Jubileusz 90- lecia Ekonomika

Image

W sobotę 18 maja 2019 roku w ZSP nr 3 w Stalowej Woli odbyła się uroczystość z okazji 90- lecia szkoły. Impreza była okazją dla wielu absolwentów tej placówki do przypomnienia sobie młodzieńczych lat oraz spotkania się po latach.

Uroczystość rozpoczęła się od Mszy Świętej w intencji uczniów, absolwentów, nauczycieli, pracowników i przyjaciół szkoły odprawionej w rozwadowskiej Farze. Później w murach ZSP nr 3 odbyła się gala jubileuszowa. Uroczystość zgromadziła wielu absolwentów oraz zaproszonych gości. Podczas spotkania został wyświetlony film opowiadający historię szkoły, przeplatany występami artystycznymi młodzieży. Nie zabrakło także okolicznościowych przemówień. Osoby, przedstawiciele firm i instytucji, które wspierają i wspierały placówkę otrzymały pamiątkowe statuetki. Wśród nich znalazł się także nasz portal. Jubileuszowi towarzyszyła okolicznościowa wystawa, gdzie można było podziwiać zdjęcia sprzed lat. Fotografie przysporzyły wiele wzruszeń.

W sierpniu 1928 r., w Rozwadowie, z inicjatywy Nestora Dobrzańskiego, księgowego, któremu w sposób szczególny leżało na sercu szerzenie oświaty na tutejszym terenie, powstało Towarzystwo Szkół Zawodowych. Dostrzegał on przede wszystkim potrzebę założenia szkoły typu handlowego. Inicjatywę tę poparły miejscowe władze. 13 listopada 1928 roku, na mocy aktu koncesyjnego Kuratorium Okręgu Szkolnego we Lwowie, powstała więc Trzyklasowa Koedukacyjna Szkoła Handlowa T.S.Z w Rozwadowie.

- Szkoła założona przez Nestora Dobrzańskiego działała nieprzerwanie do okresu wojny. Na okres wojny działalność szkoły była zawieszona, chociaż odbywały się tutaj, na terenie Rozwadowa, kursy handlowe. Niemcy zezwolili na to, żeby te kursy handlowe mogły się odbyć. Po zakończeniu wojny szkoła została reaktywowana i prowadziła swoją dalszą działalność w różnych miejscach w Rozwadowie, aż docelowo, w latach 70- tych, został wybudowany budynek szkolny. Dużo przekształceń tu było, bo zmieniały się nazwy, ale do lat 90- tych była to szkoła, która głównie kształciła w kierunkach ekonomicznych. Obecnie, mimo, że mówią o nas potocznie „Ekonomik”, to tych zawodów, w których kształcimy jest bardzo dużo- mówi Paweł Ciołkosz, dyrektor ZSP nr 3.

Rozmawialiśmy z wieloma absolwentami Ekonomika. Wszyscy zgodnie bardzo dobrze wspominają zarówno kadrę nauczycielską, jak również lata młodości, które spędzili w szkolnych ławkach.

- Szkołę wspominam bardzo sympatycznie. U nas w klasie była przewaga dziewcząt. Było nas tylko 3 chłopaków. Nie było rywalizacji między nami, tzw. wyścigu szczurów. Mieliśmy doskonałych profesorów. Wtedy dyrektorem był Edward Geissler, taki postawny mężczyzna. Bardzo wszyscy się go baliśmy, ale nie był to zły człowiek, miał po prostu taką posturę. Sprawiał wrażenie takiego energicznego, trzymał wszystko w ryzach. Bardzo miło wspominam Józefa Raka, który uczył nas księgowości. Księgowość była przedmiotem wiodącym w naszej szkole. Wiele osób nie dawało sobie z nią rady. Wprowadzał dobrą i sympatyczną atmosferę, potrafił wyłożyć ten trudny przedmiot, że wszyscy go lubili. Całe życie później pracowałem w zawodach ekonomicznych m.in. w księgowości. Te podstawy wiedzy, jaką uzyskaliśmy w szkole procentowały i procentuje nadal- mówi Mieczysław Walec, który w 1959 roku ukończył naukę w Ekonomiku.

Kolejną naszą rozmówczynią była Barbara Nabrzeska, która od wielu lat jest dyrektorem Zespołu Szkół Nr 6 Specjalnych w Stalowej Woli.

- Przez 4 lata uczyłam się w liceum ekonomicznym, dzisiaj jest to Zespół Szkół Ponadpodstawowych nr 3 w Stalowej Woli. Jest to wyjątkowa szkoła. Przeżyłam tutaj wspaniałe lata. Moja wychowawczyni, Grażyna Janik, nauczyła mnie tego, że jeżeli nawet człowiek upadnie, to powstaje znacznie silniejszy. Uczyła nas odwagi, prawdomówności, odpowiedzialności. Wychowała wiele pokoleń bardzo wartościowych ludzi- mówiła Barbara Nabrzeska.

Ciepłe wspomina na temat uczniów mają także jej nauczyciele, których również nie zabrakło na jubileuszu 90- lecia szkoły.

- Miałem przyjemność uczyć historii, wiedzy o społeczeństwie i języka niemieckiego. Zawsze wspominałem młodzież tej szkoły jako bardzo dobrą, chętną do nauki, bardzo uczynną, wzór młodzieży polskiej. Trzeba podkreślić także taką ciepłą atmosferę w gronie pedagogicznym. Co prawda dużo nas wtedy nie było, bo szkoła była mniejsza, ale mieliśmy bardzo dobre koleżeńskie stosunki, nieśliśmy wzajemna pomoc w razie jakiś tam sytuacji. Mieliśmy także wspaniałego dyrektora Edwarda Geisslera, który był więźniem obozu w Oświęcimiu. Ja zawsze mówię, że to był mój najlepszy dyrektor, z tych, których miałem- wspominał Marian Biernachowski, który uczył w szkole od 1969 do 1981 roku.

Życzymy kolejnych, wspaniałych jubileuszów i rzeszy absolwentów, którzy po latach będą równie ciepło wspominać chwile spędzone w swojej szkole.

Przewiń do komentarzy









































































































Komentarze

Dodaj swój komentarz

Przed publikacją zapoznaj się z Polityką Prywatności. Pamiętaj ponosisz odpowiedzialność za swój wpis!
By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 1 =
Nie dodano jeszcze żadnych komentarzy. Twój będzie pierwszy.