej 15 roku życia, a nie jak wcześniej zakładano, poniżej lat 16.

Minister odniósł się również do problemu z dopalaczami. W wyniku zażycia substancji niewiadomego pochodzenia w Polsce zmarło kilkadziesiąt osób.

- Co zrobił Donald Tusk poza tym, że pięknie mówił niezwykle emocjonalnie, z przekonaniem? Nic- przekonuje minister.

O stosunek PiS do utworzenia Komisji do spraw zbadania pedofilii w Kościele zapytał podczas spotkania dziennikarz TVN. Jak odpowiedział minister, pedofilskie zachowania księży ukazane w filmie braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu” są godne potępienia, a każda ofiara pedofilii zasługuje na szacunek. Minister przypomniał, że wobec niektórych księży prokuratura nie prowadzi postępowań, ponieważ przestępstwa miały miejsce jeszcze w PRL (od lat 80- tych do teraz), a co za tym idzie, z punktu widzenia prawnego nie mogą być one skutecznie podjęte.

- Potępiając takie zachowania i dając wyraz temu jako człowiek Kościoła Katolickiego, nie ma dla mnie zrozumienia, tolerancji dla pedofilii gdziekolwiek, w jakimkolwiek środowisku, szczególnie w Kościele. To właśnie nasz rząd, a nie rząd Platformy Obywatelskiej wprowadził prawny obowiązek, nałożony na wszystkich, również na struktury kościelne, aby informować o faktach wskazujących na pedofilię pod groźbą odpowiedzialności karnej jako przestępstwo. Nie zrobiła tego Platforma, tylko myśmy to zrobili, nie czekaliśmy na film braci Sekielskich, tylko zrobiliśmy to w 2017 roku- mówił minister Zbigniew Ziobro.

Ziobro demagogią i szarlataństwem nazwał domaganie się przez PO ukarania osób, które dokonały przestępstw w latach 80- tych, ponieważ nie przewiduje tego prawo, które w myśl słynnej zasady „nie działa wstecz”. Minister jest zwolennikiem surowego karania za pedofilię, stąd przygotowania zmian i zaostrzenie kar dla takich osób. Jak zapewnił minister on sam nigdy nie spotkał się w życiu z molestowaniem seksualnym przez księży jako dziecko, ani też nikt z jego znajomych, których o to pytał, nie spotkał się z zachowaniami pedofilskimi. Również sam autor filmy o pedofilii w Kościele, jak przyznał, nie natrafił na „takiego” kapłana.

- Nie możemy dać się wprowadzić w błąd poprzez emocje, które ta sprawa wytworzyła i ulec pewnej demagogii opozycji, która chce stworzyć wrażenie, że wszyscy księża i Kościół są uwikłani w pedofilię. To jest kłamstwo- mówił minister.

Dlatego też, by bronić uczciwych księży, tych którzy żyją i przekazują wartości, trzeba ścigać z całą bezwzględnością tych, którzy dopuścili się przestępstwa. Zbigniew Ziobro uważa, że opozycja roni krokodyle łzy, a ma w głębokim poważaniu cierpienie dzieci, bo prawie zawsze podczas głosowań nad zaostrzeniem kar dla pedofilów byli przeciw, również podczas tworzenia rejestru pedofilów, czy przepisu na mocy którego osoby wykorzystujące dzieci miałyby dożywotni zakaz pracy z małoletnimi.

Minister przypomniał też głośną sprawę Romana Polańskiego, oskarżonego o kontakty seksualne z niespełna 13- latką, kiedy to środowiska artystyczne z Agnieszką Holland na czele, protestowały przeciwko wydaniu reżysera Amerykanom, bombardując Zbigniewa Ziobrę listami i protestami, w których wyrażali oburzenie co do takiej decyzji władz Polski. Jak mówi minister, to obłuda, gdy publicznie potępia się księży za molestowanie 15- latek, a wybacza się gwałt na dziecku poniżej 13 lat.

- Nie może być takiej niekonsekwencji, nie może być różnych kryteriów i standardów. Prawo, Konstytucja, na które się powołują często państwo z Platformy Obywatelskiej musi być równe wobec wszystkich. I ono powinno tak samo traktować pedofila, który jest wybitnym artystą, jak i tego, który znajdzie się w Kościele. Nie ma tutaj tolerancji, bo tu chodzi o dobro dziecka. (…) Państwo powinno pedofilię wypalać gorącym żelazem- mówił Ziobro w Stalowej Woli.

Komentarze

Dodaj swój komentarz

By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 1 =
~klerr

https://www.youtube.com/watch?v=nNNdVY8GUVg

vjm

@Wstyd
/.../ PiS zgłasza 38stron poprawek do swojej nowelizacji kk, /.../

Pod warunkiem, ze udowodnia ze Kodeks Karny tzw. Makarewicza wprowadzony rozporzadzeniem Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 11 lipca 1932 r. jest nie wazny - jak widac gmeraja w komunistycznym kodeksie karnym Igora Andriejewa z roku 1969.

~alex

równość w standarcie pana Ziobry. Polanskiego należało wydać, księżom nie można nic zarobić ze względu na przedawnienie. 1975 w tym roku polanski dopuścił sie molestowania 10 letniej

~alex

równość w standarcie pana Ziobry. Polanskiego należało wydać, księżom nie można nic zarobić ze względu na przedawnienie. 1975 w tym roku polanski dopuścił sie molestowania 10 letniej

~Wstyd

Z ostatniej chwili-PiS zgłasza 38stron poprawek do swojej nowelizacji kk, która liczyła 48stron. Marszałek uznał, że nie była to zmiana kk, albo była zmiana, ale nie kk.
Chodzi o nieodpowiednią procedurę.
Wszyscy latają jak Sławomir z Zenkiem na Sylwestra.
Podobno jutro obiecają wiagrę plus- dla każdego

~@@@@@@

film na You Tube: "DZIECKO KSIĘDZA zabiera głos. "To nie ojciec - to PRODUCENT". Ile lat można walczyć, żeby ojciec powiedział, że jest ojcem? Jak bardzo KK sprawy zamiata pod dywan? Ile dzieci cierpi albo nie zdaje sobie sprawy?

~Wstyd

Dlatego magister Ziobro przygotował amnestię dla pedofili, a cała pisowska ferajna przegłosowała ją w sejmie?
Jaki wstyd, sromota dla wszystkich Polaków.
Człowiek usłużny partii, bez jakiejkolwiek aplikacji jest ministrem sprawiedliwości i w dodatku prokuratorem generalnym. Bez jakiegokolwiek wykształcenia, które pozwoliłoby mu być zwykłym prokuratorem na najniższym szczeblu, wraz z komunistycznym prokuratorem Piotrowiczem reformują prawo w naszym kraju.
Wstyd i sromota.
W podobnym stylu wypowiedział się rektor KUL-u. Jego zdaniem poziom absolwentów prawa w Stalowej Woli jest wystarczającym argumentem za zamknięciem filii u nas. To d,atego absolwent L.N. miał taką obrażoną minę.
Niestety, przynależności do elity nie można utożsamiać z przynależnością do jedynie słusznej partii lub koalicji.

vjm

/.../Minister przypomniał, że wobec niektórych księży prokuratura nie prowadzi postępowań, ponieważ przestępstwa miały miejsce jeszcze w PRL (od lat 80- tych do teraz), a co za tym idzie, z punktu widzenia prawnego nie mogą być one skutecznie podjęte./.../

Jak trzeba miec zryty beret zeby takie brednie opowiadac publicznie - okolo tysiaca lat ta sekta zydowska - zeruje na Panstwie Polskim a on pieprzy o jakims okresie PRL-u, ktory w swietle Konstytucji Kwietniowej z 1935 roku i Dekretu Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 30 Listopda 1939 R "O niewaznosci aktow prawnych wladz okupacyjnych."

- Do ktorych zaliczana jest okupacja niemiecka a nastepnie sowiecka.

w Art 1 jasno to okresla.

Osobna kwestia jest tzw. "spowiedz sw". - jako element stanowiacy wstepna selekcje ofiar pedofili i zboczencow, ktorzy podczas niej typuja swoje ofiary w celu pozniejszego wykorzystania, powinen byc zakazany przez Panstwo Polskie i wpisany jako poprawaka do Konstytucji Kwietniowej - kazda sekta powinna byc w ten sposob traktowana sa granice beszczelnosci.

Najwyzszy czas, zeby indoktrynacja przez sekty spoleczenstwa tego najmlodszego, ktore jest bezbronne i podatne na indoktrynacje i zaburzenia psychiczne z tym zwiazane wlacznie z niemoznoscia prawidlowej oceny co jest rzeczywistoscia a co falszem zostala prawnie zakazana - bo skutkuje to takimi zerami na uslugach kosciola katolickiego, ktorych jedynym celem zyciowym jest walka z Polska Racja Stanu i Panstwem Polskim na rzecz innego obcego panstwa w tym przypadku koscielnego.

~wiechu

Wybitny uczony prawa karnego rozstrzygnął.Pedofilii w kościele winna jest PO,murarze oraz Roman Polański.

~kot alik

Brawo dla pana magistra, niedługo pozamyka całą opozycję, wtedy nadejdzie czas prawdziwej demokracji.

~Kop

Nowe fakty ws. księdza z Tylawy, który został skazany za molestowanie dzieci. Ksiądz Michał M. wciąż odprawia msze oraz jest obecny na antenie Radia Maryja. Co piątek odmawia różaniec wraz z słuchaczami. Po emocjach związanych z premierą filmu braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" przypomniano sprawę z początku poprzedniej dekady, która dotyczyła księdza z Tylawy pod Krosnem w województwie podkarpackim. W 2004 r. ksiądz Michał M. został skazany na dwa lata więzienia z zawieszeniem na pięć za molestowanie sześciorga dzieci. Jak wynika z uzasadnienia sądu, duchowny brał dzieci na kolana, wkładał ręce pod bluzkę i do majtek, dotykał piersi i krocza.
TVN24 dotarła do księdza oraz jego ofiar. Okazało się, że skazany duchowny wciąż odprawia mszę. To nie wszystko. Reporterzy odnotowali, że Michał M. co piątek dzwoni do Radia Maryja, by przeprowadzić poranny różaniec wraz z słuchaczami. Dziennikarze wysłali w tej sprawie list do władz rozgłośni, jednak do tej pory nie uzyskali odpowiedzi.

- Dla mnie to jest potwór. To jest człowiek, który nigdy nie powinien pracować z dziećmi – mówi jedna z ofiar. - On szukał ofiar, brał na kolana, ściskał aż się cały trząsł - wspomina dorosła już kobieta. Z kolei ksiądz Michał M. twierdzi, że do parafian podchodził w rodzinny sposób. - Zawsze jesteśmy rodziną, Pan Bóg jest naszym ojcem - przekonywał ksiądz z Tylawy. - Nieraz jak odwoziłem (dzieci - przyp. red.) to się zdarzało, że ktoś tam dzióba dał na pożegnanie – dodał duchowny, doprecyzowując, że chodzi o całowanie z usta. - Ludzka rzecz - odparł Michał M.

ksiądz z Tylawy+1

oprac. Karolina Kołodziejczykwczoraj (22:54)

Został skazany za molestowanie dzieci. Ksiądz z Tylawy odmawia różaniec na antenie Radia Maryja
Nowe fakty ws. księdza z Tylawy, który został skazany za molestowanie dzieci. Ksiądz Michał M. wciąż odprawia msze oraz jest obecny na antenie Radia Maryja. Co piątek odmawia różaniec wraz z słuchaczami.


58


2653

Podziel się
435




Duchowny skazany za molestowanie odmawia różaniec na antenie Radia Maryja (Agencja Gazeta)




Po emocjach związanych z premierą filmu braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" przypomniano sprawę z początku poprzedniej dekady, która dotyczyła księdza z Tylawy pod Krosnem w województwie podkarpackim. W 2004 r. ksiądz Michał M. został skazany na dwa lata więzienia z zawieszeniem na pięć za molestowanie sześciorga dzieci. Jak wynika z uzasadnienia sądu, duchowny brał dzieci na kolana, wkładał ręce pod bluzkę i do majtek, dotykał piersi i krocza.
TVN24 dotarła do księdza oraz jego ofiar. Okazało się, że skazany duchowny wciąż odprawia mszę. To nie wszystko. Reporterzy odnotowali, że Michał M. co piątek dzwoni do Radia Maryja, by przeprowadzić poranny różaniec wraz z słuchaczami. Dziennikarze wysłali w tej sprawie list do władz rozgłośni, jednak do tej pory nie uzyskali odpowiedzi.

- Dla mnie to jest potwór. To jest człowiek, który nigdy nie powinien pracować z dziećmi – mówi jedna z ofiar. - On szukał ofiar, brał na kolana, ściskał aż się cały trząsł - wspomina dorosła już kobieta.




Zobacz także: "Tylko nie mów nikomu". Saryusz-Wolski: za tym filmem stoi opozycja


"Tylko nie mów nikomu". "Za tym filmem stoi opozycja"













auto

01:32 / 03:02







Z kolei ksiądz Michał M. twierdzi, że do parafian podchodził w rodzinny sposób. - Zawsze jesteśmy rodziną, Pan Bóg jest naszym ojcem - przekonywał ksiądz z Tylawy. - Nieraz jak odwoziłem (dzieci - przyp. red.) to się zdarzało, że ktoś tam dzióba dał na pożegnanie – dodał duchowny, doprecyzowując, że chodzi o całowanie z usta. - Ludzka rzecz - odparł Michał M.
Stanisław Piotrowicz, a sprawa księdza z Tylawy


REKLAMA


Sprawa księdza z Tylawy wraca za sprawą Stanisława Piotrowicza. Przypomnijmy: jego prokuratura okręgowa w Krośnie umorzyła w 2001 roku postępowanie ws. Michała M. mimo, że ostatecznie został skazany w 2004 roku.
Działania duchownego Piotrowicz tłumaczył ojcowską czułością i umiejętnościami terapeutycznymi. - Dla dzieci nocowanie w obcym domu jest atrakcją. Kąpiel wynikała zaś z tego, że dzieci były brudne. Całowanie w usta według niego było na zasadzie "daj ciumka" czy "gilgotanie brodą" - wyjaśniał Piotrowicz 18 lat temu dziennikarzom. Teraz stanowczo wycofuje się z tych słów.
Jak wynika z reportażu w "Czarno na Białym" Stanisław Piotrowicz miał mu powiedzieć po wyroku skazującym że uważa, iż jest niewinny. - Do dziś jest przekonany - twierdzi ksiądz Michał M.Moze pan zero się z nim bujal na pikniku ?

~milicjant

wszyscy myśleli ze sławny prokurator zwanym ZERO będzie prowadzil dochodzenie w sprawie księdza pedofila ze stalowej lub z lipy a tu przyjechal prowadzic pisowska propagandę sukcesu przed wyborami !!Takich aparatczykow mamy dość swoich nie trzeba nam przybledy z warszawy !!

~Informator

Po pierwsze miała 15 lat a od tylu można uprawiać seks i to nie jest złamanie prawa

~kop

Nowe fakty ws. księdza z Tylawy, który został skazany za molestowanie dzieci. Ksiądz Michał M. wciąż odprawia msze oraz jest obecny na antenie Radia Maryja. Co piątek odmawia różaniec wraz z słuchaczami. Po emocjach związanych z premierą filmu braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" przypomniano sprawę z początku poprzedniej dekady, która dotyczyła księdza z Tylawy pod Krosnem w województwie podkarpackim. W 2004 r. ksiądz Michał M. został skazany na dwa lata więzienia z zawieszeniem na pięć za molestowanie sześciorga dzieci. Jak wynika z uzasadnienia sądu, duchowny brał dzieci na kolana, wkładał ręce pod bluzkę i do majtek, dotykał piersi i krocza.
TVN24 dotarła do księdza oraz jego ofiar. Okazało się, że skazany duchowny wciąż odprawia mszę. To nie wszystko. Reporterzy odnotowali, że Michał M. co piątek dzwoni do Radia Maryja, by przeprowadzić poranny różaniec wraz z słuchaczami. Dziennikarze wysłali w tej sprawie list do władz rozgłośni, jednak do tej pory nie uzyskali odpowiedzi.

- Dla mnie to jest potwór. To jest człowiek, który nigdy nie powinien pracować z dziećmi – mówi jedna z ofiar. - On szukał ofiar, brał na kolana, ściskał aż się cały trząsł - wspomina dorosła już kobieta. Z kolei ksiądz Michał M. twierdzi, że do parafian podchodził w rodzinny sposób. - Zawsze jesteśmy rodziną, Pan Bóg jest naszym ojcem - przekonywał ksiądz z Tylawy. - Nieraz jak odwoziłem (dzieci - przyp. red.) to się zdarzało, że ktoś tam dzióba dał na pożegnanie – dodał duchowny, doprecyzowując, że chodzi o całowanie z usta. - Ludzka rzecz - odparł Michał M.

ksiądz z Tylawy+1

oprac. Karolina Kołodziejczykwczoraj (22:54)

Został skazany za molestowanie dzieci. Ksiądz z Tylawy odmawia różaniec na antenie Radia Maryja
Nowe fakty ws. księdza z Tylawy, który został skazany za molestowanie dzieci. Ksiądz Michał M. wciąż odprawia msze oraz jest obecny na antenie Radia Maryja. Co piątek odmawia różaniec wraz z słuchaczami.


58


2653

Podziel się
435




Duchowny skazany za molestowanie odmawia różaniec na antenie Radia Maryja (Agencja Gazeta)




Po emocjach związanych z premierą filmu braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" przypomniano sprawę z początku poprzedniej dekady, która dotyczyła księdza z Tylawy pod Krosnem w województwie podkarpackim. W 2004 r. ksiądz Michał M. został skazany na dwa lata więzienia z zawieszeniem na pięć za molestowanie sześciorga dzieci. Jak wynika z uzasadnienia sądu, duchowny brał dzieci na kolana, wkładał ręce pod bluzkę i do majtek, dotykał piersi i krocza.
TVN24 dotarła do księdza oraz jego ofiar. Okazało się, że skazany duchowny wciąż odprawia mszę. To nie wszystko. Reporterzy odnotowali, że Michał M. co piątek dzwoni do Radia Maryja, by przeprowadzić poranny różaniec wraz z słuchaczami. Dziennikarze wysłali w tej sprawie list do władz rozgłośni, jednak do tej pory nie uzyskali odpowiedzi.

- Dla mnie to jest potwór. To jest człowiek, który nigdy nie powinien pracować z dziećmi – mówi jedna z ofiar. - On szukał ofiar, brał na kolana, ściskał aż się cały trząsł - wspomina dorosła już kobieta.




Zobacz także: "Tylko nie mów nikomu". Saryusz-Wolski: za tym filmem stoi opozycja


"Tylko nie mów nikomu". "Za tym filmem stoi opozycja"













auto

01:32 / 03:02







Z kolei ksiądz Michał M. twierdzi, że do parafian podchodził w rodzinny sposób. - Zawsze jesteśmy rodziną, Pan Bóg jest naszym ojcem - przekonywał ksiądz z Tylawy. - Nieraz jak odwoziłem (dzieci - przyp. red.) to się zdarzało, że ktoś tam dzióba dał na pożegnanie – dodał duchowny, doprecyzowując, że chodzi o całowanie z usta. - Ludzka rzecz - odparł Michał M.
Stanisław Piotrowicz, a sprawa księdza z Tylawy


REKLAMA


Sprawa księdza z Tylawy wraca za sprawą Stanisława Piotrowicza. Przypomnijmy: jego prokuratura okręgowa w Krośnie umorzyła w 2001 roku postępowanie ws. Michała M. mimo, że ostatecznie został skazany w 2004 roku.
Działania duchownego Piotrowicz tłumaczył ojcowską czułością i umiejętnościami terapeutycznymi. - Dla dzieci nocowanie w obcym domu jest atrakcją. Kąpiel wynikała zaś z tego, że dzieci były brudne. Całowanie w usta według niego było na zasadzie "daj ciumka" czy "gilgotanie brodą" - wyjaśniał Piotrowicz 18 lat temu dziennikarzom. Teraz stanowczo wycofuje się z tych słów.
Jak wynika z reportażu w "Czarno na Białym" Stanisław Piotrowicz miał mu powiedzieć po wyroku skazującym że uważa, iż jest niewinny. - Do dziś jest przekonany - twierdzi ksiądz Michał M.Moze pan zero się z nim bujal na pikniku ?

~jaki

Jak demagog może stać na czele resortu nie mając dostatecznej wiedzy i kompetencji? To człowiek który zasłużył już poprzednim razem 'rządząc" na trybunał Stanu. Upieklo mu się i teraz znowu szuka sobie nieszczęścia. To tylko absolwent UJ z dostatecznym wynikiem, bez żadnej praktyki jako prokurator nie mówiąc o tym, że przycisnięty do muru czerwieni szyję .

~znetu

Na mapie zaznaczono 259 ofiar, 63 sprawców z wyrokami sądowymi, 50 opisywanych przez media spraw i 35 zgłoszeń. Twórcy mapy księży pedofilów podkreślają, że mapa wciąż nie pokazuje jednak skali problemu. "Specyfika przestępstw seksualnych wobec dzieci polega na tym, że ogromna większość z nich nigdy nie wychodzi na światło dzienne. W wypadku przestępstw popełnianych przez osoby duchowne tabuizacja problemu jest jeszcze intensywniejsza ze względu na pozycję społeczną i autorytet nadany sprawcom przez Kościół" - czytamy na stronie Nie Lękajcie Się.

~znetu

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez abp. Stanisława Gądeckiego złożyli w Prokuraturze Okręgowej w Poznaniu działacze Partii Razem. Przewodniczącemu Konferencji Episkopatu Polski zarzucili, że - mając wiedzę nt. pedofilii wśród duchownych - nie przekazał jej organom ścigania.
Dzisiaj rano działacze Partii Razem Amadeusz Smirnow i Dorota Koszal złożyli w Prokuraturze Okręgowej w Poznaniu zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa "przez urzędników, funkcjonariuszy i hierarchów Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski, w szczególności przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski arcybiskupa metropolitę Stanisława Gądeckiego oraz innych biskupów diecezjalnych Kościoła katolickiego w Polsce".

W naszej ocenie istnieje uzasadnione podejrzenie co do tego, że abp Gądecki jako przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski ma dostęp lub ma wiedzę na temat materiałów obciążających osoby duchowne, które dopuszczały się czynów o charakterze pedofilskim. Materiały te do tej pory nie zostały przekazane organom ścigania, co jest niezgodne z obowiązującym w Polsce prawem - wyjaśniał Smirnow.

W złożonym w poznańskiej prokuraturze zawiadomieniu wskazano, że "na podstawie doniesień medialnych oraz raportu Konferencji Episkopatu Polski pt. ‘Wykorzystywanie seksualne osób małoletnich przez niektórych inkardynowanych do diecezji polskich duchownych oraz niektórych profesów wieczystych męskich zgromadzeń zakonnych i stowarzyszeń życia apostolskiego w Polsce - wyniki kwerendy’, przedstawionego podczas konferencji prasowej w dniu 14 marca 2019 r., zachodzi uzasadnione podejrzenie, że urzędnicy, funkcjonariusze i hierarchowie Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski nie przekazali organom ścigania wiedzy na temat przestępstw związanych z wykorzystywaniem seksualnym osób poniżej 15. roku życia popełnionych przez osoby duchowne".

Jak wskazali działacze Razem, "w raporcie udostępnionym na stronie Konferencji Episkopatu Polski czytamy: ‘z przekazanych informacji wynika, że od 1990 do 2018 roku ze wszystkich przypadków zgłoszonych do jednostek kościelnych obejmujących zarówno ofiary poniżej jak i powyżej 15. roku życia - przypadków procedowanych przed organami państwa było 44 proc.’".

Należy z tego wyciągnąć wniosek, że ogromna ilość przestępstw pedofilskich, minimum 56 proc., o których wiedzą władze kościelne, co same przyznały, nie została przez urzędników kościelnych zgłoszona organom ścigania - zaznaczyli działacze.

Smirnow przypomniał w tym kontekście, że "niezawiadomienie niezwłoczne organów ścigania przez osoby będące w posiadaniu wiarygodnych wiadomości o dokonaniu czynu zabronionego, o którym mowa w art. 200 par. 1 k.k. (obcowanie płciowe z osobą małoletnią lub doprowadzenie jej do poddania się czynnościom seksualnym), stanowi od 13 lipca 2017 roku czyn zabroniony ścigany z urzędu".

W świetle informacji zamieszczonych w raporcie w latach 1990-2018 zgłoszono w polskich diecezjach 284 przypadki wykorzystywania seksualnego dzieci, a tylko w latach 2017-2018 - 66 przypadków. W dniu wejścia w życie zmiany artykułu 240 par. 1 k.k. ściganiu podlegały wszystkie przestępstwa pedofilskie, które nie uległy przedawnieniu, czyli których ofiary nie ukończyły 30. roku życia. Tym samym wiedza o wszystkich nieprzedawnionych przestępstwach, którą dysponowały diecezje Kościoła katolickiego, w tym Archidiecezja Poznańska, powinna być niezwłocznie przekazana do organów ścigania - podkreślił Smirnow.

Pytany, dlaczego zawiadomienie do prokuratury zostało złożone akurat dzisiaj, na kilka dni przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, odparł, że "przez ponad tydzień od wyświetlenia filmu braci Sekielskich ("Tylko nie mów nikomu", traktującego o pedofilii w polskim Kościele - przyp. RMF), który obejrzały miliony Polaków, nie słyszeliśmy, nie wiemy o żadnych działaniach prokuratury w tym zakresie. Nie ma żadnych działań związanych ze ściganiem przestępstw pedofilskich w Kościele katolickim".

Dorota Koszal zwróciła uwagę, że "ofiary ciągle, po latach, są w traumie, natomiast sprawcy ciągle nie są pociągnięci do odpowiedzialności karnej".

To nie jest żadna odpowiedzialność, że ksiądz z jednej parafii zostanie przeniesiony do drugiej. (...) Miejsce pedofili, osób, które popełniają czyny pedofilskie, które krzywdzą dzieci, jest w więzieniach. Polskie prawo jest takie samo dla wszystkich obywateli i dla wszystkich obywatelek. Księża i biskupi to również są obywatele polscy - mówiła.

Koszal podkreśliła, że działacze Partii Razem od tygodnia apelują do ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, by "prokuratura rozpoczęła te sprawy z urzędu".

My domagamy się sprawiedliwości i domagamy się rozliczenia zarówno sprawców, jak i osób, które tuszowały przestępstwa, nie informowały o przestępstwach - to również jest przestępstwo (...) Obawiamy się, że Kościół katolicki może nie chcieć współpracować z państwem polskim w celu szybkiego wyjaśnienia tej sprawy - i jeżeli materiały (w diecezjach) nie zostaną szybko zabezpieczone, mogą po prostu zostać zniszczone. Wzywamy prokuraturę do tego, żeby zajęła akta jak najszybciej - podkreślała działaczka.

To nie pierwsze tego typu zawiadomienie skierowane do prokuratury przez działaczy Partii Razem po premierze głośnego dokumentu braci Marka i Tomasza Sekielskich.

W ubiegłym tygodniu w gdańskiej prokuraturze okręgowej zawiadomienie dot. możliwego ukrywania przez władze kościelne informacji o przypadkach pedofilii wśród duchownych złożyła pomorska działaczka Razem Anna Górska.

W piśmie zawiadomiła ona o możliwości złamania prawa przez "urzędników, funkcjonariuszy i hierarchów archidiecezji gdańskiej i kurii metropolitalnej w Gdańsku, w szczególności arcybiskupa metropolitę Sławoja Leszka Głodzia, jego biskupów pomocniczych oraz innych biskupów diecezjalnych Kościoła katolickiego w Polsce".

~znetu

"Zmowa milczenia" – tak arcybiskup Malty Charles Scicluna nazwał korporacyjną kulturę tajemnicy wokół pedofilii klerykalnej. Odkrywanie tej tajemnicy jest jak wchodzenie do kolejnych kręgów dantejskiego piekła. To dzięki tej zmowie księża Paweł, Dariusz, Walerian i wielu innych mogli przez lata krzywdzić dzieci. Pozwolił im na to system, który ich chronił i dawał poczucie bezkarności.Ten system działał na całym świecie i zbierał ponure żniwo - co najmniej 11 tysięcy ofiar w Stanach Zjednoczonych, 4 tysiące w Niemczech, kilkanaście tysięcy w Irlandii, 500 w Belgii, ponad 3 tysiące w Australii. Miliony dolarów wypłaconych odszkodowań, wyroki więzienia, puste kościoły – to reakcja na wieloletnią zmowę milczenia wokół przestępstw seksualnych popełnianych przez księży katolickich i zakonników, których ofiarami padały dzieci i nastolatki. Zmowę, którą przerywano powoli i z niedowierzaniem. Swoistym apogeum tego procesu była dymisja całego episkopatu Chile, któremu zarzucono tuszowanie pedofilskich skandali. 
Symbolem końca omerty, czyli zmowy milczenia, stały się dwa kraje: Stany Zjednoczone i Irlandia. Dziennikarskie śledztwa, niezależne komisje, wypłaty odszkodowań zmusiły Watykan do działań.Arcybiskup Dublina Diarmuid Martin, który przekazał niezależnej świeckiej komisji 70 tysięcy stron kościelnych dokumentów – tajnych do czasu rozpoczęcia dochodzenia, pisał po jego zakończeniu: "Ludzie mówili mi, że powinienem zaatakować Komisję za to, że nie uderzyła w prawników, psychiatrów czy doradców medialnych za ich błędy. Ja zrobiłem tylko jedno: uznałem błędy księży i biskupów. W instytucjach diecezjalnych powstawały listy głoszące: "Arcybiskup Martin był poza krajem, kiedy to się działo. Nie ma prawa się wypowiadać. Gdyby tu był, robiłby to samo, co my".

~znetu

Tak kościół dba o swoich księży pedofilów: Ksiądz Michał M., w przeszłości skazany za czyny pedofilskie, odprawia msze, a w ostatni piątek prowadził poranną modlitwę różańcową za pośrednictwem Radia Maryja.

Michał M. został skazany w 2004 roku za molestowanie sześciu dziewczynek. – Nie były to działania wypływające z jakichkolwiek przyczyn chorobowych, lecz zachowania dewiacyjne, pedofilne typu zastępczego - mówił w uzasadnieniu do wyroku sędzia Piotr Wójtowicz.

- Dla mnie to jest potwór, to jest człowiek, który nigdy nie powinien pracować z dziećmi. On szukał ofiar, on szukał cały czas ofiar. Brał na kolana, ściskał, aż się trząsł. Tak mocno przytulał, że aż się trząsł. Aż mu się kolor skóry zmieniał – opowiada jedna z kobiet, która zeznawała w sprawie księdza z Tylawy.

~RadioOjca

Został skazany za molestowanie dzieci. Ksiądz z Tylawy odmawia różaniec na antenie Radia Maryja
Nowe fakty ws. księdza z Tylawy, który został skazany za molestowanie dzieci. Ksiądz Michał M. wciąż odprawia msze oraz jest obecny na antenie Radia Maryja. Co piątek odmawia różaniec wraz z słuchaczami.

~TypowePiS

Komitety wyborcze nie mogą bezpłatnie wieszać banerów i plakatów na parafialnych płotach czy tablicach. Za złamanie zakazu grożą kary finansowe i parafii i komitetowi - od 1 tys. do 100 tys. zł.
Apelujemy: wysyłajcie do nas zdjęcia plakatów wiszących w takich miejscach, z informacją, która to parafia. Sprawdzimy, czy komitety zapłaciły za ich powieszenie, a jeśli nie - powiadomimy PKW

~Zinternetu

Nie będzie wyczekiwanych przez seniorów podwyżek emerytur i rent. PiS odrzuciło w Sejmie ustawę PSL Emerytura bez podatku. PSL publikuje listę hańby. Na liście jest niejaki Rafał Weber!
Emerytura bez podatku to jeden ze sztandarowych propozycji PSL. Dzięki ustawie ludowców świadczenia seniorów mogły wzrosnąć nawet o 25 proc. Osoby starsze z nadzieją czekały na przyjęcie projektu przez Sejm. Przez ponad 2 lata rządów PiS zostali oni całkowicie wykluczeni i porzuceni.

„Ceny w sklepach rosną jak szalone, opłaty za mieszkania są coraz wyższe. Drożyzna najmocniej uderza w emerytów i rencistów. Nie wolno nam zostawić seniorów na pastwę losu” – uzasadniał Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL. Niestety, posłowie PiS postanowili pozbawić seniorów nadziei i odrzucili projekt.

~Olo

kogo bronił Piotrowicz? kumu ty ziobro chcesz ściemniać? flagi unijnej nadbereżny nie wieszał, ale do koryta+ się pchają, obłuda

~Miastko

Dlaczego magister Ziobro nie popiera Sagatowskiej

~jan

.... panie Ziobro, pańskie ,,wystąpienie" można skomentować krótko, jadą dwa tramwaje, jeden niebieski a drugi skręca w lewo..... w więzieniach w całej Polsce za czyny pedofilskie siedzi dwóch księży i jeden zakonnik, i tyle .... tak wygląda pańskie ,,stosowanie" prawa, może pan z kolesiami podnieść karę do stu lat paki, a nic to nie zmieni jeśli przestępców zamiast ścigać będzie pan chronił, Piotrowicz nie jest jeden, a za ukrywanie przestępstw pedofili nie siedzi żaden duchowny.

~student

A w Brukseli siedzi leń, nic nie robi cały dzień – tak zaczyna się materiał Faktu, poświęcony najgorszym czyli najbardziej leniwym polskim europosłom. Na pierwszym miejscu tego niechlubnego zestawienia znajduje się Ryszard „Nieobecny” Legutko – ujawnia dziennik.
Ryszard Leugtko to zero raportów, tylko sześć opinii, które przygotowywał jako jeden z kontrsprawozdawców (czyli nie autor), w ostatnich dwóch latach bardzo często nieobecny w Brukseli. Najgorszy z Polaków, jeśli chodzi o obecność na sesjach PE – piszą dziennikarze.

Legutko nie jeździ zbyt wiele do Brukseli, za to dużo przebywa w pisowskich mediach. Prawie codziennie pojawia się na łamach propisowskiego portalu wPolityce.pl, pełno go w telewizji i radiu. Teraz wiadomo, czemu nie ma czasu na pracę…

~z internetu

Nie będzie wyczekiwanych przez seniorów podwyżek emerytur i rent. PiS odrzuciło w Sejmie ustawę PSL Emerytura bez podatku. PSL publikuje listę hańby. Na liście jest niejaki Rafał Weber!
Emerytura bez podatku to jeden ze sztandarowych propozycji PSL. Dzięki ustawie ludowców świadczenia seniorów mogły wzrosnąć nawet o 25 proc. Osoby starsze z nadzieją czekały na przyjęcie projektu przez Sejm. Przez ponad 2 lata rządów PiS zostali oni całkowicie wykluczeni i porzuceni.

„Ceny w sklepach rosną jak szalone, opłaty za mieszkania są coraz wyższe. Drożyzna najmocniej uderza w emerytów i rencistów. Nie wolno nam zostawić seniorów na pastwę losu” – uzasadniał Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL. Niestety, posłowie PiS postanowili pozbawić seniorów nadziei i odrzucili projekt.

~klerr

Wnioski o poważnych "niedoróbkach" w nowym kodeksie karnym przedstawiają eksperci z Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego. Jego członek, dr Mikołaj Małecki w rozmowie z Onetem podkreśla, że ilość błędów w nowym prawie "po prostu poraża". - Proszę zwrócić uwagę, że ministerstwo pracowało nad tym kodeksem przez kilka miesięcy. Dlatego przy tak długiej pracy takie buble nie powinny się zdarzać. Prawda jest taka, że cały ten projekt powinien trafić do kosza, bo masa błędów i nieścisłości jest niewiarygodna - podkreśla.
Jak mówi dr Małecki, najgorsze jest to, jak dalece "rozbiegły się" deklaracje polityków partii rządzącej z realnie przyjętym prawem. - Słyszeliśmy, że chcą walczyć z czynami pedofilskimi, a jedyną zmianą, jaka wchodzi w życie, jest właśnie ta, że usuwa się karalność doprowadzenia małoletniego do obcowania płciowego - zaznacza prawnik.
- To pokazuje skalę niekompetencji ministerstwa, bo "takie coś" nie powinno być wniesione nawet jako szkic projektu, a co dopiero jako ustawa uchwalona przez Sejm. Przecież to się w głowie nie mieści - mówi dr Małecki. - Aż strach pomyśleć, co jeszcze w tym nowym kodeksie karnym znajdziemy - kwituje.

~żenada

Dziennikarz zadaje Beacie Szydło pytanie po angielsku. Była premier skonsternowana? Szydło – jak wiadomo – kandyduje do Europarlamentu, gdzie znajomość przynajmniej jednego obcego języka wydaje się konieczna. Na pytanie nie odpowiedziała – dziennikarz musiał je później powtórzyć po polsku.

~taka prawda

Magister Zbyszek nie kompromituj się już!